Port lotniczy w Kosakowie Gdyni od trzech lat stoi pusty (w maju 2014 roku Sąd Rejonowy w Gdańsku ogłosił jego upadłość). Komisja Europejska uznała w lutym 2014 roku nakłady, poczynione na lotnisko, za niedozwoloną pomoc publiczną i nakazała zwrócić te pieniądze do budżetu gminy. Radni PiS i PO mają nowe pomysły na wykorzystanie infrastruktury lotniska. Jakie?

Kłopoty portu lotniczego w Gdyni Kosakowie

Komisja Europejska uznała w lutym 2014 roku nakłady, poczynione na lotnisko, za niedozwoloną pomoc publiczną i nakazała zwrócić te pieniądze do budżetu gminy. Problem w tym, że spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo nie posiada już tych środków, bowiem wydała je na budowę nowego terminala pasażerskiego i otaczającej go infrastruktury. Postawiona została więc w stan upadłości i zarządza nią syndyk.

Gdynia odwołała się od tej decyzji do Sądu Unii Europejskiej w Luksemburgu i czeka na rozstrzygnięcie, jednak postępowanie się przeciąga.

Wszystko na temat lotniska w Gdyni Kosakowie

Na budowę portu lotniczego i towarzyszącej mu infrastruktury na wojskowym dawniej lotnisku na granicy z Kosakowem wydana została z miejskiej kasy potężna kwota niemal stu milionów złotych. Jednak mieszkańcy nadal nie mają żadnego pożytku z tej inwestycji.

Dlatego też zniecierpliwieni tym faktem mieszkańcy i reprezentujący ich radni udzielają władzom miasta coraz ciekawszych podpowiedzi, jak można byłoby wykorzystać lotnisko.

Pomysły PiS na lotnisko w Kosakowie

Radny miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Michał Bełbot proponuje, aby za kilka miesięcy, zimą, zalać podczas mrozów płytę lotniska wodą i w ten sposób na obszernym terenie urządzić darmową ślizgawkę dla dzieci. Pojawiły się też postulaty, aby nieczynny terminal pasażerski udostępnić do zwiedzania.

- Obszerny teren wyłożony betonem i asfaltem należałoby zimą podczas mrozów zalać wodą - mówi Michał Bełbot, radny PiS. - Dzieci, ale także dorośli, jeździliby tam na łyżwach i wśród gdynian byłoby mniejsze poczucie, że niemal sto milionów złotych zostało wyrzucone w błoto. W północnych dzielnicach miasta miejsc do uprawiania sportu i rekreacji jest jak na lekarstwo, więc uważam, że taka ślizgawka pod gołym niebem cieszyłaby się sporym powodzeniem.

Na kolejnej stronie: pomysły radnych PO na lotnisko w Kosakowie>>