Lechia i Arka poznały nowy kalendarz w ekstraklasie

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
W Trójmieście najbliższy mecz ekstraklasy to będzie zapewne niedzielne spotkanie Lechii z Ruchem.
W Trójmieście najbliższy mecz ekstraklasy to będzie zapewne niedzielne spotkanie Lechii z Ruchem. fot. Tomasz Bołt
Ze względu na tragedię - katastrofę samolotu rządowego w Smoleńsku i wprowadzoną w Polsce tygodniową żałobę narodową zostały odwołane sobotnie i niedzielne mecze w piłkarskiej ekstraklasie.

Żałoba potrwa do piątku, a w sobotę ma się odbyć ceremonia pogrzebowa, więc w te dni piłkarze także nie wyjdą na ligowe boiska. Ekstraklasa SA opracowała już nowy terminarz, którym żywo zainteresowane są zespoły Lechii Gdańsk i Arki Gdynia.

Bardziej napięty harmonogram mają gdańszczanie, którzy mają jeszcze przed sobą rewanżowy mecz półfinałowy Remes Pucharu Polski. Ponadto żółto-niebiescy w piątek rozegrali swój mecz ligowy zgodnie z planem.

Mecze najbliższej kolejki miały być rozgrywane od piątku do niedzieli, ale już wiadomo, że odbędą się w niedzielę i w poniedziałek. W niedzielę (18 kwietnia) Lechia podejmie w Gdańsku Ruch Chorzów, a mecz rozpocznie się o godzinie 14.45. Arka z kolei zagra w Gdyni z Koroną Kielce, a to spotkanie rozegrane zostanie w poniedziałek (19 kwietnia) o godz. 17.45. A 21 kwietnia, w środę, Lechia zagra o godz. 20.45 rewanżowy mecz półfinałowy Remes Pucharu Polski w Białymstoku z Jagiellonią. W 26. kolejce oba trójmiejskie zespoły zagrają w sobotę, 24 kwietnia. Lechia zmierzy się w Poznaniu z Lechem o godz. 16.15, a Arka w Białymstoku z Jagiellonią o godz. 17. Następnie odbędzie się dokończenie kolejki ligowej z minionego weekendu. Jak wspominaliśmy, Arka rozegrała swój mecz zgodnie z terminarzem. Za to Lechia podejmie Polonię Bytom 27 kwietnia (we wtorek) o godz. 16.45. W 27. kolejce biało-zieloni zagrają u siebie z Piastem Gliwice. Jeśli awansują do finału Pucharu Polski, to mecz z Piastem zagrają 30 kwietnia (piątek) o godz. 17.45, a jeśli nie, to 2 maja (niedziela) również o 17.45. Finał Pucharu Polski w Bydgoszczy został wyznaczony na 3 maja.

A jak wygląda plan gier trzech ostatnich kolejek? W 28. rundzie Lechia jedzie do Kielc na spotkanie z Koroną i ten mecz odbędzie się 6 maja (czwartek) o godz. 20. Z kolei Arka podejmie GKS Bełchatów 8 maja (sobota) o godz. 17. Dwie ostatnie kolejki zostały wyznaczone obligatoryjnie i mecze rozgrywane będą o jednakowej porze. 11 maja (wtorek) Arka podejmie w Gdyni zespół Piasta Gliwice, a Lechia zmierzy się w Bełchatowie z GKS. Te spotkania rozpoczną się o godz. 19. Wreszcie na zakończenie sezonu, 15 maja (sobota) biało-zieloni zmierzą się w Gdańsku z Jagiellonią, a gdynianie udadzą się do Wrocławia na mecz ze Śląskiem. Te pojedynki wyznaczone zostały na godz. 17.

Oceny piłkarzy Arki

Uwagę Polaków w ostatnich dniach skupiły inne, niż sportowe, sprawy związane z katastrofą prezydenckiego samolotu. Dlatego później niż zwykle prezentujemy oceny piłkarzy Arki w przegranym 0:2, w piątek, 9 kwietnia br., meczu z Lechem w Poznaniu.
Norbert Witkowski - 5 - W ostatnich trzech meczach "Witek" regularnie wpuszcza po dwie bramki. Nie ponosi za ich utratę winy, ale pewnie tęskni do meczu na "zero".
Łukasz Kowalski - 5 - Zagrał przeciętnie, ale na plus trzeba mu zapisać podanie stwarzające bramkową, chociaż niewykorzystaną, sytuację Tshibamby.
Maciej Szmatiuk - 5 - Robił swoje, ale ja czekam na moment, kiedy "ogarnie całość" i pokieruje grą defensywną. Niech nawet rzuci mocnym słowem. Może wówczas nie doszłoby do utraty pierwszego gola w Poznaniu.
Dariusz Ulanowski - 5 - Walczył jak mógł, wygrywał nawet pojedynki główkowe z wyższym o 10 centymetrów Lewandowskim. Jednak i on nie ma cech "przywódczych" w kierowaniu obroną.
Robert Bednarek - 5 - Jeżeli Peszko nie poszalał na boisku, to znaczy, że Bednarek zagrał na co najmniej przyzwoitym poziomie.
Tadas Labukas - 5 - Na pewno walczył, ale wyższą notę dostałby wówczas, gdyby strzelając efektownie głową z kilku metrów trafił do poznańskiej bramki.
Bartosz Ława - 6 - W dobrej sytuacji trafił tylko w boczną siatkę. Po meczu szczery do bólu. Lech pokazał nam miejsce w szyku - słusznie zauważył.
Filip Burkhardt - 5 - Na taki moment, aby wyjść w I składzie, Filip czekał od dawna. Do tego w rodzinnym Poznaniu. Trenera i kibiców raczej swoją grą nie olśnił.
Marcin Budziński - 5 - Zagrał w nowej konfiguracji taktycznej, jako defensywny pomocnik, który czyści przedpole przed własnymi stoperami. Bez rewelacji.
Miroslav Bożok - 4 - Nie wiem jak trener Pasieka, ale ja - po tym, co widzę - tracę nadzieję na naprawdę dobry występ Słowaka.
Joel Tshibamba - 6 - Najbardziej aktywny, w ofensywie, zawodnik Arki. Oddał dwa celne strzały, ale w najlepszej sytuacji nie trafił do bramki.
Przemysław Trytko - 5 - Dostał 45 minut i raczej nie zmarnował tego czasu na boisku, ale na wiosnę nadal bez gola.
Paweł Czoska - 4 - Miał pomóc w akcjach ofensywnych, ale niewiele wniósł do gry.
Joseph Mawaye - 3 - 13 minut gry bez piłkarskiego wyrazu.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie