Łeba: Dziki w Porcie Jachtowym

Edyta Litwiniuk
Dziki polubiły Port Jachtowy w Łebie. I to tak bardzo, że co kilka dni, w nocy lub nad ranem przed budynkami portu zobaczyć można nawet kilkanaście warchlaków z lochą.

- Zauważyliśmy, że to są trzy różne stada. Największe liczy bodajże 16 zwierząt - mówi jeden z bosmanów, a prezes portu dodaje: - Boimy się, że za którymś razem dziki nie tylko nastraszą naszych gości, ale i zaatakują.

Ostatnio jeden z bosmanów, który chciał je przegonić, bo kilka dziewczynek nie mogło wrócić na jacht, musiał się przed dzikami schronić w budce telefonicznej - mówi Sławomir Kowalski, prezes Portu Jachtowego w Łebie. Dziki zryły także pole namiotowe przy porcie.

- Przychodzą tutaj najwidoczniej w poszukiwaniu odpadów. My śmieci trzymamy zamknięte w blaszanym budynku, ale próbują się do niego dostać - mówi Kowalski. - Problem w tym, że nie bardzo wiadomo, kto dzikami ma się zająć.

Czytaj więcej o sprawie na lebork.naszemiasto.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.