MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Łotewskie żeglowanie - dlaczego warto odkrywać miejsca bliskie, choć nieoczywiste

Dariusz Olejniczak
Dariusz Olejniczak
Linia brzegowa Łotwy wynosi niemal 500 kilometrów. Na tym odcinku zlokalizowano kilkanaście mniejszych i większych portów i marin, w których sezon żeglarski już się zaczął i potrwa do września.

Mimo że Łotwa nie jest zbyt odległa, a polscy żeglarze od czasu, do czasu zaglądają do tamtejszych przystani, to pod względem liczebności odwiedzin wyprzedzają nas żeglarze niemieccy, którzy w rejsie na wschód muszą przecież pokonać znacznie dalsze odległości. Prym odwiedzin wśród obcokrajowców wiodą oczywiście Skandynawowie, a polskie jachty na łotewskich wodach widywane są tym rzadziej, im dalej na wschód położona jest przystań. Szkoda, bo wybrzeże Łotwy ma wiele do zaoferowania, zarówno miłośnikom dużych, tętniących życiem przystani i ośrodków miejskich, jak i cichych, oddalonych od głównych ośrodków miejskich, przystani.

Przez ostatnie lata infrastruktura łotewskich przystani zaczęła się zmieniać i rozbudowywać. Sporo udało się zrobić za sprawą funduszy EastBaltic.eu pozyskanych z Unii Europejskiej w ramach projektu „Rozwój i promocja sieci portów jachtowych wschodniego Bałtyku”. Łotewskie porty i przystanie żeglarskie wciąż są rozbudowywane, planuje się kolejne inwestycje, przybywa stanowisk cumowniczych, zadbano też o zaplecze socjalne. Ciekawostką dla polskich żeglarzy może być to, że w większości tamtejszych marin można skorzystać z sauny i to także był jeden z elementów ujętych w planie rozbudowy.

Dobrze nam znana Liepaja

To pierwsza marina, do której możemy zawinąć po wpłynięciu na łotewskie wody. Dlatego często zaglądają do niej żeglarze, którzy wcześniej cumowali w litewskiej Kłajpedzie. W ciągu roku cumuje tu nawet 100 polskich jachtów. Marina ulokowana jest niemal w centrum Liepai (czyli Lipawy), przy promenadzie wiodącej do pobliskich hoteli, restauracji i klubów muzycznych. Jeśli ktoś zdecyduje się na spędzenie jednej lub kilku nocy w tym mieście, z pewnością nie będzie narzekał na nudę. Atrakcje zaczynają się tuż po zejściu na ląd...

Jak informuje Karlis Kinst, kierownik mariny, formalności związane z zakwaterowaniem jachtu w marinie można załatwić telefonicznie jeszcze przed wypłynięciem w rejs, natomiast opłaty uiszcza się w biurze mariny. Marina wciąż się rozwija. W planie jest m.in. rozbudowa pirsu dla jachtów do strony promenady. Wszelkie informacje dotyczące zaplecza socjalnego, lokalizacji mariny, warunków cumowania itp., można znaleźć na stronie www.liepajamarina.lv.

Wpływając do Lipawy od strony morza mijamy port w Lipawie, który jest ważnym miejscem przeładunku towarów. Głównym materiałem obrotowym jest ziarno. W ubiegłym roku w porcie „przerobiono” 7 milionów ton ładunków.

Łotewska Ibiza, czyli Pavilosta

Pavilosta jest dawną wioską rybacką. Dziś to malownicze i przyjazne miejsce ze wszystkimi usługami publicznymi. Przed pełnią sezonu wakacyjnego i żeglarskiego spędzić można tam kilka spokojnych dni, natomiast w wakacyjnym szczycie miejscowość zamienia się w miejsce tętniące życiem, oferujące wiele różnorodnych form spędzania czasu wolnego.

Port służy głównie do obsługi statków rybackich i jachtów. W Pavilosta znajdują dwie mariny, klub jachtowy, stacja benzynowa, przetwórnia ryb oraz kilka miejsc do cumowania łodzi rybackich. Jest też dźwig stacjonarny, slip oraz zimowa przechowalnia i serwis jachtów w BoatParkPavilosta, który oferuje pełne usługi, od prac stolarskich, przez piaskowanie i naprawę silników, po malowanie i dostawę łodzi.

W Pavilosta miejsc noclegowych na lądzie o charakterze campingowym powinno wystarczyć dla wszystkich, choć większość żeglarzy po prostu mieszka na jachtach. Informacji o miejscach cumowniczych, głębokości zanurzenia, lokalizacji oraz innych należy szukać na stronie www.pavilostaport.lv

Ventspils Marina

To kolejna marina popularna wśród polskich żeglarzy. Jeszcze przed pandemią zajmowaliśmy piątą lokatę wśród jej zagranicznych bywalców. Co ciekawe, pierwszą jednostką, która zawinęła tam w tym roku – jeszcze w styczniu – był polski jacht „Patagonia”.
Poczynione w ostatnich latach za sprawą europejskiego dofinansowania inwestycje pozwoliły na odnowienie budynku serwisowego w marinie (miejskie port żeglarski), gdzie urządzono pokoje gościnne oraz ustawiono 35-tonowy dźwig, aby slipować jachty do zimowania lub remontu. Wielu obcokrajowców żeglujących w tym rejonie Bałtyku na łotewskie zimowanie swoich jachtów wybiera właśnie port w 40-tysięcznym Ventspils (Windawa).

Porty Zatoki Ryskiej

Łotewskie wybrzeże, podzielone na część wschodnią i zachodnią, ma jeszcze odcinek obejmujący Zatokę Ryską, z rozlokowanymi wzdłuż brzegu przystaniami i portami w Roja, Mersrags i Engure. Te dwie pierwsze przystanie są kameralne, mimo to z doskonałymi warunkami manewrowymi w akwenach. Doskonale nadają się na przystanki dla żeglarzy preferujących nieco spokojniejsze miejscówki.

Z kolei położony kilka mil morskich od Mersrags port żeglarski w Engure to jedyna żeglarska przystań na Łotwie nie ulokowana przy ujściu rzeki. Tu każdy żeglarz może liczyć na dobre zaplecze socjalne i sanitarne oraz bogata ofertę lokalnych barów i restauracji.

Żeglarskie zaplecze łotewskiej stolicy

Stolica Łotwy, Ryga, to główny ośrodek administracyjny kraju, miasto o standardzie europejskim, tętniące życiem, oferujące pełną gamę atrakcji kulturalnych, gastronomicznych i wszelkich innych. O jego walorach architektonicznych i przebogatym nocnym życiu może przekonać się każdy, kto odwiedzi to miasto.

A dotrzeć do Rygi można oczywiście także morzem. Żeglarze maja do wybory trzy przystanie żeglarskie, z których każda oferuje wysoki, i wciąż aktualizowany, standard zaplecza socjalnego.

Andrejosta Marina Riga na wyspie Kipsala ulokowana w odległości krótkiego od Starego Miasta w Rydze (to miejsce stanowi obowiązkowy punkt zwiedzania podczas wizyty w łotewskiej stolicy). Andrejosta dysponuje akwenem umożliwiającym swobodne manewrowanie, także w okresie najwyższego obłożenia miejsc postojowych. Stan na dziś, to możliwość jednorazowego cumowania 150 jednostek.

Kolejna dobra żeglarska miejscówka w Rydze to City Yacht Club ulokowana na wyspie Ķīpsala na lewym brzegu Dźwiny. Stąd do Starego Miasta jest zaledwie 3 km, kótre można przejść spacerkiem w kilkanaście minut. Niedaleko znajduje się także centrum handlowe.

Przystań w Riga Sport Sailing Centere szczególnie dobrze powinna kojarzyć się polskim żeglarzom ze względu na polski akcent w postaci stacjonującego tam kultowego jachtu „Spaniel” („Sapniel II”), na którym pływał i osiągał regatowe sukcesy kapitan Kuba Jaworski, a który został sprzedany Łotewskiej Akademii Nauk w Rydze i służył tamtejszym oceanografom.

Podobnie, jak w przypadku wszystkich marin objętych projektem East Batic Coast, także Riga Sport ma do zaoferowania bogate zaplecze socjalne, z dostępem do sauny i wielu innych wygód.

Z kolei Auda Marina ulokowana jest na obrzeżach Rygi i muszę przyznać, że – wychodząc nieco poza aspekt żeglarski – tamtejsza restauracja stanowiąca równocześnie tętniący życiem klub muzyczny, znajduje się na mojej top liście łotewskich miejscówek z jadłem i napitkiem. W sobotni wieczór można tam posłuchać muzyki na żywo, granej przez lokalnych artystów prezentujących najwyższy kunszt artystyczny w swoich gatunkach. Po prostu rewelacja! A jeśli doda się do tego np. pyszną pizzę i kilka gatunków świetnego piwa…

Jeśli chodzi o marinę, nie jest zbyt duża – może pomieścić 30 jednostek, jednak skipperzy mają tu do dyspozycji pełna gamę usług dla siebie i swoich jachtów oraz dobre zaplecze sanitarne, z którego można skorzystać w drodze na wschód.

