Lechia Gdańsk znowu nie płaci piłkarzom. Jest problem, bo zaległości są już naprawdę duże!

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Lechia Gdańsk znowu ma poważne problemy finansowe. Piłkarze nie dostają pieniędzy już od trzech miesięcy.

Brak płynności finansowej w Lechii to żadna nowość. Niestety, ta sytuacja wraca jak bumerang. W tym roku gdański klub rozstał się z wieloma drogimi piłkarzami, aby naprawiać finanse w klubie. I na jakiś czas to się udało. Latem w klubie z Gdańska były pieniądze i po raz pierwszy od dawna zawodnicy regularnie otrzymywali wynagrodzenia. Nie na wszystko starczało pieniędzy, bo do dziś nie została wypłacona premia piłkarzom za zdobycie Totolotka Pucharu Polski, ale przynajmniej pensje były płacone zgodnie z terminem. Jednak i to się zmieniło. Piłkarze Lechii ostatnie wypłaty otrzymali we wrześniu, więc zaległości sięgają już trzech miesięcy. Jeśli wkrótce nic się nie zmieni, to zawodnicy będą mogli składać wnioski o rozwiązanie kontraktów z winy klubu. Cierpliwość też ma swoje granice.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Lechia w poprzednich latach cały czas otrzymywała nadzór finansowy od Komisji ds. Licencji Klubowych, bo prognoza na sezon nie była spójna. Były też kary finansowe i odjęcie punktów. Klub nie tylko miał zaległości wobec piłkarzy, ale nie realizował też płatności z tytułu umów transferowych. W przeszłości za Flavio Paixao, a ostatnio za Jarosława Kubickiego. Zresztą kibice też mieli sporo zastrzeżeń do sposobu zarządzania klubem przez Mandziarę, co kończyło się wywieszaniem transparentów.

- W pewnym momencie zaległości sięgnęły pięciu miesięcy. Ale mogę powiedzieć o sobie, że akurat ja nigdy nie miałem problemu, by zapomnieć o pieniądzach, gdy gram. Nigdy nie rozmawiałem z prezesem, z dyrektorem sportowym o pieniądzach, zawsze grałem na sto procent. Ale kiedy wszyscy dookoła pytają „kiedy wreszcie nam zapłacą”, gdy dostajesz obietnice bez pokrycia, niektórzy myślą już tylko o tym. Ja starałem to sobie tłumaczyć, że może Lechia ma chwilowe problemy, że może winne są banki, że może za moment problemy znikną - wspominał pobyt w Lechii pomocnik Simeon Sławczew, w wywiadzie udzielonym Weszło.

Dziś problem wrócił, bo zaległości są coraz większe i rosną z każdym miesiącem. Pracownicy klubu wypłaty otrzymują, ale trudniej jest z utrzymaniem drużyny i sztabu szkoleniowego. Oczywiście trudno przypuszczać, że drużyna zagrała słabo z Jagiellonią na znak protestu. Piłkarze to zawodowcy i wychodząc na boisko chcą jak najlepiej realizować zadania, ale wszelkie problemy - zwłaszcza w okresie przedświątecznym - trudno wyrzucić z głowy. A jak głowa nie jest czysta i skoncentrowana wyłącznie na piłce, to wtedy też pojawiają się problemy na boisku. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć z budżetu na ten rok wynikało, że od września mogły zacząć się spore problemy finansowe, ale całość miała się spiąć. Ponoć wkrótce klub spodziewa się przelewów, ale dopiero najbliższe dni pokażą, czy piłkarze zaczną otrzymywać należne im pieniądze z tytuły podpisanych kontraktów.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Lechia zaczęła szukać oszczędności. Robert Krupski, wiceprezes klubu i nowy członek zarządu, wręczył wypowiedzenie Januszowi Melaniukowi, dyrektorowi sportowemu. Na liście do zwolnienia znaleźli się także Sandra Kisiel z marketingu, dyrektor Tomasz Motyka oraz kierownik zespołu Patryk Dittmer. Za Motyką wstawili się kibice, a za Dittmerem kibice oraz sztab szkoleniowy i piłkarze. Wszyscy, z wyjątkiem Melaniuka, pracują nadal w Lechii, ale dziś trudno powiedzieć co przyniesie nowy rok. Kiedy zapytaliśmy o kwestie kadrowe, to dostaliśmy wówczas krótką odpowiedź.

