Ktoś zastrzelił karmiącą klacz. Tragedia w stajni Dzieci Wiatru pod Bytowem

Sylwia Lis
Sylwia Lis
Do dramatu doszło w stajni Dzieci Wiatru w pod Bytowem. Archiwum stajni
Ktoś zastrzelił karmiącą klacz. Tragedia w stajni Dzieci Wiatru pod Bytowem. Właściciel wyznaczył 10 tysięcy złotych nagrody za wskazanie sprawcy.

Do dramatu doszło w stajni Dzieci Wiatru w Pomysku Wielkim.

- W czwartek przed godziną 14 dyżurny bytowskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że na pastwisku w gminie Bytów, najprawdopodobniej zastrzelony został koń - mówi sierż. szt. Damian Chamier Gliszczyński, pełniący obowiązki oficera prasowego komendanta powiatowego policji w Bytowie. - Na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Funkcjonariusze wykonali szczegółowe oględziny miejsca i sporządzili dokumentację fotograficzną oraz przesłuchali osoby. Śledczy na miejscu współpracowali z weterynarzem oraz zabezpieczyli do dalszych badań truchło konia. Mundurowi obecnie intensywnie ustalają okoliczności tego zgłoszenia i prowadzą czynności sprawdzające w tej sprawie.

Karmiąca klacz zostawiła miesięczne źrebię

Właściciele stajni są zrozpaczeni i zszokowani.
- Rano pojechałem na pastwisko nieco oddalone od naszego domu - wyjaśnia Leszek Stenka, właściciel stajni. - Zorientowałem się, że w stadzie brakowało jednej klaczy. Po chwili zobaczyłem, że leży martwa. Na głowie miała ranę. Zobaczyłem wlot kuli. Wszystko wskazuje na to, że została zastrzelona.

Właściciel uważa, że sprawcą mógł być kłusownik. - Teraz jest okres ochronny, myśliwy nie strzelałby do zwierzyny płowej - wyjaśnia. - Kłusownik prawdopodobnie pomylił klacz z jeleniem.

17-letnia klacz o imieniu Tunezja była klaczą karmiącą. Zostawiła źrebię. - Nie wiem, co z nim będzie - mówi Stenka. - "Przytuliło" się do innej klaczy i popija mleko.

Nagroda za wskazanie sprawcy

Właściciel stajni wyznaczył nagrodę za wskazanie sprawcy zastrzelenia Tunezji. Osoba, która ją wskaże otrzyma 10 tysięcy złotych.
Wszystkie informacje należy przekazywać bytowskiej policji.

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Materiał oryginalny: Ktoś zastrzelił karmiącą klacz. Tragedia w stajni Dzieci Wiatru pod Bytowem - Głos Pomorza

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aaa

Policja twierdzi, że otrzymała zgłoszenie koło 14. Właściciel mówi, że pojechał rano na pastwisko i stwierdził brak konia, którego zastrzelonego znalazł po chwili.

Brak rzetelności dziennikarskiej czy ktoś kręci??

A poza tym to nie człowiek tylko bydle term kto zastrzelił to zwierzę.

G
Gość

Co z k u r w y żyją na tym świecie !!!!!!!!!!

G
Gość

Co za cwel jakiś... Dorwać gnoja i torturować. Tylko takie powinny być kary dla wykolejeńców.

Dodaj ogłoszenie