Lubię śpiewać na castingach - wywiad z Martą Raźniaczyk

DF
Z Martą Raźniaczyk z Sopotu rozmawia Dominika Fenikowska.

Gdzie uczyłaś się śpiewać?
Gdy miałam sześć lat, rodzice zapisali mnie do Gminnego Ośrodka Kultury w Liniewie. Chodziłam tam aż do końca liceum i tam nauczyłam się śpiewać. Ośrodek często organizował występy na różnych imprezach regionalnych. Śpiewaliśmy i tańczyliśmy na przykład na Dniach Kościerzyny.
W jakich konkursach lub castingach brałaś udział?
W Kaszubskim Idolu dostałam się do finałowej czternastki. Zdobyłam też wyróżnienie na Wojewódzkim Konkursie Poezji Śpiewanej. Jeśli chodzi o castingi, to brałam udział w przesłuchaniach do programu "X-factor", ale doszłam tylko do drugiego etapu. Lubię brać udział w konkursach wokalnych i castingach.
Występujesz solo czy w zespole?
Razem z kolegami tworzymy zespół White Chocolate Trio. Trzy lata temu grupa szukała wokalistki i ja odpowiedziałam na ogłoszenie. Gramy covery piosenek, ale planujemy w przyszłości tworzyć także muzykę autorską. Nie wydaliśmy jeszcze żadnej płyty.
Czy masz swojego idola?
Bardzo podziwiam pana Bernarda Szyca. Jest moim ulubionym aktorem. Byłam na wielu sztukach w Teatrze Muzycznym, w których występował, takich jak "Lalka", "Shrek" i "Skrzypek na Dachu". Najbardziej podobał mi się ten ostatni musical, w którym pan Szyc odegrał niesamowitą rolę. Spektakl bardzo mi zapadł w pamięć.

Wideo

Dodaj ogłoszenie