- Stosujemy zasadę, wedle której nie komentujemy zmian personalnych nie związanych z działalnością sportową Lechii Gdańsk, ponieważ stanowią one wyłączną relację na styku pracownik - pracodawca i dlatego nie będą komentowane lub rozstrzygane na forum mediów - taki lakoniczny komunikat otrzymaliśmy z Lechii.

Jednocześnie Adam Mandziara, prezes Lechii, wyraził wolę spotkania z dziennikarzami. Niestety, przez 1,5 miesiąca termin spotkania był odkładany, a prezes Mandziara unikał mediów jak ognia. Być może teraz sytuacja ulegnie zmianie i w najbliższym czasie postaramy się przedstawić stanowisko gdańskiego klubu w kwestii sytuacji finansowej, zaległości wobec piłkarzy oraz zwolnień. Jutro zarząd Lechii ma się do tego ustosunkować.

"Lewy" kosmita! Kolejne rekordy Polaka

Press Focus

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 grudnia, 02:01, Gość:

Wszystko, co wiadomo o finansowych działaniach Lechii na przestrzeni wielu lat, jest opisem klubu niewiarygodnego, z którym nie należy wchodzić w żadne interesy i zależności. Nie tylko Mandziara jest tego przyczyną (jego odejście niewiele zmieni), a również panujące tam zwyczaje, miejscowa mentalność i wynikająca z tego powszechna korupcja. Kłopoty Lechii są tym dziwniejsze, że jest ona uważana za jeden z najbogatszych klubów w Polsce (trzecie miejsce w przychodach), mającym wielu bogatych sponsorów. Prywatny, niemiecki właściciel, sponsorowany m.in. przez polską spółkę skarbu państwa...!

A dlaczego dziwne. Zarząd chce wypromować ze spółki ile się da, wiec się cieszą że bogaci sponsorzy spółek skarbu państwa. Przecież normalny prywatny przedsiębiorca nie byłby takim idiotą żeby Lechie sponsorowć.

G
Gość
17 grudnia, 21:04, Gość:

taka ta polska piłka,kominy płacowe,potem plany naprawcze a na koniec reaktywacja od 4 ligi...ehhh ....jakos w innych ligach za 1/3 budzetu naszych klubów da sie skroic team co nie odpada w przedwstepnych fazach pucharowych

Ale większość tych pseudo prezesów klubów i ich zarzady działają na swoja korzyść, a nie klubu.

M
Marek 1

Lechijko co się z tobą dzieje kto wam rzuca kłody pod nogi, tego ustawić na baczność i oklepac mu [wulgaryzm].

G
Gość
18 grudnia, 4:43, Jerzy:

Myślałem ze dziennikarze to ludzie obiektywni i rzetelni ludzie. Tak ale Pan Paweł nie.

Pierwsze pytanie to czy słaby zawodnik Slawczew odchodząc z klubu otrzymał całe wynagrodzenie- TAK

Czy zawodnik zarabiający 250 tys rocznie może bać się o Święta ponieważ otrzymał 190 tys - NIE

Czy piłkarze grają ze względy na brak kasy gorzej-Tak i jest to naganne

Pan Dziennikarz działa na niekorzyść klubu snując hiobowe wieści.

Rok temu było podobnie a skończyło się jak wszyscy wiedzą.

Panie Pawle ta szkoła efektywny prowadzi do nikąd

Chyba ktoś od prezesa bo było inaczej,był nadzór PZPN.

J
Jerzy

Myślałem ze dziennikarze to ludzie obiektywni i rzetelni ludzie. Tak ale Pan Paweł nie.

Pierwsze pytanie to czy słaby zawodnik Slawczew odchodząc z klubu otrzymał całe wynagrodzenie- TAK

Czy zawodnik zarabiający 250 tys rocznie może bać się o Święta ponieważ otrzymał 190 tys - NIE

Czy piłkarze grają ze względy na brak kasy gorzej-Tak i jest to naganne

Pan Dziennikarz działa na niekorzyść klubu snując hiobowe wieści.

Rok temu było podobnie a skończyło się jak wszyscy wiedzą.

