Lato na Pomorzu. Brakuje, lekarzy, ratowników, spada ranga kąpielisk [ZDJĘCIA]

Kazimierz Netka
Za mało ratowników, lekarzy, coraz mniej kąpielisk, zagrożenie środkami odurzającymi, sprawne radzenie sobie z organizowaniem imprez masowych - to jedne z wielu problemów, które trzeba w naszym województwie rozwiązać przed sezonem urlopowym, już się zaczynającym. Mówiono o tym w środę, 18 czerwca, podczas spotkania, zorganizowanego przez Ryszarda Stachurskiego, wojewodę pomorskiego.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele m.in. służb mundurowych, kuratorium, inspektoratu transportu drogowego, pogotowia ratunkowego i WOPR, a także samorządowcy.

Sytuacja jest niewesoła, jeżeli chodzi o kąpiele. Już 1 maja w Sopocie, pomocy ratowników potrzebowało 6 osób; dwóch kąpiących się i czterech kitesurferów.

- W tym roku może być źle, bo bardzo możliwe, że odpowiednio wyszkolonych ratowników zabraknie – alarmowali Marek Koperski, prezes WOPR Województwa Pomorskiego i Piotr Dąbrowski, przez słupskiego WOPR. Wykwalifikowani wyjeżdżają do pracy za granicą, nie tylko do Unii Europejskiej, ale nawet do USA i Australii.

- Maleje liczba kąpielisk – alarmował z kolei lek. med. Dariusz Cichy, pomorski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny. Są one traktowane przez samorządy jako miejsca tradycyjnie wykorzystywane do kąpieli, co powoduje, że mają mniejszą opieką sanitarną (za która odpowiadają gminy) i ratowniczą.

W stałej gotowości, w dzień i nocą, jest Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa w Gdyni czyli polski SAR - zapewniał Janusz Maziarz, zastępca dyrektora MSPiR. Odpowiadając na pytanie wojewody, dyrektor Maziarz odparł, że SAR podejmuje z wody osoby nieżywe, ale tylko podczas akcji ratowniczych. Nie robi tego, gdy ciało zostanie znalezione przez inne osoby. Ta sprawa jest nieuregulowana w skali całego kraju. Nie wiadomo, jaka służba, ma w takich przypadkach działać. Brakuje też lekarzy, którzy przybywaliby na plaże, gdy ktoś utonie. Po to, by pomóc świadkom tego zdarzenia, a przede wszystkim bliskim osoby zmarłej.

Centrum ratownictwa wodnego jak co roku, znajduje się w Sopocie. Dotychczas miało ono swój własny, alarmowy numer telefonu, który jednak był mało znany. - Dlatego teraz zgłoszenia o osobach tonących będą przyjmowane pod numerem 112 – powiedział Ryszard Sulęta, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Informacje o tym numerze należy rozpowszechniać.

Bardzo dobre przygotowanie do sezonu urlopowego, do wakacji, jest ważne. Przybywa do nas coraz więcej cudzoziemców. Zwłaszcza z Rosji.

- W zeszłym roku o tej porze, odwiedziło nas (od początku 2013 roku) około 2,7 miliona gości z Obwodu kaliningradzkiego – mówił wojewoda Ryszard Stachurski. W bieżącym liczba ich odwiedzin sięgnie niebawem 3 miliony.

Rosjanie nie sprawiają nam kłopotu. Dlatego wojewoda apeluje o bardzo uprzejme ich traktowanie.

- Musimy się liczyć z dużą liczba uczestników imprez masowych, na przykład w „Red Bull Air Race” może wziąć udział nawet 300 – 400 tysięcy widzów. Do tego powinni się dobrze przygotować organizatorzy, a także władze Gdyni, Sopotu i Gdańska - mówił wojewoda.

-Powinniśmy zwracać uwag,e na sprzedaż środków odurzających. Handel nimi przeniósł się do internetu, więc kurier może dostarczyć je nawet na plażę – ostrzegał wojewoda.

[email protected]

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie