Lechia Gdańsk zagra o trzecie zwycięstwo w grupie mistrzowskiej. Dziś mecz w Białymstoku z Jagiellonią

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Fot. Przemysław Świderski
Lechia Gdańsk włącza się coraz poważniej do gry o medal mistrzostw Polski. Przed zespołem bardzo ważny mecz z Jagiellonią w Białymstoku. Spotkanie zostanie rozegrane dziś o godzinie 15. Transmisja w Canal+ Sport.

Biało-zieloni pojadą na to spotkanie w bardzo dobrych nastrojach, bo po zwycięstwie nad Piastem Gliwice 1:0. Pięć meczów w tym sezonie z mistrzem Polski i pięć zwycięstw, to jakiś fenomen i patent na zespół ze Śląska.

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

- To dla nas zaczarowany stadion. Zagraliśmy kolejny mecz niezły, a nawet dobry, w którym mieliśmy sytuacje sam na sam i strzał w słupek. Brak skuteczności to jest na pewno problem, który pojawił się u nas w ostatnich dwóch spotkaniach i nad tym musimy pracować, bo w każdym momencie może przytrafić się błąd – przyznał Waldemar Fornalik, trener Piasta.

- To był emocjonujący mecz i choć padł tylko jeden gol, to nie brakowało sytuacji i jakości – uważa Piotr Stokowiec, szkoleniowiec biało-zielonych. - Detale są decydujące na tym etapie ligowej rywalizacji. Cieszę się ze zwycięstwa, bo łatwo nie przyszło, ale nie ma czasu na długą radość, bo przed nami kolejny mecz.

Lechia świetnie weszła do rywalizacji w grupie mistrzowskiej. Dwa mecze i dwa zwycięstwa bez straconego gola. W efekcie biało-zieloni opuścili ósme miejsce i po cichu – bez wielkich deklaracji – pną się w górę tabeli. Po rundzie zasadniczej strata do ligowego podium wynosiła sześć punktów, a dziś już cztery. I to nie tylko do trzeciego miejsca, ale też do zajmującego drugie miejsce Piasta. Oczywiście podopieczni trenera Stokowca muszą zdobyć punkt więcej od rywali, aby ich wyprzedzić, bo przy równym dorobku decyduje wyższe miejsce po fazie zasadniczej, a gdańszczanie byli na ósmej pozycji. W kontekście walki o medal przed Lechią bardzo ważny mecz w Białymstoku, bowiem w razie zwycięstwa i możliwej porażki Piasta w Warszawie z Legią, strata do zespołu z Gliwic zmniejszyłaby się już tylko do jednego punktu. Do końca sezonu pozostało pięć kolejek i warto walczyć, bo rywale tracą punkty, jak chociażby Lech Poznań, który nie potrafił pokonać u siebie Pogoni Szczecin. W poprzednim sezonie Lechia miała na „Jagę” patent, jak teraz na Piasta. W czterech meczach odniosła komplet zwycięstw. W obecnych rozgrywkach w Gdańsku zremisowała, w Białymstoku przegrała, więc teraz czas na wygraną.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

Przed meczem w Białymstoku można być pewnym, że Piotr Stokowiec znowu będzie rotował składem. Kadra wygląda teraz w taki sposób, że ma szkoleniowiec biało-zielonych ma pole manewru. Do dwóch zmian dojdzie z całą pewnością, ale może być ich więcej. W spotkaniu z Jagiellonią na pewno nie zagrają Mario Maloca oraz Filip Mladenović. Pierwszy musi pauzować za żółte kartki, a Mladenović odchodzi z zespołu biało-zielonych i z Piastem rozegrał pożegnalne spotkanie. Za Malocę, na środku obrony, może zagrać Kristers Tobers albo Jarosław Kubicki. Wówczas miejsce jednego z tych zawodników zajmie w środku pola Tomasz Makowski, który z Piastem rozegrał tylko kilka końcowych minut, ale wcześniej zaliczył bardzo udany występ w spotkaniu z Pogonią w Szczecinie. Z kolei pewniakiem do gry na lewej obronie jest Rafał Pietrzak. Ten zawodnik też mógł odpocząć podczas spotkania z Piastem. Trener Stokowiec ma też wybór na skrzydłach, więc rotuje, kiedy drużyna musi grać w środku tygodnia. Z Pogonią w podstawowym składzie zagrali Kenny Saief i Conrado, w meczu z Piastem wystąpili Ze Gomes i Jaroslav Mihalik. Wszyscy spisali się dobrze, ale w Białymstoku może nastąpić powrót do pierwszego duetu, bo Saief i Conrado zagrali z Piastem w mniejszym wymiarze czasowym. Ponadto po pauzie za kartki wraca Łukasz Zwoliński i trenerzy będą musieli zdecydować, czy postawią na niego, czy na Flavio Paixao.

Swoje problemy przed niedzielnym meczem ma także Jagiellonia, bowiem też w zespole rywali biało-zielonych dojdzie do wymuszonych zmian w składzie. Za nadmiar żółtych kartek w meczu z Lechią będą musieli pauzować Bogdan Tiru i Bartosz Bida.

Sławomir Peszko będzie występował w lidze okręgowej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie