Krzysztof Rutkowski szuka Iwony Wieczorek. Ekipa detektywa w Gdańsku-Jelitkowie. "Szoł i sprzątanie śmieci trwa" mówi Janusz Szostak

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Krzysztof i Maja Rutkowscy przybyli do Gdańska, aby sprawdzić informacje, które miał przekazać im jeden z osadzonych w polskim zakładzie karnym. Dotyczą miejsca, w którym ślad urywa się po Iwonie Wieczorek. Sprawy tej nie chce komentować wojewódzka policja, ani Prokuratura Krajowa.

Krzysztof Rutkowski przy plaży w Gdańsku-Jelitkowie

- Ta koszula była zawinięta w reklamówkę, zawiązana i zakopana - takie informacje o rzekomo znalezionych przedmiotach przekazała portalowi Patriot24.net Maja Rutkowski, która kieruje tymi poszukiwaniami.

Ekipa Krzysztofa Rutkowskiego podaje informacje, że odnalazła w środę, 19.05.2021, bluzkę i dwa noże w okolicach wejścia nr 63 w Gdańsku-Jelitkowie, gdzie ślad urwał się po zaginionej Iwonie Wieczorek. Bluzka ma być podobna do tej, którą miała Iwona Wieczorek w dniu zaginięcia. Zabezpieczone przez grupę Mai Rutkowski rzeczy miały zostać przekazane policji.

- Informacje o możliwym miejscu ukrycia zwłok Iwony Wieczorek uzyskaliśmy z zakładu karnego - mówi portalowi Patriot24.net Krzysztof Rutkowski. - Będziemy dziś bardzo dokładnie te informacje weryfikować w terenie - przekazał dziś rano portalowi Patriot24.net Krzysztof Rutkowski.

Działania odbywały się przy promenadzie, od wejścia nr 63 w stronę Gdańska, po prawej stronie. To właśnie to miejsce wskazał jeden z osadzonych w polskim zakładzie karnym. Informacja wydała się wiarygodna detektywowi, dlatego zdecydował się w terenie rozpocząć w środę, 19.05.2021 działania weryfikacyjne.

Sprawy tej nie chce komentować Wojewódzka Policja, ani Prokuratura Krajowa. Z działań Rutkowskiego szydzi za to otwarcie dziennikarz śledczy Janusz Szostak, autor książki "Co się stało z Iwoną Wieczorek?", który swoje działania terenowe prowadził m.in. na terenie działek na Hallera.

- Szoł i sprzątanie śmieci trwa - pisał w swoich social mediach dziennikarz. - Trzeba być bardzo naiwnym (zwłaszcza media), żeby na to się złapać. Jak zauważyła jedna z moich czytelniczek: "Informator powiedział Rutkowskiemu prawie rok temu, gdzie zakopali Iwonę...i on teraz od tak jedzie i znajduje ciuchy, noże, rajstopy, których Iwona nie miała. Może jeszcze złoty pociąg odkopią ?". Niestety wygląda to na podrzucenie tych fantów. Co myślę policja bardzo szybko zweryfikuje. Odwracanie uwagi od prawdziwych sprawców i książki, która ujawni rolę wielu osób nic nie pomoże.

Dziennikarz podkreśla, że ekipa słynnego detektywa aktywizuje się za każdym razem, gdy ten prowadzi jakieś działania w tej sprawie.

- Gdy rok temu szukaliśmy ciała Iwony w Gdańsku, w tym samym czasie ten człowiek wyskoczył z historyjką o rzekomym przestępcy, który wskazał mu miejsce ukrycia zwłok - wspomina Janusz Szostak. - Jednak nie podjął się ich szukania. Skończyło się, jak zawsze na szumie medialnym, który ma odwracać uwagę od naszych działań. Teraz jest podobnie, ma ukazać się książka przedstawiająca kulisy tej zbrodni, więc ten człowiek stał aktywny. Oczywiście wszystko skończy się na spacerze bulwarem i zdjęciu przy wejściu 63. Kto go inspiruje do takich działań, o tym też napiszę w książce.

Wznowiono poszukiwania Iwony Wieczorek w Gdańsku. Dziennikar...

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Ślady krwi, kości i zabetonowany...

Nowy etap poszukiwań Iwony Wieczorek. Na sopockich działkach...

Sprawa Iwony Wieczorek. Policja przeszukała działkę w Sopoci...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
API

Czyli mamy do czynienia ze zbrodnią doskonałą, to już 11 lat i zero śladów.

Dodaj ogłoszenie