sportowy24
    Kto ma klucz do boisk w Oliwie? Obiekty sportowe za...

    Kto ma klucz do boisk w Oliwie? Obiekty sportowe za publiczne pieniądze są niedostępne dla mieszkańców

    Adam Mauks

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Kto ma klucz do boisk w Oliwie? Obiekty sportowe za publiczne pieniądze są niedostępne dla mieszkańców
    1/3

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Fot. Adam Mauks

    Wysokie płoty, monitoring, wejściowe bramki zamknięte na klucz. W środku boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki. Oliwa ma nowoczesne obiekty sportowe, ale są niedostępne dla mieszkańców. Mają jeszcze jedną wspólną cechę: powstały za publiczne pieniądze.
    Dla wielu gdańszczan Oliwa jest dzielnicą ludzi starszych, w której jest zoo, park i katedra. Mieszkają w niej także dzieci i młodzież. I to całkiem sporo. Jeszcze nie tak dawno wsiadając na rower można było w 15 minut dotrzeć do 7 boisk w Oliwie! Trawiastych, piaszczystych, asfaltowych. Dostępnych dla wszystkich.

    Coś, co przypomina boisko jest przy sali gimnastycznej obok szkoły Fregata przy ul.
    Cystersów. W środku ogrodzonego płotem placu są dwie bramki do piłki ręcznej i dwa kosze. Jeśli sprzyja to jakiejś aktywności, to tylko grze „jeden na jeden” w kosza lub nauce jazdy na rowerze dla małych dzieci. Drzwi na sportowy plac są zamknięte bo od 2 lipca trwa remont sali gimnastycznej. Do odwołania.

    Boisko przy Fregacie, to także przykład tego czemu i komu miało służyć kiedy w maju 2007 roku otwierał je wicemarszałek Senatu Maciej Płażyński, który trzy lata później zginął w katastrofie smoleńskiej. Płażyński postanowił wtedy pomóc lokalnej społeczności Oliwy zbudować nowoczesny obiekt. Na budowę boiska przekazał także część pieniędzy, które dostał jako zwrot za kampanię wyborczą. Kolejne kwoty do szkoły trafiły z ogólnopolskiego programu Ministerstwa Sportu i firmy ubezpieczeniowej PZU „Blisko boisko”, którego pomysłodawcą był Maciej Płażyński. W maju 2007 roku wielką wstęgę w bramce na boisku ze sztuczną trawą przecięli m.in. ówczesny metropolita arcybiskup Tadeusz Gocłowski, wicemarszałek Senatu Maciej Płażyński oraz Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. Boisko powstało jako „wyraz codziennej troski o wszechstronny rozwój młodzieży”. Dziś korzystają z niego tylko uczniowie niepublicznej szkoły podstawowej. - Wynajmujemy boisko, ale odpłatnie - dowiedzieliśmy się we Fregacie. - Godzina dla klubowej młodzieży kosztuje 40 złotych, dla dorosłych 80.

    Rok temu uroczyście otwarto wielofunkcyjne boisko przy Szkole Podstawowej nr 23 przy ul. Opackiej. Pani w sekretariacie szkoły nie była do końca zorientowana jaka jest możliwość skorzystania z boiska. Podobno trzeba się w tej sprawie kontaktować z paniami woźnymi...

    Boisko V Liceum Ogólnokształcącego jest czynne do godz. 17, a raz w tygodniu do 16 - czytamy w regulaminie zawieszonym na ścianie sali gimnastycznej. - Nie wynajmujemy boiska - usłyszeliśmy w V LO. - Mamy tyle zajęć szkolnych, że nie udostępniamy naszych obiektów.

    Jeszcze nie tak dawno na banerze przy płocie można było przeczytać hasło: „Budujemy dla nas”. Na ścianie budynku sali gimnastycznej przy ul. Liczmańskiego jest tablica przypominająca, że w tym miejscu swoją drogę do wielkiej sportowej kariery zaczynał Janusz Sidło, legendarny polski oszczepnik...

    Grzegorz Kryger, z-ca dyrektora Wydziału Rozwoju Społecznego ds. edukacji Urzędu Miejskiego w Gdańsku:

    - Dostęp do boisk przy szkołach publicznych powinien być dla mieszkańców nie tylko swobodny, ale także bezpłatny. To dziwna sytuacja, bo z wielu miejsc w Gdańsku mamy sygnały, że mieszkańcy korzystają z nich do późnych godzin wieczornych. Te trzy placówki szkolne zostaną sprawdzone. Dyrekcja szkoły czy administrator boiska może podjąć decyzję, że obiekt jest zamknięty jeśli wymaga on naprawy, ale musi być to jasno opisane przy wejściu na obiekt. Jeśli boisko jest w stanie nadającym się do korzystania, powinno być otwarte. Ta sytuacja zostanie wyjaśniona - mówi Kryger.

    Dzielnica, która kiedyś słynęła z aktywności fizycznej jej mieszkańców - sportowo umiera. W Oliwie nie weźmiesz już piłki pod pachę i nie pójdziesz jej pokopać na boisku. Nie potrenujesz dryblingu, nie zagrasz „ulica na ulice”. Ktoś powie: takie czasy, dziś nie potrzeba tylu boisk co kiedyś, bo nie było internetu, telefonów i stu kanałów w telewizji. Tyle, że brak alternatywy w postaci choćby jednego boiska, które byłoby dostępne dla wszystkich, to porażka dorosłych, a w konsekwencji dramat dzieci i młodzieży. Na pytanie: „dlaczego nie pójdziesz pokopać piłki?” młody człowiek zza monitora komputera odpowiada zgodnie z prawdą: „bo nie ma gdzie”.

    Zawsze wydawało mi się, że na prestiż Oliwy wpływ powinien mieć także swobodny dostęp mieszkańców do obiektów sportowych. Siłownie pod chmurką, które są dobrym pomysłem, to za mało. Zwłaszcza dla młodych.

    Warto spojrzeć dalej: o boisku przy Kościerskiej można napisać tylko tyle, że najczęstszymi gośćmi są na nim...dziki. Na boisko uniwersyteckie przy Wita Stwosza wyprowadza się psy. Teren przy Bytowskiej, gdzie trenowała piłkarska reprezentacja Niemiec niszczeje. To był prezent od niemieckiej federacji dla Gdańska. Piaszczystego boiska przy Grunwaldzkiej już dawno nie ma, bo stoi na nim jeden z wieżowców Olivia Business Centre...

    Nie trzeba być wybitnym intelektualistą, by zrozumieć, że możliwość fizycznej aktywności młodzieży to dużo mniejsze nakłady na późniejsze leczenie wad postawy, otyłości, cukrzycy, chorób układu krążenia i wielu innych. Nic nie zastąpi swobodnej „gierki w nogę”, która jak żaden specjalistyczny trening pozwala na samodzielne myślenie na boisku, uczenie się społecznych zachowań, czy po prostu pozwala pobyć razem. W realnym, nie wirtualnym świecie.

    Lechia walczy o zaufanie, Arka wykorzystała szansę


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tak jest wszędzie i nie tylko tyczy boisk

    Ojciec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    To samo tyczy się przyszkolnych placów zabaw, która są pozamykane na cztery spusty.
    W każdym normalnym kraju publiczne tereny przyszkolne są ogólnie dostępne i zamykane na noc.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!