Krzysztof Rudziński: Budowniczy nowoczesnego Pomorza

    Krzysztof Rudziński: Budowniczy nowoczesnego Pomorza

    Maciej Pietrzak

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Krzysztof Rudziński: Budowniczy nowoczesnego Pomorza

    ©Przemek Świderski

    Projekt Hewelianum, Pętla Żuławska i przede wszystkim Pomorska Kolej Metropolitalna - to najważniejsze z dokonań Krzysztofa Rudzińskiego, człowieka wielu talentów.
    Krzysztof Rudziński: Budowniczy nowoczesnego Pomorza

    ©Przemek Świderski

    Jestem gdańszczaninem, któremu po prostu przyszło żyć w ciekawych czasach, w mieście zawsze dumnym i dynamicznie rozwijającym się. To duża satysfakcja, że mam możliwość dodania swojej cegiełki w budowaniu nowoczesnego Gdańska - mówi o sobie Krzysztof Rudziński.

    Okres pierwszych lat studiów na Wydziale Chemii Politechniki Gdańskiej przerwała panu Krzysztofowi władza ludowa, która uznała, że więcej może dać on z siebie w służbie wojskowej. Nie do końca akceptowana była jego działalność kabaretowa na uczelni.

    - Przemielony przez tryby specjalnie stworzonej dla takich jak ja „studencików” kompanii Wojsk Ochrony Pogranicza, przeznaczony do służby w jakiejś zielonej strażnicy na południu Polski, trafiłem przez niezwykłą omyłkę pisarza sztabowego, do… Gdańska. Dla ówczesnej władzy wojskowej było to całkowicie niezrozumiałe i zgoła podejrzane. Wysłano mnie więc jak najdalej było można - do Krynicy Morskiej, gdzie dzielnie broniłem brzegu morskiego przed nieznanym, acz groźnym wrogiem „z morza” - opowiada o pobycie w wojsku.

    Po odbyciu służby w 1986 roku przyszedł czas ważnych życiowych decyzji. Ojciec pana Krzysztofa, obciążony przez całe życie wyrokiem za działalność antypaństwową w latach powojennych, stracił pracę i wspólnie postanowili zacząć działać na własną rękę. Otworzyli zakład rzemieślniczy z branży budowlanej, w którym ojciec był mistrzem, a syn pierwszym uczniem i czeladnikiem.

    - Niejako równolegle zaczęło się układać moje życie osobiste z niezwykłą kobietą, a po roku przybyła do nas córka - