sportowy24
    Lechia Gdańsk - Miedź Legnica. Artur Sobiech musi zostać...

    Lechia Gdańsk - Miedź Legnica. Artur Sobiech musi zostać "obejrzany, zmierzony i zważony"

    Paweł Stankiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Lechia Gdańsk - Miedź Legnica. Artur Sobiech musi zostać "obejrzany, zmierzony i zważony"

    ©Karolina Misztal

    Lechia Gdańsk zagra drugi mecz w tym sezonie Lotto Ekstraklasy na Stadionie Energa Gdańsk. Rywalem będzie Miedź Legnica, a spotkanie rozegrane zostanie w piątek o godzinie 18. Transmisja na antenie Eurosportu 2.
    Lechia Gdańsk - Miedź Legnica. Artur Sobiech musi zostać "obejrzany, zmierzony i zważony"

    ©Karolina Misztal

    Nowym napastnikiem biało-zielonych został Artur Sobiech, który w czwartek podpisał trzyletni kontrakt. Jednak jego szansę na pojawienie się w piątek na boisku są znikome.

    - Artur dopiero dołączył do nas. Musimy go obejrzeć, zmierzyć, zważyć. Trzeba do tego podejść mądrze. Postaramy się, żeby jak najszybciej mógł rywalizować o miejsce w składzie - powiedział Maciej Kalkowski, drugi trener w gdańskim zespole.


    Piłkarz cieszy się, że trafił do Gdańska, ale nie chce nic deklarować.

    - Rozmowy trwały od dłuższego czasu, ale miałem jeszcze rok ważny kontrakt w Darmstadt, więc to nie była łatwa sytuacja. Tutaj musiały dogadać się kluby, ale ja też musiałem rozwiązać kontrakt. Cieszę się, że udało się przeprowadzić ten transfer. Wchodzę w trening i będę chciał jak najszybciej pomóc zespołowi, ale nie będę deklarował, jak szybko to nastąpi - przyznał Sobiech po podpisaniu kontraktu.

    Lechia dobrze zaczęła sezon. Po trzech kolejkach pozostaje w gronie czterech drużyn, które jeszcze nie doznały porażki. Biało-zieloni jeden mecz wygrali, dwa zremisowali i stracili tylko jednego gola. Zdobyli na wyjeździe cztery punkty, grając z aktualnym mistrzem i wicemistrzem Polski. Przed zespołem kolejny sprawdzian, a do Gdańska przyjedzie Miedź Legnica, beniaminek Lotto Ekstraklasy. Ten zespół zaczął od wygranej z Pogonią Szczecin, ale potem przegrał w Krakowie z Wisłą i u siebie z Górnikiem Zabrze.

    - Do meczu z Miedzią przygotowywaliśmy się zwracając dużą uwagę na pogodę. Tak, żebyśmy byli przygotowani na 120 procent - mówi Kalkowski. - Miałem okazję obejrzeć na żywo dwa ostatnie mecze Miedzi i muszę przyznać, że ten zespół bardzo mi się podobał. Przez większość spotkania z Górnikiem drużyna z Legnicy całkowicie dominowała, ale przypadkowa bramka odwróciła losy meczu. Wynik nie odzwierciedla tego, co było na boisku. Chcemy wygrać, ale szanujemy przeciwnika i wiemy, że to wcale nie będzie łatwy mecz.

    W grze ofensywnej Lechia może liczyć na skrzydłowych i z przodu na Flavio Paixao, który strzelił oba gole dla biało-zielonych w tym sezonie. Więcej z pewnością można było oczekiwać od Patryka Lipskiego, który gra poniżej możliwości

    - Patrykowi brakuje liczb, bo nie strzela goli i nie ma asyst. Sami nie tracimy bramek, a on bardzo dobrze wywiązuje się z zadań defensywnych. Dajmy mu trochę czasu. Patryk jest dobrym piłkarzem i odpali w najbliższym czasie - zakończył Kalkowski.

    Błażej Augustyn po meczu Legia - Lechia: W pierwszej połowie powinniśmy postawić kropkę nad "i"




    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Warto pomyśleć co oglądamy.

    KibiC (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Czy nie lepiej zatrudnić napastnika z Luksemburga, wczoraj widzieliśmy , są lepsi od mistrzów Polski.
    Tak tylko łatwo się mówi, taki piłkarz z Luksemburga ma swój zawód pracuje zawodowo w...rozwiń całość

    Czy nie lepiej zatrudnić napastnika z Luksemburga, wczoraj widzieliśmy , są lepsi od mistrzów Polski.
    Tak tylko łatwo się mówi, taki piłkarz z Luksemburga ma swój zawód pracuje zawodowo w bankowości albo pizzerii a po pracy dla relaksu gra sobie w piłkę a jak gra to widzieliśmy.
    A u nas , przyjmujemy na etat ulęgałki które spadły z drzewa i żadna przetwórnia ich nie chce po za Polską, dodatkowo trzeba takie jeszcze zważyć,zmierzyć, dać psychologa, specjalistów od odnowy, pobory miesięczne jak w Banku w Luksemburgu i czekać, czekać aż się odbudują.
    Ale taki interes opłaca się bo inaczej nie biegali by tacy jak Krasić/ czasowo w Przodkowie/, Carlitos, Peszko i wielu innych nigdzie nie chcianych a u nas przez p*****ów sportowych obwołanych gwiazdami.
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!