Sklepy, takie jak Biedronka czy Lidl, które są także piekarniami i w swojej ofercie mają świeże pieczywo mogą uniknąć wprowadzanego w całej Polsce zakaz handlu w niedzielę. Powód? Luka prawna w ustawie, którą przyjął Sejm. Zapisano w niej, że zakaz handlu nie będzie dotyczył piekarni. Nie zapisano jednak już, jaki procent sprzedaży ma stanowić pieczywo wypiekane na miejscu.

Sejm przyjął ustawę w sprawie zakazu handlu w niedziele. Zakłada ona, że od marca 2018 r. w każdym miesiącu sklepy będą czynne tylko przez dwie niedziele - pierwszą i ostatnią, w 2019 roku będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu - ostatnia. Od 1 stycznia 2020 roku w Polsce będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku - trzy przedświąteczne oraz w ostatnie niedziele przypadające w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu, czyli wtedy gdy sklepy organizują wyprzedaże. Przedsiębiorcy, którzy nie będą przestrzegać zakazu, muszą się liczyć z karą grzywny - nawet do 100 tys. zł.

Zakaz ten jednak nie będzie dotyczył wszystkich. Parlamentarzyści wprowadzili wiele wyjątków od tej zasady. Już pisaliśmy, że przepisy zezwalają na handel w sklepach działających na terenie dworców autobusowych i kolejowych. Z tego przepisu być może będzie mogła skorzystać otwarta niedawno we Wrocławiu galeria Wroclavia - funkcjonuje ona w jednym z budynku z nowym dworcem autobusowym.

To jednak niejedyny nieprecyzyjny przepis w ustawie. Zapisano tam również, że zakaz handlu nie będzie dotyczył piekarni. Nie zapisano jednak już, jaki procent sprzedaży ma stanowić pieczywo wypiekane na miejscu. Posłowie zapomnieli, że wiele sklepów ma w swojej ofercie pieczywo wypiekane na miejscu, chodzi m.in. o takie sklepy jak Biedronka czy Lidl.

Janusz Śniadek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który w imieniu partii zajmował się tą ustawą nie widzi problemu. - Jeżeli firmy będą próbowały bezczelnie omijać prawo, to będzie to także sygnał do klientów, że tutaj funkcjonują oszuści, którzy stosują nieuczciwą konkurencję - komentuje poseł PiS.

Czy jeśli przepisy się nie zmienią, sklepy prowadzące również piekarnie będą mogły wykorzystać lukę w przepisach? Radca prawny Marcin Zatorski uważa przede wszystkim, że ustawa przyjęta przez Sejm jest niezgodna z Konstytucją.

- Konstytucja nie pozwala ustawodawcy na wprowadzenie przepisów polegających na ograniczeniach gospodarczych, zarówno osób, które zawodowo zajmują się handlem, tak jak i osób, które są konsumentami, a ten projekt dotyczy każdej strony umowy sprzedaży - mówi prawnik.

- To jest to projekt ustawy, który będzie nieskuteczny, ponieważ z łatwością można zakaz ten ominąć. My, Polacy, nauczeni doświadczeniami zaborów, wojen oraz okresu PRL-u czy mamy po prostu we krwi „kombinowanie”, rozumiane jako cechę bardzo pozytywną, charakterystyczną dla ludzi przedsiębiorczych, czyli inteligentnych, którzy w myśl zasady konstytucyjnej - to co nie jest zabronione przez prawo, jest dozwolone - realizują swoje wolności - mówi Marcin Zatorski i wskazuje, że ustawa ma wiele nieścisłości.

- Handel w niedzielę będzie zgodny z ustawą, jeśli „ekspedient” będzie wykonywał sprzedaż, jako osoba prowadząca własną działalność gospodarczą polegającą na handlu. Z łatwością mogę sobie wyobrazić, iż w jednym sklepie jest kliku takich przedsiębiorców. Chyba w każdym dużym sklepie jest sprzedawane pieczywo, które jest wypiekane na miejscu, więc te placówki też mogą być otwarte w niedzielę - dodaje prawnik.

Tutaj nie będzie obowiązywał zakaz handlu w niedziele:

  • na stacjach paliw płynnych;
  • w kwiaciarniach;
  • w aptekach i punktach aptecznych;
  • w zakładach leczniczych dla zwierząt;
  • w placówkach handlowych, w których przeważająca działalność polega na handlu pamiątkami, upominkami i dewocjonaliami;
  • w placówkach handlowych, w których przeważająca działalność polega na handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych;
  • w placówkach pocztowych
  • w placówkach handlowych w obiektach infrastruktury krytycznej,
  • w placówkach handlowych w zakładach hotelarskich;
  • w placówkach handlowych w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku;
  • w placówkach handlowych organizowanych wyłącznie na potrzeby festynów, jarmarków i innych imprez okolicznościowych, tematycznych lub sportowo-rekreacyjnych, także gdy są one zlokalizowane w halach targowych;
  • w placówkach handlowych w zakładach leczniczych podmiotów leczniczych i innych placówkach służby zdrowia przeznaczonych dla osób, których stan zdrowia wymaga całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych;
  • w placówkach handlowych na dworcach autobusowych, kolejowych i lotniczych, w portach morskich i rzecznych;
  • w strefach wolnocłowych;
  • w środkach komunikacji miejskiej, autobusowej, kolejowej, rzecznej, morskiej i lotniczej, a także na morskich statkach handlowych, statkach powietrznych, platformach wiertniczych i innych budowlach morskich;
  • na terenie jednostek penitencjarnych;
  • na terenie garnizonów;
  • w sklepach internetowych i na platformach internetowych, jeżeli handel ma charakter zautomatyzowany;
  • w przypadku handlu towarami z automatów;
  • w przypadku rolniczego handlu detalicznego w rozumieniu ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia
  • w hurtowniach farmaceutycznych;
  • w okresie od dnia 1 czerwca do dnia 30 września każdego roku kalendarzowego – w placówkach handlowych prowadzących handel częściami zamiennymi i maszynami rolniczymi;
  • w przypadku handlu kwiatami, wiązankami, wieńcami i zniczami przy cmentarzach;
  • w zakładach pogrzebowych;
  • w placówkach handlowych, w których handel jest prowadzony przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną wyłącznie osobiście.

Zobacz też

Posmakuj Dolnego Śląska - pierogi z Chrząstawy Wielkiej