Łabędź w opałach. Ptak utknął na prywatnej posesji i nie mógł poderwać się do lotu. Pomogła straż miejska [zdjęcia]

red
Po jednej z prywatnych posesji w Gdańsku spacerował łabędź. Nie mógł poderwać się do lotu, ponieważ było tam za mało miejsca. Właściciele nieruchomości, na której utknął ptak, poprosili o pomoc straż miejską.

W czwartek, 21 marca, straż miejska otrzymała zgłoszenie dotyczące łabędzia, który spacerował po prywatnej posesji przy ulicy Cisowej. Ptak nie mógł odlecieć. Łabędź bowiem, aby wzbić się w powietrze, potrzebuje zbiornika wodnego. Może też wystartować z rozległej, płaskiej powierzchni ziemi albo z zamarzniętej tafli jeziora lub rzeki, jednak w każdym przypadku musi wykonać kilkudziesięciometrowy rozbieg. Na ogrodzonej posesji ptak takiej możliwości nie miał.

Właściciele nieruchomości o pomoc poprosili straż miejską.

- Zgłaszająca zaprosiła nas na posesję z wyraźną ulgą. Mówiła, że dzwoniła do różnych służb i instytucji, ale nikt nie był zainteresowany losem łabędzia. A on sam nie mógł opuścić działki. Odłowiłyśmy łabędzia i sprawdziłyśmy czy nie jest ranny. Na szczęście nie miał żadnych obrażeń - mówi st. spec. Barbara Rutkowska.

Strażniczki przetransportowały ptaka nad pobliski staw retencyjny i tam wypuściły.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie