Lotos Gdynia zmierzy się z GTK Wejherowo

Patryk KurkowskiZaktualizowano 
Trzęsienie ziemi w ostatnich dniach przechodzi gdyński Lotos. Władze klubu niezadowolone z uzyskiwanych przez zespół wyników i sytuacji w tabeli podjęły decyzję o radykalnych zmianach. Nowym trenerem już oficjalnie został Georgios Dikaioulakos, a nową koszykarką naszych mistrzyń Pauline Krawczyk.

Choć pod wodzą Dariusza Raczyńskiego gdynianki kilkakrotnie zaprezentowały się dobrze, wygrywały w lidze, to jednak nie ma mowy o satysfakcji z rezultatów. Bo Lotos zajmuje obecnie dopiero szóste miejsce w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy, a przygodę z Euroligą zakończył bardzo szybko. W tej sytuacji sternicy postanowili, że Raczyński wróci na poprzednie stanowisko, czyli znów będzie drugim trenerem drużyny.

Zespół prowadzić ma, co klub wczoraj oficjalnie potwierdził na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, 41-letni Georgios Dikaioulakos, który ma na swoim koncie spore sukcesy z Athinaikosem Ateny.

- Lotos jest drużyną młodą, jednak posiada wielki potencjał. Będę chciał wydobyć z moich zawodniczek wszystko co najlepsze. Moim celem jest ponowne zdobycie tytułu mistrza Polski oraz zagwarantowanie udziału w przyszłorocznej edycji Euroligi - przyznał Grek.

To nie koniec zawirowań w trójmiejskim klubie. Kontrakt z Lotosem podpisała bowiem Francuzka z polskimi korzeniami Pauline Krawczyk. Największym sukcesem 25-letniej zawodniczki było wywalczenie w 2009 roku mistrzostwa Europy na Łotwie.

W maju ubiegłego roku, w ostatnim meczu ligi francuskiej Krawczyk doznała kontuzji, mianowicie zerwała więzadła krzyżowe. Uraz był na tyle groźny, że wykluczył ją z gry na wiele miesięcy, wszak nie wystąpiła na wrześniowych mistrzostwach świata w Czechach.

- W Gdyni przeszłam już wszelkie testy medyczne, które potwierdziły, że mogę wrócić do gry. Umowa z Lotosem podpisana została do końca sezonu, ale chciałabym zostać tutaj na dłużej - przyznaje nowa koszykarka Lotosu, która w FGE będzie występować jako Polka.

W związku z zatrudnieniem Krawczyk klub postanowił pożegnać się z solidną w meczach z przeciętniakami, ale niestabilną, zawodzącą w starciach z silnymi drużynami Sandorą Irvin. 28-letnia Amerykanka w 13 meczach notowała średnio 8,9 punktu, 7,3 zbiórki i 1,4 bloku.

Tymczasem już w środę o godz. 19 w Zespole Szkół nr 1 w Wejherowie dojdzie do bratobójczej konfrontacji. Lotos Gdynia zmierzy się z filialnym, pierwszoligowym GTK w ćwierćfinale Pucharu Polski. Stawką tego spotkania jest awans do Final Four tych rozgrywek. Rzecz jasna inny wynik niż pewne zwycięstwo mistrzyń Polski będzie ogromną niespodzianką. Zwłaszcza że koszykarki będą chciały zaprezentować się z jak najlepszej strony nowemu szkoleniowcowi.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie