Lębork: Farmaceuta nie sprzedał pacjentce leku, bo nie podobała się mu recepta

Robert Gębuś
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Archiwum PP
Jedna z lęborskich aptek Gemini przy ul. Staromiejskiej, odmówiła kobiecie sprzedaży nierefundowanego leku, bo recepta została wypisana przez lekarza na zwykłej kartce papieru. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że tak wypisywane recepty ważne są już od maja ub.r., a apteka Gemini była jedyną apteką w Lęborku, która posiadała w swoim asortymencie potrzebny medykament.

- Według mnie apteka złamała prawo, a farmaceuta nie zna przepisów - nie kryje oburzenia pani Olga, związana zawodowo z branżą medyczną. - Na recepcie, którą przyniosłam, były wszystkie dane, w tym imię, nazwisko, data, nazwa i dawkowanie leku, pieczątka i podpis lekarza.

W aptece doszło do ostrej wymiany zdań. - Wyszłam z apteki w poczuciu bezradności. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak łatwo farmaceuta odrzucił receptę, uważając, że zarówno lekarz jak i pacjent się mylą, a on jeden wie najlepiej.

Zdaniem rzecznik apteki farmaceuta postąpił prawidłowo. - "Zlecenie wydania leku" wystawione przez lekarza nie spełniało jakichkolwiek wymogów druku dokumentu, jakim jest recepta - mówi Aleksandra Kuźniak, menadżer sieci aptek Gemini. - Aktem prawnym regulującym kształt i wzór druku dokumentu jakim jest "recepta" jest rozporządzenie ministra zdrowia.

Określa ono wielkość, kształt i wygląd druku recepty, oraz wszelkie wymagane pola i dane jakie muszą się znaleźć na prawidłowo wystawionej recepcie. Przedstawiona przez pacjentkę kartka mogła wzbudzić wątpliwości farmaceuty.

Pani Olga wystąpiła o opinię do naczelnych izb: Lekarskiej i Aptekarskiej, a te... wydały sprzeczne stanowiska. Wyrocznią okazało się Ministerstwo Zdrowia, które przyznało rację pacjentce.
- Dopuszczalne jest wypisanie takiej recepty na zwykłej kartce papieru pod warunkiem, że będzie ona zawierała niezbędne informacje oraz nie będzie mniejsza niż 200 mm długości i 90 mm szerokości - informuje Katarzyna Bielecka z Biura Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia. - Należy stwierdzić, że zakładając, iż recepta spełniała powyższe przesłanki to farmaceuta nie powinien odmówić wydania leku.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
do "znafcy"

Brawo Doktorze-pierwsze miejsce za takt i kulturę osobistą. Podziwiam szacunek lekarza do pacjenta i farmaceuty. Recepta wypisana "na dowolnym świstku, nawet na kawałku gazety" świadczy o profesjonaliżmie.Lekarz podpisując receptę, traktowaną jako dokument, nie odpowiada za jej treśc. Farmaceuci odpowiadając materialnie za realizację recept zmuszeni są znac prawo farmaceutyczne i rozporządenia dot. recept.Ale jeżeli zamiast zrozumienia, współpracy czy odrobiny pokory,radosny donos poprawia samopoczucie...
Lekarzu! ulecz samego siebie.

U
Uroboros

Chłopie, banknot ma n sposobów zabezpieczeń poczynając od nitki, poprzez znak wodny, znak recto-verso, efekt kątowy, farbę matalizowaną, hologram itp. Część z nich widzisz natychmiast, a część dopiero za pomocą specjalistycznych urządzeń np. lampy UV. Recepta, zwłaszcza ta spisana na forsowanej przez medyków serwetce, nie ma żadnych zabezpieczeń poza "magicznym" niepodrabialnym podpisem lekarza.