Na północny wschód

Jeśli ktoś zechce pożeglować dalej na wschód, w stronę Estonii, może trafić do jednej z kilku ulokowanych w tej części łotewskiego wybrzeża przystani. To nieduże, ale przyjazne mariny, a jedną z nich jest Skulte Port położony o jeden dzień spokojnej żeglugi od Rygi. Znajduje się tu 50 stanowisk dla jachtów.

W tym miejscu, pod okiem doświadczonych żeglarzy i żeglarek, trenuje grupa kilkunastu dzieci z okolicznych miejscowości. Jak można usłyszeć od kadry szkółki żeglarskiej, w okolicach Skulte żeglują niemal wszyscy, zatem i w przypadku najmłodszego pokolenia nie mogło być inaczej. Podczas pobyty w tej marinie można odwiedzić małych optymiściarzy i podzielić się z nimi własnymi doświadczeniami regatowymi.

Kolejna przystań, nieszczególnie znana wśród polskich żeglarzy, znajduje się w miejscowości Salacgriva. To nowoczesny port komercyjny, dysponujący wygodną halą serwisową dla małych jachtów. W budynku należącym do przystania znajdują się pomieszczenia sanitarne, łaźnia, miejsce wypoczynku, nieduża kuchnia oraz pralnia.

Niedaleko portu biegnie promenada idealna na spacery o każdej porze roku. W sezonie żeglarskim, kiedy dopisuje pogoda, w piątkowe wieczory na promenadzie panuje gwar – odbywają się przeróżne koncerty. Nieopodal portu jest też kilka restauracji i kawiarni, a szczególną popularnością cieszy się pizzeria włoska – w sezonie trudno tu o miejsce.

Niedaleko od Salacgriva znajduje się Port Kuiviżi, położony kilka mil od estońskiej granicy to wymarzona miejscówka dla żeglarzy szukających spokojnej, niedużej, ale wyposażonej w wygody przystani. Tutaj skipperzy i załoganci mogą wypocząć w spokojnej atmosferze w otoczeniu przepięknego krajobrazu i nabrać sił do dalszego żeglowania po wybrzeżu i wyspach Estonii. Warto, by o tym pamiętali nasi żeglarze, którzy docierają tutaj niezbyt często.

Łotewskie żeglowanie - dlaczego warto odkrywać miejsca bliskie, choć nieoczywiste
eastbaltic.eu

Dlaczego warto?

Jeśli ktoś zastanawia się, czy, i dlaczego warto pożeglować na Łotwę z opcją wyprawy do brzegów Estonii, podpowiadamy kilka powodów, które powinny przekonać największych miłośników zarówno Zatoki Gdańskiej, jak i portów śródziemnomorskich.

1. Unikalne dziedzictwo kulturowe
Tętniące życiem i nowoczesne stolice – Ryga i Tallin – oraz ich starówki oferują wyjątkowe połączenie: średniowieczne uliczki, na których można śledzić szwedzkie zabytki, restauracje dla smakoszy, sztuka współczesna i klasyczna oraz muzyka. Można też uciec od tłumów i poszukać mniejszych, urokliwych miasteczek, w których podaje się świeżo wędzoną rybę lub odbywa się festiwal folklorystyczny z okazji Nocy Świętojańskiej!
2. Niekończące się białe plaże, wyspy i lasy sosnowe
Wschodnie Wybrzeże Bałtyku słynie ze swoich plaż: znajdziesz tu takie kurorty jak Jurmała (Łotwa) i Parnu (Estonia), które słyną z uzdrowisk i letnich festiwali. Ale to nie wszystko – Saaremaa, Hiiumaa i mniejsze wyspy oferują niezapomniane żeglarskie emocje.
3. Nowoczesna infrastruktura żeglarska
Ponad 70 komfortowych i nowoczesnych przystani miejscówek rozlokowanych w sieci co 50 km każda kolejna – to zapewnia bezpieczną i relaksującą żeglugę wzdłuż całego wybrzeża. Każde z miejsc do cumowania oferuje dostęp do bieżącej wody, prądu, Internetu, a w większości z nich można skorzystać z sauny i innych usług, które pozwolą miło spędzić czas po długiej podróży.
Sezon żeglarski rozpoczyna się w maju i trwa do września, a w ciągu doby słońce świeci przez 19 godzin i panują tu komfortowe warunki do żeglowania.
Jest jeszcze jeden powód - otóż czasem to co bliskie może okazać się znacznie bardziej ciekawe i niezwykłe, niż to, co możemy znaleźć na odległych morzach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki