Liga Europy. Lechia Gdańsk lepsza od Broendby IF. O awansie zadecyduje rewanż w Danii

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Lechia Gdańsk pokonała Broendby IF 2:1 w meczu drugiej rundy kwalifikacji Ligi Europy po znakomitej grze! Biało-zieloni tej zaliczki będą bronić za tydzień w stolicy Danii.

Piłkarze Lechii przed meczem twardo i odważnie zapowiadali walkę z Broendby o zwycięstwo i awans do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europy.

- To jest najważniejszy mecz dla miasta, klubu i kibiców. Chcemy go wygrać – mówił Flavio Paixao, kapitan biało-zielonych.
- Jesteśmy gotowi wyeliminować Broendby – wtórował mu Patryk Lipski, pomocnik gdańskiego zespołu.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Obaj piłkarze nie znaleźli się w podstawowym składzie na ligowy mecz z ŁKS, ale przeciwko duńskiej drużynie już zagrali. I wraz z kolegami pokazali, że te wszystkie zapowiedzi, to nie były słowa rzucane na wiatr. Wprawdzie na początku spotkania przed świetną szansą stanął Simon Hedlund, który nie trafił w bramkę z bardzo dobrej pozycji, ale potem to podopieczni trenera Piotra Stokowca przejęli inicjatywę. Można powiedzieć, że to była koncertowa pierwsza połowa w wykonaniu biało-zielonych. Lechia prezentowała jakość piłkarską, pewnie przerywała akcje doświadczonych rywali na europejskich boiskach i wyprowadzała szybkie ataki, które siały popłoch w defensywie czwartej drużyny duńskiej ekstraklasy. Sygnał do ataku dał rozgrywający bardzo dobry mecz Karol Fila, który huknął z dystansu, ale skuteczną interwencją popisał się Marvin Schwabe. Później bramkarza gości próbował lobować Flavio Paixao, a Lukas Haraslin w świetnej sytuacji nie trafił w bramkę. Gdańszczanie grali w sposób bardzo mądry, a ponad 25 tysięcy kibiców mogło być dumnych z postawy zespołu. W zespole rywali słabo prezentowali się środkowi obrońcy Hjortur Hermannsson oraz Paulus Arajuuri i aż prosiło się o to, aby wykorzystać, któryś z ich błędów. Wreszcie w 25 minucie Daniel Łukasik przytomnie przerzucił piłkę na lewe skrzydło, tam Żarko Udovicić odegrał piłkę do Filip Mladenovicia, który został sfaulowany w polu karnym przez Kevina Mensaha. Szkocki arbiter John Beaton bez wahania wskazał na jedenasty metr, a pewnym egzekutorem rzutu karnego był Flavio Paixao. Lechia kontrolowała sytuację na boisku i szukała okazji do podwyższenia wyniku. Taką miał Paixao, ale po jego strzale głową futbolówka przeleciała tuż obok bramki. W doliczonym czasie gry pokazał się słabo grający do tej pory Kamil Wilczek, ale całą sytuację uratował świetną interwencją Dusan Kuciak.

CZYTAJ TAKŻE: Piekne polskie cheerleaderki

Drugą połowę Lechia zaczęła cofnięta i czekała na okazję do kontry. Jedną z takich akcji zdobyciem gola zakończył Paixao, ale niestety był na minimalnym spalonym i bramka nie została uznana. W 59 minucie wielka radość pojawiła się w sektorze duńskich kibiców. Bardzo dobrym podaniem popisał się Dominik Kaiser, a sytuację sam na sam z Kuciakiem wykorzystał Simon Hedlund. Piłkarze Lechii nie załamali się takim obrotem sprawy i już cztery minuty później cieszyli się ponownie z prowadzenia. Świetnym dośrodkowaniem popisał się Fila, a akcję skutecznym strzałem głową zakończył Lipski. Bardzo aktywny Fila próbował strzelać na bramkę Broendby, ale trochę brakowało mu szczęścia. Goście do końca walczyli o wyrównanie, ale Kuciak wybronił strzał Arajuuriego, a Błażej Augustyn w ostatniej chwili wybił piłkę i dzięki temu Wilczek nie znalazł się w sytuacji sam na sam z Kuciakiem. Za to w ostatniej minucie biało-zieloni mogli dobić rywali. Artur Sobiech, który zmienił Paixao, strzelił w poprzeczkę, a piłka odbiła się jeszcze od pleców bramkarza Broendby, który zdołał się obrócić i złapać piłkę. Lechia wygrała z Broendby, ale za tydzień w rewanżu czeka ją twardy bój o awans do trzeciej rundy.

Wielki transfer Barcelony stał się faktem. Antoine Griezmann nowym piłkarzem "Dumy Katalonii"

Press Focus / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3