U
Uroboros

Nieno, jak patrzymy z perspektywy pieniędzy to zupełnie inny temat. Trzeba było tak od razu. Zatem drodzy obywatele - mamy od lekarza jasny przekaz - medycy i wizyty u nich są zbędne. Jeżeli drodzy pacjenci chcecie zaoszczędzić trochę czasu i pieniędzy to robicie tak: diagnozę stawia wujek google i ciocia wikipedia. Wzór recepty, nr PWZ lekarza także jest w necie, wystarczy dołączyć taki zawijasek i recepta jak ta lala. Co chcecie to wam sprzedam, na 100% ale jednak. Zostawmy medyków z ich receptami na serwetkach, a być może i na papierze toaletowym, samym sobie.
Aha - i nie bójcie się tych 3 lat więzienia - raz, mamy kaske to kablować nie będziemy, inspekcja farmaceutyczna jest nieudolna, a lekarze i tak mają bajzel w dokumentacji (zwłaszcza setek).

.

Tak patrząc to ja pracując w sklepie mogę przyjmować tylko monety bo każdy banknot może być fałszywy

F
FARMACEUTA

prawo się tak często zmienia a niektórzy lekarze interpretują to jak chcą. Np wypisują leki na notesach z reklamami od przedstawicieli, co jest zakazane prawnie. I jak mam przyjąć coś takiego? By mi ją potem odrzucili? Można wypisać lek pełnopłatnie na CZYSTYM kawałku papieru o prawidłowych wymiarach. Znawco tematu - my nie znamy zasad? To każdego lekarza, który niewyraźnie pisze i skraca sobie nazwy leków też powinnam zgłaszać do izby, że uniemożliwia mi wydanie prawidłowego leku i leczeniu pacjenta? Kiedy wypisuje tabletki z dawkowaniem dla syropu? TABLETKI DLA NIEMOWLĄT? Trochę szacunku do drugiego zawodu.
Poza tym jeżeli pewne przepisy obowiązują już ponad rok a lekarz dalej wypisuje na starych zasadach (leki psychotropowe) i muszę ciąglę odsyłać o to samo jego pacjentów to też, mam na niego donieść, że olewa prawo? Uwierz mi, złe recepty i brak szacunku jest bardziej uciążliwy niż jedna nieprzyjęta recepta raz na jakich czas. Wytykasz nam błędy? Przyznaj się do swoich.

l
lekarz

wystarczy wejść do rejestru lekarzy, wybrać sobie pierwszego z brzegu doktora, pospisywać numery prawa wykonywania zawodu i jego specjalizację i zamówić pieczątkę - 20 pln i masz pieczątkę i co??? Trudne?
To jest właśnie biurwokracja - ślepe przywiązanie do druków, pieczątek itp... typowe dla krajów byłego bloku sowieckiego. Pieczątki zostały wynalezione w carskiej rosji, bo urzędnicy nie umieli czytać a musieli mieć "bumagi". Taka carska mentalność dominuje w PL - na szczęście w coraz mniejszym stopniu. W krajach anglosaskich ważne jest słowo i podpis - i to wystarcza. Rachunek wypisany na serwetce w restauracji i opatrzony własnoręcznym podpisem jest dokumentem prawnym - ważnym w ewentualnym postępowaniu sądowym. Polacy przystąpili do Unii Europejskiej, a nie Wspólnoty Niepodległych Państw, więc powinniśmy dążyć do standardów europejskich a nie radzieckich.. Jak się popytasz, to żaden lekarz pracujący w Europie zachodniej w zyciu nie miał pieczątki.

l
lekarz

a jak delikwent fałszuje receptę to grożą mu 3 lata więzienia. Poza tym co Ciebie to obchodzi? Wydajesz lek ćpunowi i niech się truje jak lubi... Masz wątpliwości - powiadamiasz policję albo po prostu dzwonisz do tego lekarza (jak jest telefon - nieobowiązkowy zresztą). W końcu kasę dostaniesz. Nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę.

z
znafca

za sfałszowanie podpisu grożą 3 lata więzienia - chcesz to fałszuj sobie receptę - kupisz jakiś furosemid i będziesz miał sprawę w sądzie. Osobiście uważam że wszystkie leki powinny być bez recepty - niech każdy się truje na własną odpowiedzialność

p
pacjent

W takim razie mogę sobie wypisać na kartce papieru wszystkie dane, przepisać z np. recepty mojej babci dane jakiegoś lekarza i jego numer, podrobić podpis i już? I lek na 100 % powinienem otrzymać tak? Skoro nawet pieczątka jest niepotrzebna. To jak farmaceuta ma poznać, że receptę wypisał lekarz a nie pacjent sam sobie?

c
ciekawski

a jaka jest podstawa prawna tego że się ma podpisać jak odmówi realizacji?

x
x

dzban jestes. to kazdy moze "wypisac" sobie recepte skoro pieczatek ani nic nie trzeba

l
lekarz

bzdura - recepty na leki narkotyczne to druki ścisłego zarachowania i nie o takich lekach jest mowa w artykule. Każdy dokument na dowolnym formacie jest dokumentem PRAWNYM, jeżeli zawiera PODPIS lekarza. Celowo piszę PODPIS a nie pieczątkę, bo ta wg nowych przepisów nie jest potrzebna. Za sfałszowanie PODPISU (a nie pieczątki) grożą 3 lata więzienia.

z
znafca tematu

Trzeba zanotować imię i nazwisko farmaceuty i kierownika apteki, miejsce i datę, zabrać receptę i powiadomić nadzór farmaceutyczny.
Recepta pełnopłatna może być wypisana na dowolnym świstku, nawet kawałku gazety, karteczce przyklejaczce, kawałku tekturki itp. NIE JEST WAŻNY ROZMIAR RECEPTY - w przypadku większości leków - z wyjątkiem np. benzodiazepin.
Taka recepta musi zawierać TYLKO następujące informacje: Dane pacjenta, nazwę i dawkę leku, datę, PODPIS i NR PRAWA WYKONYWANIA ZAWODU LEKARZA - co oznacza że UWAGA!!! PIECZĄTKA LEKARSKA TAKŻE NIE JEST NIEZBĘDNA.
Przykładamy pieczątki na recepty nie dlatego że musimy, ale dlatego że nie chce nam się przepisywać długiego numeru prawa wykonywania zawodu - tylko po to.
ŻADNE INNE DANE NIE SA POTRZEBNE na recepcie pełnopłacnej leku nie będącego narkotykiem.

I tyle.

Niestety, farmaceuci mają często błędne informacje, nie zapoznają się z prawem i potem odsyłają naszych pacjentów. Dlatego proponuję by spisywać dane farmaceuty i apteki, przekazywać recepty swoim lekarzom którzy z radością powiadomią lokalny nadzór farmaceutyczny, który z kolei postawi taką aptekę do pionu (jak już WIELOKROTNIE) się zdarzyło.

Życzę zdrowia - zarówno pacjentom jak i aptekarzom.

U
Uroboros

Wszystko co powyżej napisano to prawda z jednym wyjątkiem. Jeżeli farmaceuta nie chce zrealizować recepty to: podaje powód (jedyny jaki istnieje to podejrzenie fałszerstwa), zatrzymuje receptę (pacjenta - fałszerza, zatrzymywać nie musi), powiadamia policję oraz inspekcję farmaceutyczną.
Każda recepta napisana wdg. wspomnianego w artykule wzoru może zostać uznana za fałszywą, z drugiej strony - bez przesady teraz każdy pacjent w aptece jest na wagę złota. Zatem zapraszamy narkomanów z fałszywkami do aptek (zwracam niekumatym uwagę na ironię zawartą w tym zdaniu).

e
edek

na 100% bez problemu, na refundowane sorry, chyba ze wydane na 100% i proste.

Dodaj ogłoszenie