Ladies’ Jazz Festival 2016. Parysko-londyńskie klimaty [ZDJĘCIA]

Tomasz RozwadowskiZaktualizowano 
Koncert Paris Combo w Teatrze Muzycznym w Gdyni Przemek Świderski
Fani festiwalu przyzwyczaili się do tego, że jazz w jego nazwie jest mniej zobowiązujący od ladies. Tak też było w weekend otwarcia: skromny udział jazzu w stylistyce występów, natomiast bardzo dużo świetnego kobiecego śpiewania.

W piątek wystąpił zespół od dawna oczekiwany na Ladies’ Jazz. Działające od dwóch dekad Paris Combo otworzyło nowy rozdział w rozwoju tradycyjnej piosenki francuskiej i jest wymieniane jako źródło inspiracji przez takich artystów, jak ZAZ czy Pink Martini. Zespół, dowodzony przez świetnie śpiewającą i nawiązującą natychmiastowy kontakt z publicznością Belle du Berry, wykonał program złożony z własnych kompozycji, inteligentnie i z polotem łączących tradycję chanson z muzyką cygańską, afrykańską i jazzem. Muzycy towarzyszący Belle wykazali się nie tylko wyśrubowanym poziomem umiejętności, ale także wielkim luzem, bez którego trudno sobie wyobrazić sukces tego typu produkcji. Szczególną uwagę przyciągał współtworzący od początku zespół pianista i trębacz David Lewis. Australijczyk mieszkający od przeszło 30 lat (czyli od wczesnej młodości) w Paryżu nie tylko zachwycał solówkami, w tym jedną, w której grał na trąbce pochylonej tuż nad lustrem wody w metalowej misce, ale także pomagał Belle w anglojęzycznej konferansjerce.

Równie przekonujący był koncert Rumer. Brytyjska wokalistka, której przyjemny alt jest słusznie przyrównywany do głosu Caren Carpenter, zaśpiewała piosenki czerpiące z popowej szkoły Burta Bacharacha oraz z soft-rocka lat 70. Jej estradowa prezencja była nieco cieplejsza i spokojniejsza od energetycznej Belle du Berry, ale równie mocno przypadła do gustu gdyńskiej publiczności. I tutaj w sukcesie swój spory udział mieli nadzwyczajnie kompetentni muzycy towarzyszący, ze szczególnym uwzględnieniem pianisty i gitarzysty, którzy do głosu Rumer dodawali wyśmienite chórki.

Dobrą tradycją festiwalu są prezentacje polskich wokalistek w przestrzeni miejskiej Gdyni. W tym roku śpiewała już w niedzielę Joanna Knitter, a w poniedziałek Iza Kowalewska.

Trwają koncerty w gdyńskim InfoBoksie: dziś śpiewa w nim Krystyna Gedzik, jutro Kasia Lins (godz. 18, wstęp wolny). 16 lipca w Teatrze Muzycznym wystąpi wraz z zaproszonymi muzykami i rodziną (cztery pokolenia wokalistek!) legenda polskiej muzyki swingowej Carmen Moreno. 24 lipca w Filharmonii Bałtyckiej brazylijski repertuar wykona znakomita Stacey Kent, a całość zakończy się 25 lipca w Teatrze Muzycznym koncertem kwartetu wokalnego New York Voices.

t.rozwadowski@prasa.gda.pl

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie