Kupcy z centrum Gdyni: nie wyrzucajcie nas z pawilonów!

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Fot. Przemek Świderski
Udostępnij:
Coraz trudniejsza staje się sytuacja handlowców, prowadzących działalność w pawilonach nieopodal skrzyżowania ul. Władysława IV i Armii Krajowej w Śródmieściu. Na skutek konfliktu z urzędnikami miejskimi, który ciągnie się od 2013 roku, przedsiębiorcom najpierw wypowiedziano umowy dzierżawy obiektów, a obecnie toczą się postępowania sądowe o wydanie gminie nieruchomości. Handlowcy uważają, że działania urzędników są niczym nie uzasadnione. W sprawie dalszej możliwości prowadzenia działalności przy ruchliwym skrzyżowaniu interweniują u przedstawicieli władz Gdyni opozycyjni radni miasta. Urzędnicy są jednak nieugięci.

Losem handlowców zainteresowała się Dorota Płotka, opozycyjna radna miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Uważa ona, że na skutek decyzji urzędników ucierpi wielu mieszkańców Śródmieścia, głównie seniorów.

- Z informacji, przekazanej przez właścicieli sklepików, wynika, że obsługiwali oni dziennie około tysiąca mieszkańców i regularnie uiszczali czynsz dzierżawny - podkreśla Dorota Płotka. - Dostali jednak nakaz eksmisji, a jako argumentację urząd podał konieczność zmiany zagospodarowania terenu. Zamiast pawilonów ma powstać skwer z trawnikiem i ławkami. Pojawiły się też informacje, że w miejsce to przeniesiony ma zostać pomnik księdza Hilarego Jastaka. Wielu gdynian uważa, że jest to na tyle zasłużona postać dla Gdyni, iż jej pomnik powinien stanąć w bardziej godnym miejscu, jakim jest plac przy pobliskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Dorota Płotka dodaje, że z pawilonów korzystają często osoby starsze, mające problemy z samodzielnym poruszaniem się, a mieszkające w pobliskich budynkach. Po likwidacji obiektów handlowych będą one miały większe problemy z dokonywaniem zakupów.

Jerzy Zając, dyrektor Urzędu Miasta Gdyni, poinformował jednak, że grunty, na których stoją pawilony, zarezerwowane muszą być pod poszerzenie w przyszłości ruchliwego skrzyżowania. Decyzje takie zapadły po wnikliwych analizach, sporządzanych przy okazji konstruowania nowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tej części Śródmieścia. Handlowcom proponowane były w związku z tym inne, potencjalne lokalizacje do prowadzenia dalszej działalności, np. przeniesienie jej do zespołu miejskich hal targowych. Nie udało się jednak osiągnąć porozumienia w tej kwestii.

- Propozycja lokali zamiennych, w tym również oferta miasta w zespole hal targowych, nie spotkała się z ich zainteresowaniem - kwituje przebieg negocjacji z kupcami Jerzy Zając.

Cecylia Węgorek, jedna z osób, handlujących przy ruchliwym skrzyżowaniu, mówi tymczasem, że oferta urzędników była nie do zaakceptowania i w praktyce oznaczałaby zamknięcie prowadzonej działalności.

- Lokale, które nam zaproponowano, w tym w hali targowej i przy ul. Portowej, są nieatrakcyjne - mówi Cecylia Węgorek. - Niektóre dodatkowo wymagały kompleksowego remontu. Gdybym tam się przeniosła, nie zarobiłabym nawet na opłacenie pracowników.

Źródło: Kurier Gdyński

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jest już nowy odcinek programu Fight Raport!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie