Lotto Ekstraklasa. Bez napastników o zwycięstwo bardzo ciężko. Punkt się liczy

Rafał RusieckiZaktualizowano 
Arka zdobyła w Płocku kolejny punkt
Arka zdobyła w Płocku kolejny punkt Przemek Świderski
Piłkarzom Arki Gdynia brakowało w piątek w Płocku atutów, aby z Wisłą sięgnąć po trzy punkty. Przegrywali i wydawało się, że wrócą do domów z niczym. Gola na wagę remisu zdobył jednak Frederik Helstrup.

Lepiej piątkowe spotkanie rozpoczęli żółto-niebiescy. Już na początku dwukrotnie do pozycji strzeleckich dochodził Michał Nalepa. Za pierwszym razem jego uderzenie z trudem wypiąstkował na rzut rożny Bartłomiej Żynel. Chwilę później pomocnik Arki zupełnie nie popisał się jednak przy strzale.

- Arka zaczyna wychodzić z kryzysu. Walka dopiero się zaczyna. W dole tabeli panuje niebywały ścisk. To mecz o niebagatelnym znaczeniu dla obu drużyn - wyjaśniał przed spotkaniem Jacek Zieliński, trener Arki, który nie mógł skorzystać z żadnego z nominalnych napastników. „Na szpicy”, tak jak w Zabrzu z Górnikiem, wystąpił więc Michał Janota. Nieobecnych za kartki Adama Marciniaka i Christiana Maghomę zamienili odpowiednio Tadeusz Socha oraz Adam Danch.

Socha miał bardzo duże problemy z upilnowaniem, wprowadzonego po przerwie, Alena Stevanovicia. Urodzony w Szwajcarii Serb w 47 minucie dograł idealnie piłkę w pole karne, a akcję wykorzystał niezwykle skuteczny ostatnio Oskar Zawada. Dość zaznaczyć, że był to pierwszy celny strzał Nafciarzy.

Gdynianie nie potrafili znaleźć sposobu na rozpędzających się gospodarzy. Musieli się odsłonić, aby zacząć konstruować akcje ofensywne. Bez napastnika szło to jednak bardzo opornie, momentami nieudalonie. Na domiar złego Wisła potrafiła wyprowadzać kąśliwe kontry. Po jednej z nich bardzo bliski zdobycia bramki był aktywny Dominik Furman, którego uderzenie z 18 metrów na rzut rożny sparował Pavels Steinbors. Napór płocczan nie trwał jednak do końca i swoją szansę zwietrzyli żółto-niebiescy.

Próby Arki zostały nagrodzone w doliczonym czasie gry. Wprowadzony kilka minut wcześniej Goran Cvijanović idealnie zagrał z rzutu wolnego, a Frederik Helstrup wykorzystał atut wzrostu i precyzyjnie głową uderzył na bramkę.

Arkowcy w niedzielę będą śledzić rywalizację Zagłębia Sosnowiec ze Śląskiem Wrocław (o godz. 15.30). To będzie konfrontacja drużyn ze strefy spadkowej. Gdynianie trzymać będą zapewne kciuki za remis.

Damian Zbozień po meczu Arka Gdynia - Miedź Legnica: Tym meczem podłączyliśmy się do respiratora

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie