Lotnisko w Gdańsku. Ochrona kradła skonfiskowane przedmioty? Wszczęto śledztwo

Jacek Wierciński
Pracownicy Służby Ochrony Lotniska mieli przywłaszczać sobie przedmioty "zakazane w przewozie kabinowym" znalezione u pasażerów w czasie kontroli.
Pracownicy Służby Ochrony Lotniska mieli przywłaszczać sobie przedmioty "zakazane w przewozie kabinowym" znalezione u pasażerów w czasie kontroli. Przemek Świderski
Pracownicy ochrony na gdańskim lotnisku mieli przywłaszczać sobie przedmioty skonfiskowane podczas kontroli pasażerów.

Przeznaczone do zniszczenia przedmioty niebezpieczne, konfiskowane przy kontroli pasażerów na gdańskim lotnisku, były zabierane do domów przez pracowników ochrony - wynika z filmiku, do którego dotarli dziennikarze tygodnika "Puls Tygodnia" i Telewizji Polskiej. Sprawę bada prokuratura i władze lotniska.

Przeczytaj także: Powstanie Airport City Gdańsk, czyli metropolitalne osiedle biznesowo-lotniskowe

Pracownicy Służby Ochrony Lotniska mieli przywłaszczać sobie przedmioty "zakazane w przewozie kabinowym" znalezione u pasażerów w czasie kontroli i pozostawione w specjalnych pojemnikach na bramkach.

Do ochroniarzy trafiał m.in. alkohol, perfumy, sprzęt sportowy i biała broń - wynika z filmu zarejestrowanego przez dziennikarzy. Na nagraniu ukazany został domniemany proceder "podziału łupów", w którym pojawia się m.in. nazwisko szefa lotniskowej ochrony.

Według procedur, skonfiskowane rzeczy powinny zostać zutylizowane. Rocznie do zniszczenia przeznaczone jest ok. 5 tys. opakowań płynów (na pokład zakazane jest wnoszenie opakowań większych niż 100 ml za wyjątkiem zakupionych na lotnisku) i ok. 5 tys. przedmiotów niebezpiecznych znajdowanych u podróżnych.

j.wiercinksi@prasa.gda.pl

Czytaj więcej we wtorkowym, papierowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego z 8.10.2013

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
max

w takiej Turcji w Alanyi na lotnisku nic nikomu nie zabierano z podrecznego bagażu, bo go wcześniej prześwietlono i miły pan prosił o przełozenie np. scyzoryka do głownego dużego bagazu. Przynajmniej uczciwie, a nie to co w Polsce. Już dawno wiadomo było, że pracownicy biora dla siebie to co zarekwirowano podróznym.

R
Rumcajs

A ten bezdomny JÓZIU też sobie działkę załatwił "darów"

g
gosc

Wiadomo to nie od dziś!!! SOL-Złodzieje!

B
Belchatowski Kaszub

Jak tak mogli, przeciez tam fuche (bo nie powiem ze pracuje) ma Jozef Bak, jeszcze ktos pusci baka ze Bak tez kradl.

Dodaj ogłoszenie