Panie Pawle ta szkoła efektywny prowadzi do nikąd

G
Gość

taka ta polska piłka,kominy płacowe,potem plany naprawcze a na koniec reaktywacja od 4 ligi...ehhh ....jakos w innych ligach za 1/3 budzetu naszych klubów da sie skroic team co nie odpada w przedwstepnych fazach pucharowych

P
Polski autochton

Mandziara i Wernze to zaiste toksyczny duet w Lechii. Folksdojcz z Reichsdojczem wydoili klub z wszystkiego. Kilka lat temu zlikwidowali rezerwy, obecnie klub nie posiada tzw "drugiego garnituru" az strach gdy ktos zlapie kartki lub kontuzje.Dla kumatych w niemieckim polecam fora niemieckie n/t pana Wernze ... wlos sie jezy. Szkodnictwo pod tytulem "Gesellschaft (Geldwaschaerei) mit Beschraenkter Haftung Lechia in Danzig mit Mandziara und Wernze"

m
mendziara won

Mandziara to grabarz klubów

G
Gość

Nareszcie jest w Trójmieście chociaż jeden dziennikarz sportowy którego stać na rzetelność.

G
Gość LG
16 grudnia, 20:40, po szmal do ryżego!:

Zgłoście sprawę ryżemu,temu od zielonej wyspy,on się tym zajmie. Nie takie sprawy rozwiązywał! Najlepiej poszło mu ze szmalem tych, którzy oszczędzali w OFE!

Kilka minut i 150 mld poszło, nie wiadomo na co!Dostał w Brukseli miliardy €uro, rozdaje je swoim przydupasom, ale jeszcze wszystkiego nie rozdał, więc musicie sie spieszyć!

Wszystkie pensje wypłaci podwójnie i pół litra postawi, wszak wały przeciwpowodziowe już zbudował!

Ty nie w tej bajce jesteś Jaruś opamiętaj się kobieto bo błądzisz to nie jest nowogrodzka ani Toruń wiec pal gumę tam gdzie twoje miejsce

G
Gość
16 grudnia, 20:40, po szmal do ryżego!:

Zgłoście sprawę ryżemu,temu od zielonej wyspy,on się tym zajmie. Nie takie sprawy rozwiązywał! Najlepiej poszło mu ze szmalem tych, którzy oszczędzali w OFE!

Kilka minut i 150 mld poszło, nie wiadomo na co!Dostał w Brukseli miliardy €uro, rozdaje je swoim przydupasom, ale jeszcze wszystkiego nie rozdał, więc musicie sie spieszyć!

Wszystkie pensje wypłaci podwójnie i pół litra postawi, wszak wały przeciwpowodziowe już zbudował!

Ty kobieto to nie jest forum dla ciebie pomyliłeś z Toruniem lub nowogrodzka tam cię wysłuchają parasol w dupie ci otworzą itd wiec [wulgaryzm]mento

n
nep

Polska piłka nożna, to beczka bez dna. Korupcja, pralnia pieniędzy, itd.

G
Gość

Wszystko, co wiadomo o finansowych działaniach Lechii na przestrzeni wielu lat, jest opisem klubu niewiarygodnego, z którym nie należy wchodzić w żadne interesy i zależności. Nie tylko Mandziara jest tego przyczyną (jego odejście niewiele zmieni), a również panujące tam zwyczaje, miejscowa mentalność i wynikająca z tego powszechna korupcja. Kłopoty Lechii są tym dziwniejsze, że jest ona uważana za jeden z najbogatszych klubów w Polsce (trzecie miejsce w przychodach), mającym wielu bogatych sponsorów. Prywatny, niemiecki właściciel, sponsorowany m.in. przez polską spółkę skarbu państwa...!

G
Gość
16 grudnia, 20:40, po szmal do ryżego!:

Zgłoście sprawę ryżemu,temu od zielonej wyspy,on się tym zajmie. Nie takie sprawy rozwiązywał! Najlepiej poszło mu ze szmalem tych, którzy oszczędzali w OFE!

Kilka minut i 150 mld poszło, nie wiadomo na co!Dostał w Brukseli miliardy €uro, rozdaje je swoim przydupasom, ale jeszcze wszystkiego nie rozdał, więc musicie sie spieszyć!

Wszystkie pensje wypłaci podwójnie i pół litra postawi, wszak wały przeciwpowodziowe już zbudował!

Banaś? Czy to Ty? :)

G
Gość

Coś mi tu pachnie Marianem Banasiem.

Dodaj ogłoszenie