List Jerzego Gwizdały do senatorów Uniwersytetu Gdańskiego. Przez stan zdrowia trudno mu wyjaśnić swoje zaniedbania

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Były rektor Uniwersytetu Gdańskiego napisał list do senatorów uczelni.
Były rektor Uniwersytetu Gdańskiego napisał list do senatorów uczelni. Przemysław Świderski
Ufam, że społeczność naszej Uczelni potrafi sprawiedliwie ocenić moją pracę narzecz wspólnego dobra. Droga mi jest i zawsze była pomyślna przyszłość Uniwersytetu Gdańskiego i wszystkich jego pracowników oraz studentów - napisał w liście do senatorów UG, dr hab. Jerzy Gwizdała, były rektor UG.

Dr. hab. Jerzego Gwizdałę zarzuty o plagiat kosztowały profesurę oraz stanowisko rektora Uniwersytetu Gdańskiego. We wrześniu tego roku pismo Forum Akademickie w tekście autorstwa dr. hab. Marka Wrońskiego (zajmuje się on przypadkami nierzetelności naukowców) przedstawiło dowody na "masowe zapożyczenia" w jego tzw. książce profesorskiej.

- Pragnę oświadczyć, że we wszystkich sferach mojej działalności akademickiej kierowałem się zawsze zasadami uczciwości i respektu dla dokonań innych naukowców. Pozytywną ocenę mojego dorobku badawczego i wkładu do rozwoju nauk ekonomicznych potwierdziła większość recenzentów w postępowaniu o tytuł profesorski, a także odpowiednie gremia Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów - napisał w oświadczeniu prof. Jerzy Gwizdała, 24 września tego roku.

Wkrótce potem jednak złożył dymisję z funkcji rektora Uniwersytetu Gdańskiego, a Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów anulowała jego profesurę.

Dymisja rektora Uniwersytetu Gdańskiego dr. hab. Jerzego Gwizdały po zarzutach o plagiat

W czasie posiedzenia Senatu Uniwersytetu Gdańskiego 8 października odczytano list do senatorów, autorstwa byłego rektora. W piśmie tym dr hab. Jerzy Gwizdała przeprosił i przyznał, że kierując się dobrem uczelni, jak najszybciej zrezygnował z funkcji. Potwierdził, że doszło do zaniedbań, które trudno mu wyjaśnić w obecnym stanie zdrowia.

- Zdaję sobie sprawę, że cieniem na tej dyskusji może się kłaść sprawa moich błędów i zaniedbań w przygotowaniu do uzyskania tytułu profesora. Wiem, że zaszkodziła ona całemu naszemu środowisku i reputacji Uniwersytetu Gdańskiego - napisał dr hab. Jerzy Gwizdała. - Rozumiem każdego kto poczuł się w tych okolicznościach zawiedziony. Wszystkie te osoby pragnę szczerze przeprosić. W obecnym stanie zdrowia trudno mi jest w pełni wyjaśnić,jak mogło dojść do moich zaniedbań i w jakich nastąpiło to okolicznościach. To co mogłem uczynić natychmiast,aby nie narażać dalej na szwank reputacji Uczelni zrobiłem bezzwłocznie – ustąpiłem z funkcji Rektora, nie podejmowałem w przestrzeni medialnej żadnych prób obrony własnych błędów,co przedłużałoby tylko sytuację kryzysową Uczelni. Nie wskazuję też nikogo kogo pragnąłbym obarczać współodpowiedzialnością za całą tą przykrą sytuację. Potrzebuję czasu i spokoju na przemyślenie ostatnich lat mojej pracy, której intensywność i jej skutki boleśnie dzisiaj odczuwam.

- Poświęciłem Uniwersytetowi Gdańskiemu wiele lat swojej zawodowej aktywności, nie ustrzegłem się jednak błędów. Ufam, że społeczność naszej Uczelni potrafi sprawiedliwie ocenić moją pracę na rzecz wspólnego dobra. Droga mi jest i zawsze była pomyślna przyszłość Uniwersytetu Gdańskiego i wszystkich jego pracowników oraz studentów - pisał były rektor UG.

Jak podkreślał jednak dr hab. Marek Wroński, dr hab. Jerzy Gwizdała miał odwołać się od decyzji Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów w sprawie anulowania jego przewodu profesorskiego, dwa tygodnie po tym, gdy na obradach Senatu UG odczytano jego list. Wg Wrońskiego wskazuje to, że dr hab. Jerzy Gwizdała nie zgadza się z decyzją Centralnej Komisji.

Dodajmy również, że zarzuty o plagiat pojawiły się odnośnie pracy habilitacyjnej Jerzego Gwizdały.

Kolejny plagiat byłego rektora Uniwersytetu Gdańskiego? Centralna Komisja sprawdzi zarzuty do habilitacji

- Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów prowadzi czynności analityczne i wyjaśniające odnośnie do podniesionych wątpliwości dotyczących postępowania habilitacyjnego dr. hab. Jerzego Gwizdały. Należy podkreślić, że czynności te w świetle obowiązujących przepisów podjęte zostały i prowadzone są z urzędu. Organ nie wydał jeszcze rozstrzygnięcie w przedmiocie tej sprawy - podkreśla Artur Woźniak, Kierownik Działu Rozwoju Kadr Naukowych CK.

Polska wódka chroniona w Chinach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.