Lech Kołakowski opuszcza PiS. Partia starci większość w Sejmie? Jednak to nie wszystkie problemy Prawa i Sprawiedliwości

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Dopytywany o to, czy o swojej decyzji rozmawiał z prezesem Jarosławem Kaczyńskim odparł, że „do takiej rozmowy nie doszło”.
Dopytywany o to, czy o swojej decyzji rozmawiał z prezesem Jarosławem Kaczyńskim odparł, że „do takiej rozmowy nie doszło”. Adam Jankowski/ Polska Press
We wtorek poseł Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że opuszcza PiS. Jak przyznał, na taki krok zdecydowała się też grupa innych posłów, co oznacza, że partia rządząca może stracić większość. Do tego Strajk Kobiet zapowiedział zablokowanie środowych obrad Sejmu.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Lech Kołakowski od początku krytykował nowelizację przepisów dotyczących ochrony zwierząt forsowaną przez partię rządzącą. Za to, że nie poparł tzw. piątki dla zwierząt w sejmowym głosowaniu, został zawieszony w prawach członka PiS. We wtorek w RMF FM zapowiedział, że sam odchodzi z klubu. Decyzję miał podjąć właśnie ze względu na ustawę dotyczącą ochrony zwierząt, którą nazwał "bublem prawnym".

Dopytywany o to, czy o swojej decyzji rozmawiał z prezesem Jarosławem Kaczyńskim odparł, że „do takiej rozmowy nie doszło”. - Zabiegałem o to spotkanie od miesiąca maja- powiedział. - Otoczenie wokół Jarosława Kaczyńskiego blokowało moją osobę w nawiązaniu relacji i kontaktów.

Lech Kołakowski pytany o to, ilu posłów może odejść z partii w najbliższym czasie, stwierdził, że "w tej chwili jest to kilka osób, a być może to będzie liczba sięgająca klubu parlamentarnego". - Rozmawiamy w tej chwili o nazwie koła. Decyzje są już podjęte- dodał. Kołakowski zaprosił innych parlamentarzystów do "przejścia do nowego koła".

Zapytany o to, czy w grupie osób, które także planują odejście z Prawa i Sprawiedliwości, znalazł się m.in. były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, odpowiedział, że „zapraszamy innych parlamentarzystów do wejścia do koła". - Jeżeli dojdzie do rejestracji (naszego) koła, prawdopodobnie PiS straci większość rządową- powiedział Kołakowski.

O stanowisko posła Kołakowskiego pytany był w Wirtualnej Polsce wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Na razie żadne decyzje nie zostały podjęte. Liczymy na polityczny rozsądek naszych kolegów partyjnych, nawet jeżeli są zawieszeni w partii - powiedział.

- Wartością Zjednoczonej Prawicy jest to, że jest zjednoczona i dzięki temu wygrywamy i myślę, że nasi koledzy powinni sobie to wziąć głęboko do serca- dodał Fogiel.

Decyzję Kołakowskiego i ewentualne odejście kolejnych członków PiS skomentował szef KPRM. Jak przyznał na antenie Radia Wrocław, „politycy w emocjach mówią różne rzeczy”. - Mam nadzieję, że ta wypowiedź miała taki charakter emocjonalny. Dziś Polsce potrzebna jest stabilizacja i zgoda- powiedział Dworczyk i dodał, że „w związku z tym Zjednoczona Prawica powinna zadbać o taką stabilizację”. Dworczyk przyznał także, że Zjednoczona Prawica „powinna również, jeśli chodzi o parlament, zapewnić pewien spokój legislacyjny”.

Według informacji money.pl nowa frakcja parlamentarna miałaby współpracować z AgroUnią. - W ciągu ostatniego miesiąca bardzo dużo rozmawiałem z Lechem Kołakowskim. Dodawałem mu otuchy w podjęciu tej decyzji i cieszę się, że wreszcie ją podjął – przyznał w rozmowie z money.pl Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii. - Ten rząd może już długo nie przetrwać. Uważam, że projekt PiS skończył się na tę chwilę- dodał.

Blokada Sejmu

Na środę blokadę Sejmu zapowiedział Strajk Kobiet. - W środę na posiedzeniu sejmu kolesie z "Solidarnej Polski" będą forsować projekt ustawy, który zakłada skierowanie kobiet, u których potwierdzono wadę letalną płodu, do hospicjum prenatalnego. Kobieta będzie tam otoczona "koordynatorami opieki paliatywnej" (lekarzami, psychologami i duchownymi), którzy ustalą miejsce porodu, "ochroną kobiety do czasu porodu" i po porodzie- czytamy na oficjalnym profilu Strajku Kobiet w mediach społecznościowych.

Jak napisano, chodzi o, „aby po stwierdzeniu wady podczas badań prenatalnych zamknąć ciężarne w czterech ścianach, żeby nie mogły dokonać aborcji tam, gdzie jest to legalne i bezpieczne”. W związku z tym w środę na godzinę 18.00 zapowiedziano „Blokadę Sejmu”.

Nieruchomości najlepszą lokatą kapitału w dobie kryzysu?

Wideo

Materiał oryginalny: Lech Kołakowski opuszcza PiS. Partia starci większość w Sejmie? Jednak to nie wszystkie problemy Prawa i Sprawiedliwości - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Adam
17 listopada, 14:45, Antoni Adam:

Trzeba mieć nadzieję, że się dogadają, źle byłoby gdyby w obecnej sytuacji trzeba byłoby przeprowadzać przedterminowe wybory, poza tym nie można patologii z totalnej oPOzycji i lemingom robić taki prezent, nie zasługują na to :)

ZaPOmniałem dodać - dostałem już wytyczne.

Żyje się lepiej

A
Antoni Adam

Trzeba mieć nadzieję, że się dogadają, źle byłoby gdyby w obecnej sytuacji trzeba byłoby przeprowadzać przedterminowe wybory, poza tym nie można patologii z totalnej oPOzycji i lemingom robić taki prezent, nie zasługują na to :)

G
Gość

Z walącego się chlewa kaczki uciekają , mimo że stary kaczor kwaka "stójta"

G
Gość

Można dostać frustracji . Łatwiej dostąpić audiencji u Papieża , niż porozmawiać z towarzyszem I sekretarzem.

Buhahaha

A
Antoni Adam

Czekam na wytyczne ze sztabu dowodzącego przy Nowogrodzkiej.

Nie wiem czy już mam go krytykować i wyzywać od uciekinierów?

Komentarz wkrótce.