Lechia zdecydowana na kontrakt z Vućko

Paweł Stankiewicz
Udostępnij:
Luka Vućko jest bardzo blisko gry w barwach piłkarskiej drużyny Lechii Gdańsk. Chorwat początkowo miał być tylko na jednym treningu, a ostatecznie zostanie z biało-zielonymi do końca zgrupowania w Turcji, a w czwartek może zagrać w sparingowym meczu z Petrolulem Ploiesti (początek o godzinie 14.30 czasu polskiego). A wszystko dlatego, że Vućko pozytywnie przeszedł testy sportowe oraz motoryczne i Lechia chce podpisać z nim kontrakt.

- Vućko już po pierwszym treningu został przeze mnie pozytywnie zaopiniowany od strony sportowej. Doszliśmy z nim do porozumienia i zagra w czwartkowym meczu sparingowym z Petrolulem, zresztą w środę też ćwiczył z nami. Jeśli nie wydarzą się żadne złe rzeczy, to Chorwat wróci z nami do Gdańska. Jeśli chodzi o kontrakt indywidualny, to wszystkie warunki są już uzgodnione. Vućko będzie miał jeszcze przed sobą badania medyczne w Poznaniu i jeżeli nie będzie żadnych problemów, to zostanie naszym zawodnikiem - powiedział nam Tomasz Kafarski, trener Lechii.

Ten 26-letni piłkarz dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi, bo ma 196 cm wzrostu. Grał w młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, a także w ubiegłym roku zadebiutował w kadrze seniorów. Występował m.in. w Hajduku Split, NK Rijece, a ostatnio w tureckim Eskisehirsporze. Jeszcze rok temu jego wartość wynosiła 1,5 miliona euro, ale teraz spadła do 750 tysięcy euro. Do Gdańska trafi jako wolny zawodnik.

W czwartkowej grze kontrolnej zaprezentuje się także Goran Bogdanović, młodzieżowy reprezentant Macedonii.

- Szanse na zatrudnienie dwóch obrońców wydają się niewielkie - jasno mówi trener Kafarski. - Gdyby Rafał Janicki był w pełni sił, a Krzysiek Bąk nie był przeziębiony, to Bogdanović pewnie by nie zagrał. To jest jednak dobry zawodnik i nie jest wykluczone, że trafi do nas za pół roku albo za rok.

Wciąż niewyjaśniona pozostaje kwestia wymiany z GKS Bełchatów Pawła Buzały na Kamila Poźniaka. Ten drugi trenuje z Lechią w Turcji, ale wciąż pozostaje zawodnikiem klubu z Bełchatowa.

- Rozmowy trwają, ale wciąż nie ma porozumienia - powiedział nam Błażej Słowikowski, rzecznik prasowy Lechii.

Jasne jest, że klub z Gdańska musi dopłacić do tej wymiany, a teraz negocjacje dotyczą jedynie tej kwoty. O ile początkowo różnice były naprawdę spore, to teraz strony są coraz bliżej porozumienia. Kością niezgody podobno pozostaje kwota 50 tysięcy złotych. Wydaje się jednak, że porozumienie jest blisko. Czasu nie zostało zbyt dużo, bowiem 28 lutego zamknięte zostanie okienko transferowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie