Lechia Gdańsk znów górą w Amber Cup. Ale dopiero po karnych

JCZZaktualizowano 
W finale Amber Cup 2017 zmierzyły się Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław MSZ
Lechia Gdańsk obroniła tytuł w Amber Cup. W edycji 2017 po rzutach karnych pokonała Śląsk Wrocław (3:3, 6:5 k.). Królem strzelców turnieju został Miłosz Przybecki z Fabryki Futbolu. Za najlepszego zawodnika uznano Adriana Łyszczarza ze Śląska.

Po raz jedenasty w ogóle, a po raz drugi z rzędu w hali na granicy Gdańska i Sopotu odbył się halowy turniej Amber Cup. W tej edycji udział wzięło dwóch przedstawicieli Ekstraklasy, dwóćh 1 ligi (Stomil Olsztyn, Chojniczanka Chojnice) oraz reprezentacja piłkarzy plażowych i drużyna agencji menedżęrskiej, Fabryka Futbolu. Broniąca tytułu Lechia Gdańsk mierzyła się w grupie A, zaś Śląsk Wrocław – już z trenerem Janem Urbanem – zagrał w grupie B.

Lechia, która wczoraj w mrozie wznowiła treningi, na poważnie potraktowała tę edycję. Wystawiła jeszcze mocniejszy skład niż przed rokiem. Prócz lidera Sławomira Peszki w akcji ujrzeliśmy m.in. braci Paixao, Michała Chrapka, Lukasa Haraslina czy Piotra Wiśniewskiego. Kolejne zwycięstwa przychodziły więc z łatwością. W drodze do finału drużyna Piotra Nowaka wygrała ze wszystkimi rywalami, zdobywając trzynaście goli, a tracąc tylko cztery.

Lechistom wygrane przychodziły łatwo, bo na trybunach mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców. W ERGO Arenie zjawiło się ich parę tysięcy. Doping mieli też zawodnicy Stomilu, lecz oni na boisku nie dali rady i odpadli po fazie grupowej. Gładko radził sobie natomiast drugi obok Lechii faworyt turnieju, Śląsk Wrocław. Dopiero w półfinale natrafił na problemy. Po karnych pokonał Chojniczankę.

Z boku spotkaniom przyglądał się reprezentant Polski, Kamil Wilczek, który był ambasadorem turnieju. Przed finałem wziął udział w pokazowym meczu "Przyjaciele Amber Cup" - reprezentacja Polski artystów". Prócz niego do zabawy włączyli się były kadrowicz Piotr Świerczewski, aktor Antoni Królikowski, tancerz Rafał Maserak oraz prezenter Bilguun Ariunbaatar. W przerwach pomiędzy kolejnymi starciami Mini Turbokozaka próbował natomiast wyłonić Bartek Igancik. Było zatem i poważnie, i na luzie.

W meczu o trzecie miejsce lepsza okazała się Fabryka Futbolu, która pokonała Chojniczankę 5:2. Świetnie rozgrywał Maciej Stolarczyk, czyli były piłkarz Pogoni Szczecin a obecnie jej dyrektor sportowy. Zdobył dwie bramki.

Wszyscy czekali jednak na finał. Lechia ekspresowo wyszła na prowadzenie, ale potem miała pod górkę. 17 minut nie wyłoniło zwycięzcy, dlatego zaordynowano konkurs jedenastek. W pierwszych trzech seriach nikt się nie pomylił. W czwartej i piątej również nie. Dopiero w szóśtej Mateusz Bąk wybronił próbę i w ten sposób Lechia drugi raz z rzędu stała się najlepsza.

Wyniki w grupie A:
Reprezentacja Polski w beach soccerze – Chojniczanka Chojnice 2:5
Lechia Gdańsk – Chojniczanka Chojnice 6:3
Lechia Gdańsk – Reprezentacja Polski w beach soccerze 4:0

Wyniki w grupie B:
Stomil Olsztyn – Fabryka Futbolu 2:2
Śląsk Wrocław – Fabryka Futbolu 2:1
Stomil Olsztyn – Śląsk Wrocław 1:7

Półfinały:
Lechia Gdańsk – Fabryka Futbolu 3:1 (gole: Peszko, Wiśniewski, Haraslin - Przybecki)
Chojniczanka Chojnice – Śląsk Wrocław 2:2, k. 2:3 (gole: Piotr Kieruzel, Jacek Podgórski – Mariusz Idzik, Mario Engels)

Mecz o trzecie miejsce:
Fabryka Futbolu – Chojniczanka Chojnice 5:2 (gole: Maciej Stolarczyk x2, Wojciech Lisowski x2 - Jacek Podgórski, Arkadiusz Widelski)

Finał:
Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 3:3, 6:5 k. (gole: Sławomir Peszko, Lukas Haraslin x2 – Lasza Dwali, Mario Engels, Joan Roman).

Nagrody indywidualne:
Król strzelców: Miłosz Przybecki (Fabryka Futbolu)
Najlepszy bramkarz: Mateusz Bąk (Lechia Gdańsk)
Najlepszy zawodnik turnieju: Adrian Łyszczarz (Śląsk Wrocław)

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Materiał oryginalny: Lechia Gdańsk znów górą w Amber Cup. Ale dopiero po karnych - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie