Lekkoatletyka. Krystina Cimanouska - buntownik bez powodu czy dysydent polityczny? Cała prawda o ucieczce do Polski. Kulisy totalitaryzmu

Paweł Wiśniewski
Paweł Wiśniewski
Krystina Cimanouska nigdy nie wyrzeknie się swoich korzeni, ale dzisiaj jest obywatelką Polski, ze wszystkimi tego konsekwencjami...
Krystina Cimanouska nigdy nie wyrzeknie się swoich korzeni, ale dzisiaj jest obywatelką Polski, ze wszystkimi tego konsekwencjami... EFE/ Andrzej Lange
Podczas halowego mityngu lekkoatletycznego w Toruniu, białoruska sprinterka z polskim paszportem Krystina Cimanouska uzyskała w biegu na dystansie 60 metrów czas 7.23. To wynik lepszy od minimum PZLA na halowe mistrzostwa Europy (Stambuł, 2-5 marca br.). Problem w tym, że 26-latka z Klimowicz (rekord życiowy na 60 m to 7.21 - siódmy w historii tej konkurencji w naszym kraju) wciąż nie jest dopuszczona do międzynarodowych startów jako Polka! Kilka dni temu, jeden z trenerów białoruskich zamieszanych w „aferę tokijską” został ukarany przez Athletics Integrity Unit - niezależną organizacja, powołaną m.in. w celu zapewnienia elementarnej uczciwości w światowej lekkoatletyce...

Przypomnijmy zatem całą historię…
Igrzyska XXXII Olimpiady, sierpień 2021 roku, Tokio. Kierownictwo białoruskiej ekipy lekkoatletycznej zgłasza Krystinę Cimanouską - wbrew jej woli - do biegu eliminacyjnego w sztafecie 4x400 metrów. W ostatniej chwili, znienacka. Zawodniczka buntuje się, tłumaczy, że nie przygotowywała się do dystansu jednego okrążenia. Różnymi sposobami, wręcz szantażem, Jurij Majsewicz i Artur Szumak próbują zmusić zawodniczkę do startu. Ta odmawia.
Mówi o tym publicznie, w mediach, również tych społecznościowych. Reżimowa telewizja państwowa krytykuję postawę sprinterki.

Lekkoatletyka. Krystina Cimanouska - buntownik bez powodu czy dysydent polityczny? Cała prawda o ucieczce do Polski. Kulisy totalitaryzmu

Decyzję podejmuje po rozmowie telefonicznej z... babcią, która namawia Krystinę, by nie wracała na Białoruś. Cimanouska podkreśla, że nie chodzi o kwestie polityczne tylko wyłącznie o stricte sportowe.
Sztab białoruski jest bezwzględny - wycofuje Krystinę z koronnej konkurencji, biegu na 200 metrów i nakazuje powrót do Mińska. To koniec przygody z igrzyskami w Tokio. Cimanouska twierdzi w wywiadzie dla Associated Press, że działacze białoruscy jasno dali jej do zrozumienia, że spotka ją kara, jeśli wróci do domu...
Dochodzi do dramatycznych scen na tokijskich lotniskach.

Niemal w tym samym czasie, Międzynarodowy Komitet Olimpijski podejmuje decyzję o odebraniu Jurijowi Majsewiczowi i Arturowi Szumakowi akredytacji olimpijskich. Obaj panowie są zmuszeniu opuścić gościnną Japonię.

Lekkoatletyka. Krystina Cimanouska - buntownik bez powodu czy dysydent polityczny? Cała prawda o ucieczce do Polski. Kulisy totalitaryzmu

Ucieczka do Polski

Cimanouska uzyskuje ochronę od władz japońskich na lotnisku Haneda, aby uniknąć powrotu na Białoruś. Tam spędza pierwszą noc po opuszczeniu wioski olimpijskiej. Twierdzi, że boi się o swoje bezpieczeństwo, wracając na Białoruś. Następnego dnia, uzyskuje schronienie w polskiej ambasadzie w Tokio.

Lekkoatletyka. Krystina Cimanouska - buntownik bez powodu czy dysydent polityczny? Cała prawda o ucieczce do Polski. Kulisy totalitaryzmu

Pierwotnie, zawodniczka decyduje się na bezpośredni lot do Warszawy. Z lotniska Narita. W ostatniej chwili zmienia trasę i wsiada do samolotu linii Austrian Airlines do Wiednia. Najwyraźniej ze względów bezpieczeństwa, ponieważ białoruskie media państwowe i urzędnicy nazwali ją „zdrajczynią”.
- Byłam pod presją - mówi. - Próbowali wywieźć mnie z kraju siłą, bez mojej zgody!
Dzięki szybkiej interwencji polskiej ambasady w Tokio, sprinterka uzyskała wizę humanitarną.

Kilkadziesiąt godzin później, Krystina jest już w Warszawie, gdzie dochodzi do spotkania z mężem, płotkarzem Arsenem Zdanewiczem, który również uciekł z Białorusi po tym, jak Cimanouska upubliczniła swoje apele o pomoc w mediach społecznościowych… decyzję o wyjeździe za granicę podjął w pół godziny…

Już w pierwszych tygodniach pobytu w Warszawie, Cimanouska decyduje się ubiegać o polskie obywatelstwo. Jej starania przynoszą oczekiwany skutek.

Polskie obywatelstwo

28 czerwca ubiegłego roku, Krystina otrzymuje „akt nadania obywatelstwa polskiego”. Niestety, sam dokument nie oznacza jednak, że zawodniczka „od zaraz” może reprezentować Polskę na międzynarodowych zawodach lekkoatletycznych. Zgodę na to musi bowiem wyrazić światowa federacja lekkoatletyczna - World Athletics.

Najgorszy scenariusz przewiduje, że Cimanouską czeka 3-letnia karencja, liczona od jej ostatniego startu w barwach Białorusi, czyli od 15 sierpnia 2021 roku w Memoriale Wiesława Maniaka w Szczecinie. W takim przypadku, sprinterkę nie zobaczymy nawet na Igrzyskach XXXIII Olimpiady w Paryżu (zakończą się 11 sierpnia 2024 roku)!!!

Kara i wina

Kilka dni temu, 19 stycznia br., Athletics Integrity Unit - międzynarodowa organizacja funkcjonująca od 2017 roku, z siedzibą w Monako, a powołana przez IAAF, w celu zapewnienia uczciwości, głównie poprzez walkę z dopingiem, z budżetem prawie 10 milionów dolarów rocznie, podjęła decyzję o ukaraniu Jurija Majsewicza. Zdaniem AIU, białoruski szkoleniowiec znacząco naruszył wszelkie normy „World Athletics’ Integrity Code of Conduct” w zakresie uczciwości, godności i ochrony reputacji sportowca!
Majsewicz nie działał moralnie i etycznie, „molestując” Krystinę Cimanouską werbalnie i psychicznie.

Decyzja Athletics Integrity Unit

https://mediaregionalne-my.sharepoint.com/:b:/r/personal/pawwis_pp365_pl/Documents/Pulpit/BIA%C5%81ORU%C5%9A/19.01.2023.pdf?csf=1&web=1&e=hWTgE0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup teraz

CENEO.PL

Realme C31 4/64GB Zielony

-

599,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Magazyn GOL24 - Jacek Paszulewicz o Santosie - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie