Lekarz z karetki ostro krytykuje słupski szpital

    Lekarz z karetki ostro krytykuje słupski szpital

    Tomasz Turczyn

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Suchej nitki na personelu izby przyjęć Szpitala Wojewódzkiego w Słupsku nie pozostawia Romuald Kaczmarek, lekarz pracujący w Szpitalu Powiatowym w Sławnie. Sprawa ma związek z tragicznym wypadkiem w pobliżu Sławna, który wydarzył się w miniony piątek.
    W czołowym zderzeniu dwóch aut na miejscu zginęła trójka nastolatków z Koszalina, a dwie osoby zostały ranne. Romuald Kaczmarek, który przyjechał w karetce na miejsce tragedii, zdecydował o przewiezieniu ciężej rannego do słupskiego szpitala.

    - Wszędzie się mówi o "złotej minucie" - stwierdza Kaczmarek. - Czyli o tym aby jak najszybciej dotrzeć do pacjenta z wypadku i przewieźć go do specjalistycznej placówki.
    Lekarz akcentuje, że to, co zastał po dowiezieniu pacjenta do Słupska, wyprowadziło go z równowagi.

    - Na dzień dobry usłyszałem od pielęgniarki: "dlaczego go przywozicie do nas?" - mówi Kaczmarek. - Czuliśmy się tam jak intruzi.
    Na dodatek trójka lekarzy w izbie przyjęć nie mogła się porozumieć, na jaki oddział pacjent ma trafić. W końcu zdecydowali, że wyślą go na tomografię komputerową. To trwało około 15-20 minut. Normalnie takie dyspozycje wydaje się błyskawicznie.

    Pytamy, kto podjął decyzję o przewiezieniu pacjenta do Słupska. - Zadecydowałem ja, jako lekarz przebywający w karetce - słyszymy w odpowiedzi od Kaczmarka. - W Sławnie nie można wykonać tomografii komputerowej, a do Słupska było najbliżej. Poinformowałem o tym sławieńską dyspozytorkę pogotowia, a ona zawiadomiła słupski szpital. Tamtejszy personel powinien czekać na nas w najwyższej gotowości.

    - Słyszałem o tej sprawie, ale znam ją tylko z przekazu słownego - powiedział nam Ryszard Stus, dyrektor słupskiego szpitala, który zaznaczył, że od piątku do niedzieli nie było go w pracy. - Jeżeli wpłynie oficjalna skarga, to sprawa zostanie wyjaśniona.
    Dyrektor zapewnia też, że jeżeli się okaże, że ktoś zawinił, to zostaną wyciągnięte wobec niego konsekwencje służbowe.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo