Lotos Trefl Gdańsk - Zaksa Kędzierzyn-Koźle: Sposób na rywala znają tylko gdańszczanie

Łukasz Żaguń
Sylwia Dąbrowa
To będzie hit 20 kolejki PlusLigi. W Ergo Arenie w niedzielę wicemistrz Polski podejmie Zaksę Kędzierzyn-Koźle.

O tym, jak poważne wyzwanie przed gdańskimi siatkarzami może świadczyć fakt, że w tym sezonie Zaksa przegrała tylko raz (na 19 spotkań). Jedynym pogromcą kędzierzynian okazał się... Lotos Trefl. W pierwszej rundzie nasi siatkarze pokonali aktualnego lidera tabeli PlusLigi 3:2.

- I nie mam nic przeciwko, by to powtórzyć - mówi z uśmiechem na twarzy Piotr Gacek. - Myślę, że drużyna z Kędzierzyna jest zgranym kolektywem. Świetną pracę wykonał tam trener, który znakomicie poukładał zespół, a efekty widać w tabeli. Poza tym, Zaksa nie ma obciążeń związanych z grą w pucharach, co też stawia ją w korzystnej sytuacji.

Rzeczywiście, Zaksa może w tym sezonie skupić się wyłącznie na rozgrywkach ligowych. Ale to nie jedyny atut tego zespołu. Ekipa z Kędzierzyna-Koźla imponuje nie tylko wynikami, ale również kadrą. O poziom przyjęcia dbają Kevin Tillie, Sam Deroo, Rafał Buszek i libero reprezentacji Polski Paweł Zatorski, w ataku niezawodni są Grzegorz Bociek i Dawid Konarski, na środku siatki życie rywalowi utrudniają Łukasz Wiśniewski i Jurij Gładyr, a całą grę momentami perfekcyjnie prowadzi Benjamin Toniutti. Ten ostatni ma w swojej kolekcji najwięcej statuetek dla MVP meczu. Absolutnie nieprzypadkowo, bo to obecnie jeden z najlepszych, a może nawet najlepszy kreator gry w całej PlusLidze. Ale gdańszczanie też mają argumenty po swojej stronie, więc wychwalać rywala nie zamierzają.

- Zaksa, jak każdy przeciwnik, jest do ogrania. Do tej pory w lidze przegrała tylko z nami. Koncentrujemy się, by w niedzielę znów toczyć zacięty bój - mówi Damian Schulz, zmiennik Murphy'ego Troya.

Mobilizacja w naszym zespole jest ogromna. Ewentualne zwycięstwo za trzy punkty, o co oczywiście będzie szalenie trudno, postawiłoby Lotos Trefl w znakomitym położeniu w tabeli i znacząco przybliżyło do finału PlusLigi.

Kibiców cieszyć może fakt, że w szeregach żółto-czarnych nie ma kontuzji przed tak ważną batalią. Ponadto, w coraz lepszej dyspozycji jest Mateusz Mika, który długo dochodził do pełni sił po kontuzji kolana.

- Jest zdecydowanie lepiej. Nie jest to jeszcze pełna dyspozycja, ale najważniejsze, że mogę grać i pomagać drużynie na boisku - mówi Mika.

Dodajmy, że podczas niedzielnego meczu w Ergo Arenie (godz. 14.45) na fanów czeka moc dodatkowych atrakcji. Przerwy w spotkaniu wypełnią m.in. występy Akademii Fitnessu Sportowego Aleksandry Kobielak. Założycielka grupy w 2000 roku zdobyła tytuł mistrzyni świata fitness, a teraz zajmuje się m.in. szkoleniem swoich następczyń.

Kibice w dalszym ciągu mogą nabywać bilety na niedzielny pojedynek. Dostępne są one za pośrednictwem strony www.trefl.kupbilety.pl, w kasach Ergo Areny i w wybranych punktach na terenie całego województwa pomorskiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie