Ktoś na trasie triathlonu w Gdyni rozsypał pinezki?

redZaktualizowano 
Szymon Szewczyk
W niedzielę podczas imprezy Herbalife Ironman 70.3 kilku zawodników najechało na rozsypane na trasie pinezki. Czy ktoś rozsypał je celowo?

Pinezki rozsypane były sześć kilometrów przed końcem trasy Herbalife Ironman 70.3 w Gdyni. Jednym z poszkodowanych zawodników jest dziennikarz Maciej Dowbor, który bardzo przeżył tę sytuację, która nie pozwoliła mu zakończyć zawodów. Poinformował o tym na swoim profilu na Facebooku:

Organizatorzy biegu zapowiadają, że zgłoszą sprawę na policję.

Zobacz relację z Herbalife Ironman Gdynia:

Iwan Tutukin i Diana Riesler zwycięzcami Herbalife Ironman 70.3 [ZDJĘCIA]


Herbalife Triathlon Gdynia 2016. Dystans sprint - najszybszy był Mateusz Rak [ZDJĘCIA, WIDEO]

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
widze

widzialem jak rozsypywal kilka lat temu wiec pewnie ten sam

K
Krol KiK

Kto dzisiaj jeszcze sprzedaje pineski i komu one potrzebne? Kiedys byl sklep papierniczy "Pineska" na ulicy Garncarskiej a rozsypywanie tego ustrojstwa to czeski patent z czasow Wyscigu Pokoju i Krolaka.

R
Rybka

Celowo? Chyba? Ktoś? Odpowiadam autorowi tekstu: to normalne, że pinezki leżą na każdej ulicy.

Dodaj ogłoszenie