Lechia Gdańsk zaczyna nowy etap. Możliwe zmiany w kadrze biało-zielonych. Dziś mecz z Jagiellonią Białystok

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Fot. Przemysław Świderski
Lechia Gdańsk zakończy czwartą kolejkę piłkarskiej PKO Ekstraklasy. Biało-zieloni zagrają z Jagiellonią Białystok na Stadionie Energa Gdańsk dziś o godzinie 18. Transmisja w Canal+ Sport.

Gdańska drużyna była przygotowana kadrowo do rywalizacji w ekstraklasie i Lidze Europy. Z tymi drugimi rozgrywkami już się pożegnała, a kadra zespołu pozostaje szeroka. To sprawia, że rywalizacja o miejsce w składzie będzie naprawdę duża.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

- Po meczu z Wisłą Płock zakończyliśmy pewien etap naszej pracy. Graliśmy co trzy dni, a teraz daliśmy piłkarzom kilka dni wolnego. Mamy zaplanowane wewnętrzne spotkanie w pionie sportowym i wówczas zaplanujemy dalsze działania i ustalimy kierunki dalszej pracy - przyznał Piotr Stokowiec, trener biało-zielonych. - Zaczniemy nowy etap, a rywalizacja nabierze nowego wymiaru. Przed nami mniej możliwości grania, więc będzie jeszcze większa. Pracujemy nad tym, żeby nasza gra była bardziej widowiskowa i efektywna. W ofensywie mamy wielu graczy do dyspozycji i częściej chcemy korzystać z takich zawodników, jak Rafał Wolski czy Sławek Peszko, ale jednocześnie nie zapominając o młodzieży. Zastanowimy się, czy kogoś nie wypożyczyć, ale to będzie też zależało od tego, czy coś nie wydarzy się do końca okna transferowego.

Coraz częściej mówi się o zainteresowaniu różnych klubów piłkarzami biało-zielonych. Okno transferowe zamknie się z końcem sierpnia i dziś trudno powiedzieć, czy Lechii uda się utrzymać obecny skład personalny. W kontekście możliwych odejść najczęściej wymienia się nazwiska Karola Fili, Artura Sobiecha czy Lukasa Haraslina. Fila był obserwowany przez Sampdorię, ale najbardziej zainteresowana jest Parma. Sam piłkarz nie pali się jednak już teraz do wyjazdu zagranicznego. Z kolei Sobiech jest w kręgu zainteresowań trzecioligowej niemieckiej drużyny KFC Uerdingen i choćby ze względu na żonę, która gra w piłkę ręczną w Niemczech, skusiłby się na ten wyjazd. Haraslin cały czas jest pod obserwacją różnych klubów i w każdym oknie transferowym pojawia się pytanie, czy odejdzie już teraz z gdańskiego zespołu.

CZYTAJ TAKŻE: Piekne polskie cheerleaderki

- Do zamknięcia okna transferowego jest jeszcze dużo czasu i wiele może się wydarzyć - mówi Stokowiec. - W tej chwili nie ma co o tym dyskutować, ponieważ do klubu nie wpłynęła żadna oferta transferowa dla naszego piłkarza, ale to nie znaczy, że takie się nie pojawią. Oczywiście, ja bym chciał, żeby nikt nie odszedł z naszego zespołu.

Stokowiec nie ukrywał też rozczarowania zachowaniem Romario Balde, który po prostu pewnego dnia nie pojawił się na treningu i opuścił Polskę, choć z Lechią ma ważny kontrakt.

- Żałuję, że tak się to potoczyło, bo Romario jako szybki skrzydłowy pasował do mojej koncepcji - zdradza trener biało-zielonych. - To słabość polskiej ligi, że zawodnik mający ważny kontrakt z klubem znika i to nie pierwszy taki przypadek. Jesteśmy jednak poważnym klubem, nie damy się tak traktować, a wobec Romario zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Od dzisiejszego meczu z Jagiellonią zacznie się nowy etap w Lechii, a drużyna skoncentruje się na walce w PKO Ekstraklasie.

- Jagiellonia ma stabilny skład, tego samego trenera i dokonuje ciekawych transferów. W Białymstoku są duże aspiracje i ten zespół będzie się liczył w walce o czołowe miejsca w lidze w tym sezonie. W poprzednim sezonie wygraliśmy wszystkie mecze z Jagiellonią, ale to nie znaczy, że zdominowaliśmy rywala. W wielu fragmentach Jagiellonia była dla nas równorzędna, a nawet lepsza - zakończył Stokowiec.

Rasistowski skandal czy przywiązanie do tradycji? Rosyjscy kibice nie chcą w drużynie byłego piłkarza Barcelony

RUPTLY / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3