Lubella zainteresowana kupnem malborskiego zakładu Malmy

Radosław Konczyński
sxc.hu
Lubella sp. z o.o., należąca do Grupy Maspex Wadowice, jest zainteresowana przejęciem swojego kiedyś najgroźniejszego przeciwnika, czyli malborskiej Malmy. Jako jedyna złożyła ofertę do pierwszego przetargu ogłoszonego przez syndyka masy upadłościowej VVQFDE (dawna Malma sp. z o.o.).

Jeszcze 10 lat temu Lubella próbowała dorównać kroku ówczesnej Malmie, "królowej" makaronów w Polsce, a dziś...
- Na rynku makaronów jesteśmy obecni z marką Lubella, mamy mocną pozycję lidera, więc zrozumiałe jest, że procesy konsolidacyjne zachodzące na tym rynku budzą nasze zainteresowanie - mówi Dorota Liszka, rzecznik prasowy Grupy Maspex Wadowice, wyjaśniając, dlaczego spółka złożyła ofertę.

Syndyk ogłosił jeden przetarg, w którym proponował do nabycia zakłady VVQFDE w Malborku i Wrocławiu. Lubella wyraziła zainteresowanie tylko malborską fabryką. Syndyk jednak unieważnił przetarg. - Oferta zawierała błędy formalne. Lubella nie złożyła oświadczenia o zapoznaniu się ze stanem prawnym przedsiębiorstwa. Ponadto żądała podpisania różnych oświadczeń przez syndyka, dotyczących byłych pracowników dawnej Malmy. Oferta na zakup przedsiębiorstwa nie może być warunkowa - mówi Jacek Ryncarz, syndyk VVQFDE.

Rzecznik Grupy Maspex wyjaśnia, że oferta była zgodna z prawem, ale nie spełniała wymogów regulaminu przetargu.
- Zastrzegliśmy m.in. w niej w trosce o byłych pracowników Malmy, że wszystkie dotąd nieuregulowane sprawy pracownicze muszą zostać rozstrzygnięte przez prowadzącego przetarg syndyka z poszanowaniem praw, które byłym pracownikom Malmy przysługują - tłumaczy Dorota Liszka. - Oznacza to, że wszystkie uzasadnione roszczenia pracownicze zgodnie z prawem muszą zostać wcześniej uregulowane, co było warunkiem złożonej przez nas oferty.

Przypomnijmy - syndyk (ale także sąd upadłościowy) twierdzi, że VVQFDE to przedsiębiorstwo bez ludzi. Sam majątek. Załogę zatrudniała natomiast Malma Trading - spadkobierczyni słynnej Malmy, która do niedawna dzierżawiła poprzez pośrednika hale od VVQFDE. Syndyk wypowiedział tę umowę i nieruchomości zostały uwolnione od - brzmi brzydko, ale prawdziwie - balastu, jaki stanowili pracownicy MT. Dzięki temu mógł ogłosić przetarg.

Michel Marbot, twórca marki Malma, cały czas upiera się, że VVQFDE ma pracowników - tych z Malmy Trading. Chwali więc Lubellę, dawną rywalkę, za złożenie oferty warunkowej.

- Lubella to poważny inwestor. Szanuję ich. Oni mówią dokładnie to, co ja: że syndyk musi wziąć na siebie sprawy związane z pracownikami, którym trzeba wypłacić zaległe 40 mln zł - twierdzi Marbot. - Inaczej, syndyk sprzeda atrakcyjny majątek, da pieniądze Bankowi Pekao SA, głównemu wierzycielowi, a dla pracowników nic nie zostanie i wtedy z tym problemem zostanie nabywca albo polski podatnik.

Syndyk zapowiada, że po wakacjach powinien odbyć się kolejny przetarg. Grupa Maspex nie odpowiedziała nam, czy Lubella sp. z o.o. do niego przystąpi.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

U
Upasiony Fabrykant

Tez jestem zainteresowany kupnem tej makaroniarni ino co nie mam kasy ale zapisze sie do Pelo i Ryzy mi da bo przeciez wszystkim swoim daje, nie ma ze nie.

Dodaj ogłoszenie