MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lechia Gdańsk testuje zawodnika z Bayeru Leverkusen. Joshua Chima Eze chce przekonać do siebie trenera Marcina Kaczmarka

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Joshua Chima Eze
Joshua Chima Eze Lechia Gdańsk
Lechia Gdańsk szuka kolejnych możliwości wzmocnienia składu. Teraz do zespołu może dołączyć Joshua Chima Eze, który przebywa w Gdańsku na testach. Przez kilka dni zaprezentuje swoje umiejętności, a sztab szkoleniowy Lechii z trenerem Marcinem Kaczmarkiem na czele podejmie decyzję o przydatności tego zawodnika.

19-letni Joshua Chima Eze dzisiaj zaczął testy w Lechii. Piłkarz będzie poddany wnikliwej obserwacji, a po kilku dniach trener Marcin Kaczmarek oceni jego przydatność do zespołu biało-zielonych.

Eze to piłkarz, który ma nigeryjskie korzenie, mierzy 183 cm wzrostu i gra na pozycji defensywnego pomocnika. W razie potrzeb może występować także na środku obrony. Jak dotąd 19-latek głównie miał styczność z piłką młodzieżową. Gra w Lechii to byłby dla niego przeskok do futbolu seniorskiego, tak jak dawniej było to w przypadku Antonio Colaka. Eze rozegrał 60 meczów w zespołach Bayeru Leverkusen U-17 i U-19, w których strzelił cztery gole. Ma także za sobą występy w Lidze Młodzieżowej UEFA.

- Joshua miał do nas dołączyć na początku stycznia i mieliśmy się mu przyglądać na obozie w Turcji. Doznał jednak urazu i dopiero teraz jest w pełni zdrowy, a jego udział w treningach możliwy. Jest to młody zawodnik Bayeru Leverkusen, defensywny pomocnik lub środkowy obrońca. Sztab szkoleniowy będzie mu się przyglądał przez najbliższe kilkanaście dni podczas treningów i zdecyduje, czy może być przydatny dla naszego zespołu – powiedział Łukasz Smolarow, dyrektor sportowy Lechii.

Testy Eze w Gdańsku można łatwo połączyć z osobą Sławomira Czarnieckiego, który jest dyrektorem sportowym akademii Bayeru Leverkusen, a jednocześnie zasiada w radzie nadzorczej Lechii Gdańsk i jest odpowiedzialny za kwestie sportowe. Już wcześniej, w wywiadzie udzielonym "Dziennikowi Bałtyckiemu", sugerował że są piłkarze, których może polecić do zespołu biało-zielonych, a ponieważ chodzi o młodzieżowca Bayeru, to zapewne jest to pomysł właśnie Czarnieckiego.

- Kontaktów mam sporo. Nie tylko w Niemczech, ale i w całej Europie. To nie jest tak, że kogoś znam i bierzemy go do Lechii. Potrzebujemy zawodników o określonym profilu. Znajomości to jednak element, który może pomóc. Rynek transferowy zimą jest bardzo trudny, a strategiczne rozwiązania ciężkie do realizacji. Pracujemy jednak nad tym, aby trener miał do dyspozycji nowych zawodników, którzy dodatkowo podniosą poziom sportowy - mówił Czarniecki.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wyjazd reprezentacji Polski z Hanoweru na mecz do Hamburga

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki