Lechia Gdańsk po raz piąty w tym sezonie lepsza od mistrza Polski! 24.06.2020 r. Flavio Paixao dał trzy punkty i nadzieję na medal [zdjęcia]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Lechia Gdańsk - Piast Gliwice Fot. Przemysław Świderski
Lechia Gdańsk wygrała po raz piąty w tym sezonie z Piastem Gliwice i wciąż walczy o medal mistrzostw Polski. Pożegnany został Filip Mladenović, który żegna się z biało-zielonymi.

Piąty raz spotkały się zespoły Lechii i Piasta w tym sezonie. Oprócz dwóch meczów ligowych zagrały także o Superpuchar Polski i w ćwierćfinale Totolotka Pucharu Polski. Wszystkie te spotkania wygrali biało-zieloni i mieli apetyt na piąte zwycięstwo. Piast z kolei chciał się przełamać i... w pierwszej połowie z boiska wiało nudą. o, co najciekawsze, działo się w końcowym kwadransie. Najpierw ładną akcją popisał się Ze Gomes, a po jego strzale piłkę z trudem wybił Frantisek Plach. Z drugiej strony boiska szansę miał Jorge Felix, ale po jego strzale pikę wypuścił z rąk Dusan Kuciak, a dobitkę zablokował Michał Nalepa. Wreszcie w 41 minucie wyśmienitym podaniem na drugą stronę boiska popisał się Filip Mladenović, dośrodkował Jaroslav Mihalik, a piłkę do siatki skierował Flavio Paixao. Okazało się jednak, że Flavio bramkę zdobył ręką i po analizie VAR gol został anulowany. Zresztą kapitan Lechii chyba to przeczuwał, bo nawet mocno się nie cieszył.

Z pewnością na słowa pochwały zasłużył Filip Mladenović, który zagrał z ogromnym zaangażowaniem. Serb żegna się z Lechią i to był jego ostatni występ przed gdańską publicznością. Od 1 lipca Mladenović będzie wolnym zawodnikiem, a po ustaleniach piłkarza z zarządem klubu i trenerem Stokowcem jego umowa nie zostanie przedłużona na mecze lipcowe, kiedy Lechia rozegra cztery mecze ligowe oraz walczyć będzie z Lechem w Poznaniu o awans do finału Totolotka Pucharu Polski.

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

- W imieniu zarządu, sztabu szkoleniowego i kibiców dziękuję za wkład, który Filip wniósł do naszego zespołu. Decyzja o nieprzedłużeniu umowy jest umotywowana koniecznością odpowiedzialnego zarządzania budżetem, który w obecnej sytuacji jest zdecydowanie okrojony. Planujemy skład na miarę naszych możliwości finansowych i dlatego musimy się pogodzić z tym, że czasem finansowo nie będziemy w stanie zatrzymać niektórych piłkarzy - powiedział Adam Mandziara, prezes Lechii.

W drugiej połowie Lechia atakowała na bramkę, za którą siedzieli kibice biało-zielonych. Fanów Lechii na trybunach pojawiło się blisko cztery tysiące i ich doping na pewno pomógł podopiecznym trenera Piotra Stokowca. W 49 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Piotr Parzyszek i słupek uratował gospodarzy przed utratą gola. Cztery minuty niemal na identyczne uderzenie zdecydował się Ze Gomes i też trafił w słupek. W 66 minucie Piast stanął przed szansą na objęcie prowadzenia, ale Kuciak wygrał pojedynek sam na sam z Jorge Felixem. Wcześniej trener Stokowiec zdjął z boiska Ze Gomesa i Mihalika, a do gry weszli Conrado i Kenny Saief. Właśnie Brazylijczyk brał udział w kluczowej akcji spotkania, kiedy był faulowany w polu karnym. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Flavio Paixao, który strzelił 14 gola ligowego w tym sezonie.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

Piast nie zamierzał rezygnować z walki o jeden punkt i goście ruszyli do ataku. Znakomitą okazję miał Patryk Tuszyński, ale znowu lepszy okazał się znakomicie broniący Kuciak. Lechia zatem wygrała z mistrzem Polski po raz piąty w tym sezonie! Biało-zieloni w grupie mistrzowskiej zdobyli jak dotąd komplet punktów, nie stracili gola i wciąż pozostają w grze o medal mistrzostw Polski. Przed Lechią mecz w Białymstoku z Jagiellonią.

A już po końcowym gwizdku sędziego odbyło się pożegnanie Mladenovicia. Kibice skandowali nazwisko Serba, a piłkarze i trenerzy Lechii utworzyli dla niego szpaler. Piotr Stokowiec pokazał Filipowi żółtą i czerwoną kartkę, a następnie wręczył mu ja na pamiątkę. Serb kolekcjonował żółte kartki, ale od trenera Lechii dostał pierwszą czerwoną na polskich boiskach.

Były piłkarz Lechii, Legii i Piasta trafił do aresztu! Stojan Vranjes miał wraz z bratem i kolegą pobić syna urzędnika i jego partnerkę

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Hej, Zacznij zarabiać prawdziwe pieniądze w domu Dosłownie nic nie robiąc!

Nie pytaj jak- Zobacz na własne oczy! Wystarczy się zapisać tutaj: --  https://bit.ly/380hB3i --

Wpłacić pierwszy mały depozyt 1000zł A analitycy zrobią wszystko już za Ciebie!

W ciągu dnia można otrzymać zwrot!

Dodaj ogłoszenie