Polecamy
    Bądź na bieżąco

    Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

    Rozwiń
    Kuba chodzi do przedszkola

    Kuba chodzi do przedszkola

    Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Dzięki pomocy władz miasta Gdańska, dyrektora Krainy Neptuna oraz naszej gazety chory na cukrzycę Kuba Szmyt z dzielnicy Żabianka znów zaczął uczęszczać do przedszkola.
    Stało się to możliwe, bo w Przedszkolu nr 48, przy ul. Tysiąclecia, od 1 września rozpoczęła pracę pielęgniarka. W placówce znalazło się też miejsce dla drugiego dziecka z cukrzycą, 3-letniego Szymka. Obaj chłopcy leczeni są za pomocą pomp insulinowych. Obaj też byli bohaterami naszych publikacji w marcu tego roku.

    4,5-letni Jakub Szmyt był już kiedyś przedszkolakiem. Gdy lekarze wykryli u niego cukrzycę, okazało się, że choroba odebrała mu prawa należne w Polsce każdemu dziecku.
    Kuba przestał uczęszcząć do przedszkola, bo przepisy mówią, że panie przedszkolanki nie mają prawa podać mu insuliny, jak i wykonywać przy chorych dzieciach jakichkolwiek zabiegów medycznych. Rodzice Kuby, podobnie jak Szymona, zaprotestowali. Ich zdaniem, przewlekła choroba, jaką jest cukrzyca, nie powinna dyskryminować dzieci, pozbawiać ich prawa do przedszkolnej edukacji i skazywać na siedzenie w domu pod opieką rodzica, którego zmusza to do rezygnacji z pracy.

    I to resort edukacji, w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia, powinien ten problem rozwiązać. Tym bardziej, że na cukrzycę w całej Polsce zapada coraz więcej dzieci. Podczas diabetologicznej konferencji w Zakopanem problem ten analizowali nawet lekarze i prawnicy.
    - Okazało się, że jedne przepisy przeczą drugim - tłumaczy dr Agnieszka Janikowska z poradni diabetologicznej w gdyńskiej Przychodni "Wzgórze Św. Maksymiliana". Póki więc sprawa nie zostanie uregulowana na poziomie centralnym, mali pacjenci, ich rodzice oraz lekarze liczyć mogą tylko na zrozumienie i pomoc lokalnych samorządów.
    -
    My tylko daliśmy zgodę na pielęgniarkę w przedszkolu - zastrzega Jerzy Jasiński, zastępca szefa Wydziału Edukacji UM Gdańska. To jednak Katarzyna Laskowska, dyrektor Przedszkola nr 48 znalazła ją i zatrudniła. I jest z tego powodu bardzo zadowolona.
    - Czujemy się bezpieczniej, mając pod bokiem fachową siłę - tłumaczy dyrektor Laskowska.

    Kuba i Szymek to nie jedyne przedszkolaki, którym pomoc pani Hanny Sip - pielęgniarki z 16-letnim doświadczeniem, może się przydać. Kraina Neptuna jest placówką integracyjną, uczęszcza do niej kilkanaście maluchów wymagających tzw. wczesnego wspomagania. Mają zajęcia z logopedą, psychologiem i rehabilitację ruchową. Dobrze by się stało, gdyby inne gminy poszły śladem Gdańska.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo