Lechia Gdańsk - Stal Mielec 30.10.2022 r. Byliście na zwycięskim meczu biało-zielonych? Znajdźcie się na zdjęciach! GALERIA

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Lechia Gdańsk - Stal Mielec
Lechia Gdańsk - Stal Mielec Przemysław Świderski
Lechia Gdańsk - Stal Mielec. Lechia Gdańsk wygrała ze Stalą Mielec 1:0 na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk w meczu PKO Ekstraklasy. To spotkanie z trybun oglądało blisko 7 tysięcy widzów. Prezentujemy galerię zdjęć kibiców z meczu Lechii Gdańsk ze Stalą Mielec. Zapraszamy do oglądania i znajdźcie się na zdjęciach.

Lechia Gdańsk wreszcie zwycięska na własnym stadionie. Kibice biało-zielonych na ten dzień musieli czekać blisko pół roku. Stało się to wreszcie w spotkaniu ze Stalą Mielec, a biało-zieloni dzięki temu opuścili strefę spadkową.

Na trybunach stadionu Polsat Plus Arena Gdańsk pojawiło się blisko siedem tysięcy widzów, w tym niewielka grupka fanów z Mielca. Kibice Lechii przez całe spotkanie wspierali piłkarzy i wierzyli, że ich ulubieńcy sięgną po jakże ważne trzy punkty. I doczekali się w 73 minucie spotkania, bo właśnie wtedy decydującego gola strzelił Łukasz Zwoliński. Ze strony fanów Lechii nie zabrakło też fajerwerków i rac świetlnych, co spowodowało chwilowe przerwanie spotkania przez sędziego Tomasza Kwiatkowskiego z Warszawy.

Po meczu zadowolenia nie ukrywał Marcin Kaczmarek.

- Długo czekaliśmy na zwycięstwo u siebie. Ja nie tak długo, bo od jakiegoś czasu mam przyjemność pracować w Lechii, ale nie odkryję Ameryki, że było to dla nas bardzo istotne spotkanie. Zdobyliśmy trzy punkty ważne z każdego punktu widzenia. Wygraliśmy po trudnym meczu i z wymagającym przeciwnikiem. Mecz układał się na remis, a często w takich spotkaniach kto strzeli bramkę, ten wygrywa. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej niż w pierwszej. Nie było wielu sytuacji bramkowych, a takie zwycięstwa są cenne. Przed nami intensywny czas i bardzo trudne spotkania - podkreślił trener Lechii.

W innym nastroju z kolei był szkoleniowiec Stali, dla którego zwycięski gol dla Lechii był kontrowersyjny.

- Przyjechaliśmy z dużą chęcią wygranej, co było widać w pierwszej połowie, kiedy kontrolowaliśmy mecz. Byliśmy zespołem lepszym, a dobrej sytuacji nie wykorzystał Wolski. W drugiej połowie gra była chaotyczna, było mniej sytuacji. Nie pamiętam też groźnych sytuacji Lechii. Straciliśmy przypadkową bramkę, a w tej sytuacji najpierw Zwoliński był na spalonym, później Durmus odbił piłkę ciałem i ręką. Remis byłby bardziej sprawiedliwy - uważa Adam Majewski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie