Lechia w lepszym nastroju od Arki przed derbami

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Marcin Wachowicz w niedzielę nie zagrał najlepiej
Marcin Wachowicz w niedzielę nie zagrał najlepiej Tomasz Bołt
Jeszcze sześć kolejek pozostało do zakończenia rozgrywek w piłkarskiej ekstraklasie. Kibice cały czas obserwują poszczególnych piłkarzy Arki Gdynia i Lechii Gdańsk, aby mieć swoich faworytów w plebiscycie "Polski Dziennika Bałtyckiego" na Piłkarza Sezonu 2008/09.

Już na początku maja pierwszy kupon i wówczas rozpocznie się prawdziwa walka o ten laur. Przypomijmy jeszcze, że tytułu broni obrońca biało-zielonych, Paweł Pęczak, który nie zagrał w Warszawie przeciwko Polonii z powodu kontuzji.

Ostatnio lepsze wrażenie sprawiają piłkarze Lechii niż Arki. Zresztą to gdańszczanie wiosną zdobyli więcej punktów, choć w całym sezonie o dwa "oczka" lepsi są gdynianie. Wiele powiedzą sobotnie derby Lechia - Arka. To jednak dopiero przed nami.

Gdańszczanie podnieśli się po słabszych występach. Ostatnie dwa mecze były już lepsze w wykonaniu biało-zielonych. W Warszawie z dobrej strony pokazał się Łukasz Surma, a przede wszystkim jakub Zabłocki, który zdobył pierwszego gola w barwach Lechii. Ci piłkarze nie są jednak brani pod uwagę w plebiscycie. Przypominamy, że głosować będziemy tylko i wyłącznie na zawodników, którzy w klubach z Gdańska i Gdyni grali przez cały sezon, a nie tylko jedną rundę.

I spośród takich graczy w spotkaniu przeciwko Polonii na plus na pewno zasłużyli Karol Piątek i Hubert Wołąkiewicz. Piątek, jak na kapitana zespołu przystało, był liderem zespołu. Pokazał się jako prawdziwy wojownik, a dopiero z kontuzją musiał opuścić boisko. Z kolei Wołąkiewicz od kilku spotkań znowu gra na środku obrony i pokazuje, że to jest dla niego właściwa pozycja. Hubert gra bardzo pewnie i skutecznie radzi sobie z napastnikami przeciwnych zespołów.

Powodów do zadowolenia nie mają kibice Arki. Gdynianie przegrali z Wisłą Kraków, prezentując się w tym meczu słabo. Nie dziwi zatem krytyka piłkarzy przez kibiców. Żółto-niebiescy zawodzą i grają słabo. W tej sytuacji trudno wyróżniać kogokolwiek w kontekście naszego plebiscytu.

W tej całej szarości gry gdynian na małego plusa zasłużył Dariusz Żuraw. Starał się trzymać grę obronną Arki jak na najbardziej doświadczonego zawodnika przystało. Nowy trener, Marek Chojnacki, postawił na Olgierda Moskalewicza, który wiosną grał mało. "Olo" wyszedł tym razem w podstawowym składzie. Walczył, starał się, ale nic wielkiego na boisku nie pokazał. Nie wyróżnia się Bartosz Ława, gdzieś swoje wszelkie atuty zatracił Marcin Wachowicz, a Zbigniew Zakrzewski zapomniał już jak trafia się do bramki rywali. W ostatnim meczu z Wisłą właśnie wspominany Wachowicz, a także Michał Łabędzki zagrali najsłabiej.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie