Lechia Gdańsk chce ograć mistrza Polski po raz piąty w tym sezonie. Dziś mecz z Piastem Gliwice na Stadionie Energa Gdańsk

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Fot. Karolina Misztal
Lechia Gdańsk zagra dziś z Piastem Gliwice w meczu PKO Ekstraklasy. Początek spotkania na Stadionie Energa Gdańsk o godzinie 18. Transmisja w Canal+ Sport.

Biało-zieloni zagrają po raz trzeci w Gdańsku po wznowieniu rywalizacji. W poprzednich spotkaniach wygrali z Arką Gdynia 4:3 i przegrali z Cracovią 1:3. Teraz rywalem będzie Piast Gliwice i to spotkanie będą mogli już obejrzeć kibice. Na trybunach gdańskiego stadionu będzie mogło zasiąść maksymalnie 9272 widzów.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

Piast to jeden z ulubionych rywali biało-zielonych. Na siedem ostatnich meczów między tymi zespołami aż sześć wygrali gdańszczanie. Lechia w tym sezonie grała z Piastem już cztery razy - dwukrotnie w PKO Ekstraklasie oraz o Superpuchar Polski, a także w ćwierćfinale Totolotka Pucharu Polski - i wszystkie te mecze wygrała. Dziś będzie chciała pokonać mistrza Polski po raz kolejny, a pięć wygranych nad tym samym zespołem w jednym sezonie, to byłoby jakiś rekord. W poprzednich rozgrywkach podopieczni trenera Piotra Stokowca cztery razy wygrali z Jagiellonią Białystok – trzykrotnie w lidze oraz w finale Totolotka Pucharu Polski.

- To sytuacja niespotykana, że wszystkie mecze z Piastem wygraliśmy, ale nie upatruję w tym klucza, bo za każdym razem decydowało co innego. Trzeba się skupić na konkretnym meczu, a ponieważ gramy często, to obie drużyny się dobrze znają. Szukamy drobnych zaskoczeń i okazywało się, że zdawały egzamin, ale mecze z Piastem zawsze były bardzo wyrównane – powiedział Łukasz Smolarow, drugi trener biało-zielonych.

Piast także szykuje się na twardy bój w Gdańsku. Mistrzowie Polski pamiętają głównie mecz na Stadionie Energa w poprzednim sezonie w grupie mistrzowskiej, który wygrali 2:0.

- Wiemy jaką siłą dysponuje Lechia, ale też pamiętamy, co się wydarzyło ponad rok temu, kiedy wygraliśmy najważniejszy mecz w pierwszym spotkaniu rundy finałowej. Drużyny się zmieniają, ale styl oraz sposób gry zostają zbliżone i z tego względu wiadomo, czego mogą się spodziewać. Lechia ma na pewno swoją wartość i mimo zmian w składzie wciąż pozostaje groźnym zespołem – podkreśla Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Piasta.

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

W zespole Lechii na pewno będzie jedna wymuszona zmiana, bowiem za kartki pauzuje Łukasz Zwoliński. To oznacza, że do składu wróci Flavio Paixao. Wciąż brany pod uwagę jest Filip Mladenović, który na mecz z Pogonią Szczecin w ogóle nie znalazł się w kadrze meczowej.

- To było korzystne dla Flavio, bowiem mógł odpocząć i nabrać energii na kolejne mecze. Przed meczem z Piastem na pewno jest naszym pierwszym wyborem w ataku. Filip Mladenović nie znalazł się ostatnio w kadrze ze względu na zamieszanie jakie wytworzyło się wokół jego osoby i chcieliśmy, żeby odpoczęła jego głowa. Filip jak najbardziej jeszcze zagra w barwach Lechii – zapowiedział trener Smolarow.

Były piłkarz Lechii, Legii i Piasta trafił do aresztu! Stojan Vranjes miał wraz z bratem i kolegą pobić syna urzędnika i jego partnerkę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie