Logika rewolucji [KOMENTARZ]

Jarosław ZalesińskiZaktualizowano 
Jarosław Zalesiński
Jarosław Zalesiński Archiwum
Zasłyszałem, że prezydent Gdańska wysłał kilka dni temu uprzejme zaproszenie do trzech recenzentów, którzy na zamówienie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego napisali krytyczne omówienia programu Muzeum II Wojny Światowej. Prezydent zaprosił ich do Gdańska na 10 października na debatę z historykami związanymi z muzeum.

Takie spotkanie przy kawie i ciasteczkach byłoby pewnie poznawczo ciekawe, ale na los muzeum już nie wpłynie. Najdalej do końca tego tygodnia ministerstwo ma przecież ogłosić, jak w praktyce będzie wyglądało połączenie tworzonego w trudzie od 2008 roku Muzeum II Wojny Światowej z powołanym na początku tego roku Muzeum Westerplatte i Wojny 1939.

Gdy po raz pierwszy ministerstwo ujawniło swoje plany, wynikało z nich, że nowe Muzeum Westerplatte ma niejako połknąć Muzeum II Wojny i zasadniczo przebudować jego wystawę stałą. Zrobiła się jednak afera nie tylko na całą Polskę, ale wręcz na cały świat i ministerstwo zdawało się mięknąć. Na ile - przekonamy się lada dzień. Wtedy okaże się, czy o planach przeformatowania muzeum decydowały względy merytoryczne czy polityczne.

O sprawach merytorycznych zawsze warto rozmawiać. Wokół Muzeum Powstania Warszawskiego, dzieła Lecha Kaczyńskiego, także zawiązał się niegdyś spór, na ile muzeum opowiada o cierpieniach ludności cywilnej. Tyle że nikt nie posunął się do wywracania przez to do góry nogami programu muzeum. Po sześciu latach postawiono obok niego pomnik Poległych, Zamordowanych oraz Wypędzonych Mieszkańców Warszawy jako dopełnienie ekspozycji.

Problem w tym, że Prawo i Sprawiedliwość chce, niestety, zmieniać świat na sposób rewolucyjny, a nie ewolucyjny. I że korektę programu Muzeum II Wojny Światowej prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział jeszcze przed wyborami. Logika politycznego konfliktu oraz logika ruszania z posad bryły świata mogą więc okazać się w tej sprawie rozstrzygające. Czy tak się stanie - przekonamy się lada dzień.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
absolwen

...że teraz nastają czasy wybitnych specjalistów. Od koszenia trawy w muzeach, od wciskania chwilówek w portach, od rujnowania stoczni w PZU. Uf.

A
AJB

absolwen?gimnazju? im. Bula Komorowskiego? Ech, te gorzkie żale oderwanych od koryt "przedstawyciely elyty", "fahofcuf" z prawdziwego zdarzenia, typu Lolo Pindolo czy Basil Kersky albo i Bob Budowniczy (własnych "przestrzeni mieszkalnych za łapówy) Budyń!

a
absolwen

Oczywiście nie mam na myśli systemu totalitarnego jako takiego, ale mechanizmy zarządcze są analogiczne. Np. instalujemy miernoty na stanowiskach dyrektorskich (Pan Wójtowicz jako dyrektor Muzeum Westerplatte - człowiek który wyleciał ze studiów, jedyne życiowe osiągnięcie to zrobienie z mjr. Sucharskiego zdrajcy, agenta Abwehry, tchórza i syfilityka, ale za to jest "dobrym towarzyszem"). I tak to też jest "na każdym odcinku": od muzeów, przez urzędy, na spółkach skończywszy.

Dodaj ogłoszenie