Likwidacja gimnazjów - czy była potrzebna? Spytaliśmy rodziców. Są rozgoryczeni zmianą, na którą nie mieli wpływu, ale są też i zadowoleni

PL
Chociaż zdaje się, że po wprowadzeniu reformy emocje zdążyły opaść, to dla wielu rodziców i dzieci temat likwidacji gimnazjów wciąż jest priorytetem. Rodzice są rozgoryczeni, że ich dzieci zostały pozbawione szansy na normalne ukończenie pewnego etapu szkoły, a nastolatkowie zdezorientowani. Spytaliśmy czytelników "Dziennika Bałtyckiego" o ich opinię.

Fatalna, nieprzemyślana, chaotyczna, nieskonsultowana ze środowiskiem, mająca za nic uczniów, kosztowna, pozbawiająca energii i wiary, że władze liczą się z nauczycielami i rodzicami, generująca same negatywne skutki.

- pisze pani Jolanta. - Zmienienie placówek w których uczą się dzieci to żadna zmiana. Program jest ciągle tak samo beznadziejny jak był. - wtóruje pani Martyna.

Jak szkoła podstawowa wygląda w praktyce?

Pisaliśmy o tym wielokrotnie - przeładowane plany lekcji, zmęczenie, różne zmiany. Nauczyciele, którzy mieli opiekować się ostatnim rocznikiem gimnazjum też odpuścili - gimazjaliści zostali bez opiekunków, w poczuciu zagrożenia. Rodzice wówczas zarzucali, że ministerstwo spisało te roczniki na straty. Pisali listy, protestowali, ale MEN chciało doprowadzić sprawę do końca.

Reforma edukacji w Polsce. Rodzice i uczniowie w panice przed rekrutacją do szkół średnich. MEN uspokaja

Szkoła po reformie edukacji - jak wyglądają zajęcia?

Siódmo- i ósmoklasiści mają mnóstwo materiałów do przerobienia - niektórzy z uwagi na dużą liczbę zajęć i prace domowe zrezygnowali z pasji czy sportu. Klasy są przepełnione, a materiały? To też kwestia kontrowersyjna, bo żeby dostosować treść do reformy potrzeba byłoby kilku lat opracowywania. Rodzice i nauczyciele zwracają uwagę, że to stare treści w nowych okładkach. W przypadku wielu przedmiotów nie nastąpiło wiele zmian - pozostały te same materiały, w lekko zmodyfikowanej szacie graficznej. Skumulowany materiał z 3 lat w 2 lata? Tak zdaje się to wygląda.

Reforma edukacji przyczyniła się do zlikwidowania szkół, na których prestiż zarówno uczniowie, jak i nauczyciele pracowali przez lata. Ministerstwo likwidując gimnazja zdaniem wielu patrzyło długofalowo, zupełnie ignorując brak warunków, żeby tak szybko reformę przeprowadzić. Skutki dla wielu uczniów były opłakane - czy ministerstwo spisało kilka roczników na straty? Tak uważają niektórzy rodzice.

Zmiana, która miała polepszyć stan polskiej edukacji, zagwarantowała powrót do przeszłości. Pojawiły się też obawy, czy starczy dla wszystkich miejsc w szkołach średnich, skoro pojawią się podwójne roczniki. Wielu nauczycieli straciło pracę.

Pomorze. Ostatni zryw rodziców, którzy nie chcą reformy edukacji

Są jednak i tacy, którzy uważają, że ta reforma była potrzebna.

Byłam w gimnazjum. Na szczęście jest szansa, że moje dziecko już do tego przybytku nie trafi. Poprzednia reforma (wprowadzenie gimnazjów) to była katastrofa. Gimnazja to jeden z najgłupszych pomysłów w edukacji - pisze Kamila. .

Czy jednak nie podjęto decyzji o likwidacji zbyt pochopnie? To okaże się dopiero za kilka lat. Są jednak roczniki, które odczują tę zmianę już teraz - to z nimi rodzice muszą spędzać dodatkowe godziny przy pomocy w nauce i korepetycjach.

Egzamin ósmoklasisty

Nauczyciele i uczniowie są pod presją - muszą przygotować się do egzaminu ósmoklasisty, który będzie zagadką dla wszystkich. Reforma była brutalna i brutalne będą jej skutki - alarmują rodzice i nauczyciele. PiS po dojściu do władzy postanowił przeprowadzić wiele reform, których skutki będą długofalowe - pedagodzy zwracają uwagę, że proponowane przez MEN zmiany są oderwane od szkolnej rzeczywistości. Nauczyciele niektórych przedmiotów, żeby "uzbierać" etat, krążą między szkołami. Uczniowie są przepracowani, rodzice zdezorientowani.

Są rodzice, których cieszy likwidacja gimnazjów?

Likwidacja gimnazjum to bardzo dobry pomysł, ponieważ będzie ciągłość w nauce i będzie więcej czasu na naukę.
w 4 klasie była Mezopotamia, Egipt itd. Potem w gimnazjum to samo i w liceum to samo. W gimnazjum było 2 lata prawdziwej nauki, a następnie powtórzenie materiałów do testów i przez to kończyliśmy na 2 wojnie światowej. A w liceum to samo. 2 lata nauki a potem znowu powtórzenie do matury i nigdy nie kończyliśmy materiału do końca.
A teraz będzie ciągłość w nauce i więcej czasu na naukę. - pisze Marcin.

Póki co o ciągłości ciężko mówić, bo podręczniki są kopią gimnazjalnych - jak zauważają rodzice i nauczyciele. W ciągu kilku lat pewnie uda się zaprowadzić porządek w kwestii uregulowania podstawy programowej dla poszczególnych klas i zapewnienia ciągłości. Jest jednak szansa, że dla wielu nastolatków te zmiany niosą wiele zmarnowanych szans. I błędów, które odcisną piętno na ich całej edukacji.

Jaka była motywacja, by gimnazjów się pozbyć? Argumentem była między innymi przemoc wśród uczniów. Czy jednak likwidacja szkół przyczyni się do zmniejszenia agresji wśród uczniów? Być może - będą zbyt zmęczeni i sfrustrowani, by mieć siłę na jakikolwiek opór - zarówno wobec siebie nawzajem, jak zmian, którymi będą przytłoczeni.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nez

To nie jest kwestia istnienia gimnazjów czy nie. Ilość dzieci się nie zmienia, klasy się nie zmieniają - dalej jest tyle samo lat nauki tylko w innych budynkach. To program jest źle przygotowany.

Dodaj ogłoszenie