POLECAMY
    NASZ SONDAŻ

    Przed Wami sondaż "Dziennika Bałtyckiego"

    Rozwiń
    POLECAMY
    Zwiń

    Przed Wami sondaż "Dziennika Bałtyckiego"

    Kto ma szansę zostać prezydentem Gdańska i Gdyni? Sprawdziliśmy to!

    Ladies’ Jazz Festival 2017 w Gdyni i Wejherowie [ZDJĘCIA]

    Ladies’ Jazz Festival 2017 w Gdyni i Wejherowie [ZDJĘCIA]

    Tomasz Rozwadowski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Bebel Gilberto, jedna z największych brazylijskich gwiazd XXI w., zaśpiewała w Gdyni podczas Ladies’ Jazz Festival 2017
    1/13

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Przemek Świderski

    W niedzielę 27 sierpnia wieczorem zakończyła się w Teatrze Muzycznym w Gdyni tegoroczna, trzynasta z rzędu, edycja Ladies' Jazz Festival.
    To, że Ladies‘ Jazz odbywa się po raz trzynasty, nie było faktem eksponowanym, zwłaszcza przed festiwalem. Pechowej liczby nie ma na plakatach, nie pojawiała się też w materiałach promocyjnych.

    Początkowo mogło się wydawać, że tegoroczna edycja przebiegnie pod znakiem pecha. Na krótko przed festiwalem swój występ w Gdyni odwołała Ewa Bem, której koncert miał otworzyć festiwal. W zastępstwie słynnej wokalistki wystąpiła jeszcze słynniejsza, mianowicie Urszula Dudziak, będąca od roku dyrektorem artystycznym Ladies‘ Jazz.
    Dudziak zastąpiła koleżankę godnie. Mało kto tak jak ona potrafi zawładnąć emocjami publiczności. Kto chodził na Dudziak w ostatnich kilkunastu latach, wie, że jej koncerty mają charakter stand-upu przerywanego piosenkami. Tak było i tym razem, ale by zintensyfikować stronę muzyczną występu, pani Urszula zaprosiła znakomitą przyjaciółkę, Grażynę Auguścik, która podobnie jak ona z powodzeniem zaistniała w jazzowym świecie za oceanem. Swój udział w sukcesie gdyńskiego koncertu mieli też znakomici sidemani, towarzyszący obu wokalistkom: Cezary Paciorek na fortepianie i akordeonie, Krzysztof Pacan na basie, Łukasz Poprawski na saksofonie, Robert Cichy na gitarze i Sebastian Frankiewicz na perkusji.

    Zobacz też: Ladies’ Jazz Festival 2016. Parysko-londyńskie klimaty [ZDJĘCIA]

    Drugim koncertem festiwalu był występ Kandace Springs w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie. Wokalistka, pianistka i kompozytorka jest uważana za nową siłę na pograniczu jazzowo-soulowym i jej koncert w pełni tę reputację potwierdził. Ci ze słuchaczy, którzy nie chcieli lub nie mogli wybrać się do Wejherowa, sporo stracili, jest jednak szansa, że kariera Springs rozwinie się tak, że jeszcze niejednokrotnie ją usłyszymy na żywo.

    W drugim weekendzie festiwalowym akcja przeniosła się znów do Teatru Muzycznego. W sobotę na jego deskach zaśpiewała wielka gwiazda muzyki brazylijskiej Bebel Gilberto. Pięćdziesięcioletnia obecnie wokalistka należy do drugiego pokolenia twórców bossa novy. Jej rodzice to Miúcha i João Gilberto, żywe legendy tej muzyki. Bebel nie jest epigonką, jej osiągnięciem było wprowadzenie na początku naszego stulecia elektroniki do popowych brazylijskich brzmień. Koncert w Teatrze Muzycznym udowodnił, że i to unowocześnione brzmienie i element tradycyjny w jej muzyce mają się bardzo dobrze. Publiczność reagowała żywiołowo, jeszcze na Ladies‘ Jazz tak perfekcyjnej muzyki z Brazylii nie było.

    Festiwal zakończył się aż dwoma niedzielnymi koncertami. Pierwszy z nich był hołdem dla wokalistki jazzowej wszech czasów Elli Fitzgerald, przygotowany na przypadające w tym roku stulecie urodzin artystki, zmarłej w 1997 r. W jej repertuarze wystąpiła młoda trójmiejska wokalistka Krystyna Durys, co było decyzją ryzykowną, ale opłacalną. Durys nie próbowała imitować śpiewu Elli, tym bardziej stawać z legendą w zawody, ale wykonała nieśmiertelne swingowe standardy z wielkim entuzjazmem i wdziękiem. I takie podejście sprawdziło się w zupełności.

    W przerwie koncertów ogłoszono nazwiska laureatek pierwszego konkursu, który odbył się pod szyldem Ladies‘ Jazz. Grand Prix, czyli nagrodę pieniężną w wysokości 5 tys. zł i koncert w Studiu Koncertowym im. Agnieszki Osieckiej zdobyła Judyta Pisarczyk. Nagrodę Radia Gdańsk, czyli sesję nagraniową w studiu tej rozgłośni, wygrała natomiast Agata Serowik.

    Festiwal zakończyła recitalem urokliwych i odkrywczych interpretacji piosenek Władysława Szpilmana oraz własnymi kompozycjami kanadyjska wokalistka Wendy Lands. I też nie było pechowo.





    Zobacz też: Urszula Dudziak w Białymstoku


    poranny.pl

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo