Kwidzyn, Prabuty. Prokuratorski zarzut pobicia dla znanego strongmana

Łukasz Kłos
Udostępnij:
Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie postawiła zarzuty znanemu strongmanowi, a zarazem nauczycielowi WF w Gimnazjum w Prabutach. Śledczy zarzucają Jackowi D., że dopuścił się pobicia dwojga nastolatków, uczących się w tej szkole.

- Co prawda biegły potwierdził, że obrażenia uczniów nie były na tyle poważne, by kwalifikowały czyn do ścigania "z urzędu" przez prokuraturę, ale ze względu na wydźwięk sprawy zdecydowaliśmy się wystąpić w roli oskarżyciela - tłumaczy Piotr Jankowski, szef Prokuratury Rejonowej w Kwidzynie.

Postępowanie prokuratorskie nieco skomplikowała i wydłużyła konieczność uzyskania opinii biegłego psychologa. Ekspert miał za zadanie ocenić, czy zeznania dwojga nieletnich poszkodowanych czy świadków zdarzenia są wiarygodne. Ostatecznie biegły potwierdził ich wiarygodność, co otworzyło drogę do postawienia zarzutu strongmanowi.

Zdaniem prokuratury, 5 stycznia Jacek D. uderzył 13-latka, jednego ze swoich uczniów. Do zdarzenia doszło w szkolnej szatni, gdzie dwójka nastolatków wdała się w przepychankę. Sytuację zauważył strongman, dyżurujący właśnie na korytarzu. Nauczycielowi miały puścić nerwy i jednego z nich uderzył, a następnie powalił na ziemię. Jak się okazało, drugim z uczniów był syn nauczyciela. Później, w rozmowie z nami, Jacek D. tłumaczył, że nie pozwoliłby sobie na zadanie ciosu dziecku. Stwierdził, że obu uczniów jedynie rozdzielił i udzielił im reprymendy. Jednocześnie nie wykluczył, że obrażenia u nastolatka mogły być wynikiem bójki z jego synem.

Zamieszanie w szatni miała zauważyć też jedna z uczennic. Śledczym wyjaśniła, że zaniepokojona odgłosami pchnęła przymknięte drzwi do szatni, które uderzyły w strongmana. Ten miał wpaść we wściekłość, schwytać dziewczynę wpół i brutalnie nią potrząsać. Strongman bronił się, tłumacząc, że ten wątek zdarzenia nastolatka sobie zmyśliła. Dziewczyna miała głośno trzasnąć drzwiami, a gdy belfer zwrócił jej uwagę, odgryzła się wulgarnie. Zdenerwowany usiłował odciągnąć ją na bok, by wyjaśnić naganność zachowania. W rozmowie z nami dodał też, że dziewczyna niejednokrotnie sprawiała wcześniej problemy wychowawcze, z czego miała być znana kadrze pedagogicznej gimnazjum. To właśnie jej zeznania przede wszystkim znalazły się "pod lupą" biegłego psychologa, który ostatecznie ocenił jej słowa jako wiarygodne.

Prokurator Jankowski zapowiedział, że śledczy zgromadzili już niemal kompletny materiał dowodowy, stąd akt oskarżenia powinien być gotów "na dniach".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie