reklama

Lech Wałęsa: "Nas było 10 milionów, nam o co innego chodziło"

Barbara SzczepułaZaktualizowano 
Kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców rano złożył Lech Wałęsa, wieczorem prezydent RP
Kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców rano złożył Lech Wałęsa, wieczorem prezydent RP
"Nas było 10 milionów, nam o co innego chodziło. Dawna Solidarność to własność narodu. A teraz mała grupa zatrzymała sobie ten znak, sztandary i historię...

I to powoduje, że nie możemy zbyt wielu mądrych rzeczy robić" - powiedział Lech Wałęsa do dziennikarzy przed złożeniem kwiatów przed drugą bramą Stoczni Gdańskiej w 29. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych.

Miała być zgoda, ale scenariusze są dwa. Mowa o obchodach 29 rocznicy powstania Solidarności.

Zacznijmy od scenariusza Lecha Wałęsy, którego nazwisko jest z Solidarnością nierozerwalnie związane. Były przewodniczący "S" złożył wieńce pod pomnikiem Poległych Stoczniowców około godziny 8.30.

Zrobił to razem z młodzieżą ze szkół noszących imię Bohaterów Westerplatte. Następnie spotkał się z młodymi ludźmi w I LO i opowie im o historii sprzed 29 lat. Przewodził wtedy wielkiemu strajkowi, na który skierowane były oczy całego świata. I razem z kolegami odniósł zwycięstwo. 31 sierpnia wszedł na bramę i wołał: mamy niezależne, samorządne związki zawodowe, a wszyscy, którzy go słuchali - płakali. - Dlaczego płakali? To właśnie laureat Pokojowej Nagrody Nobla wyjaśni młodzieży jutro. Następnie udzieli kilku wywiadów, a w samo południe w hotelu Radisson wygłosi przesłanie do młodzieży z wielu krajów, która przyjedzie do Gdańska Expressem Solidarności.

Scenariusz drugi napisał Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność. O godz. 12 czterdzieścioro uczniów otrzyma w Akwenie solidarnościowe stypendia, a w następnych punktach programu w obchodach uczestniczyć będzie prezydent Lech Kaczyński. O godz. 16 w tym samym miejscu wręczy odznaczenia państwowe działaczom z komitetów strajkowych i przedstawicielom Video Studio Gdańsk. O godz. 17 weźmie udział we mszy świętej w kościele św. Brygidy, którą odprawi arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.

Około godz. 19 przewidziano złożenie kwiatów pod pomnikiem Poległych Stoczniowców. Obecność zapowiedzieli: prezydent Lech Kaczyński, wicepremier Waldemar Pawlak, minister Radosław Sikorski, Janusz Krupski, szef Urzędu ds. Kombatantów, przewodniczący "S" Janusz Śniadek i inni.
Zaproszenie otrzymał też Lech Wałęsa - twierdzą organizatorzy.

A Lech Wałęsa, jak to on, jest za a nawet przeciw i nie wyklucza, że pojawi się pod pomnikiem, ale nie stanie na trybunie honorowej, ale "wmiesza się w tłum". Będzie wśród ludzi, jak w 1980 roku.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

red. Szczepuła stwierdza: "I razem z kolegami odniósł zwycięstwo."
Stwierdzenie to jest pewnym postępem, bo wcześniej lansowała pogląd
jakoby to Wałęsą ( sam! ) obalił komunę. Teraz widzimy, że zrobił to z kolegami ( np. bez koleżanki Walentynowicz ! ).
Ciekawe kiedy do świadomości red. Szczepuły dotrze fakt, że tę komunę obalało trochę więcej osób - poza kolegami Wałęsy. Wałęsa już to wie! Wie bowiem, że w dziele tym uczestniczyło 10 milionów obywateli PRL-u. Niestety biedaczyna Szczepuła tego jeszcze nie wie!

Dodaj ogłoszenie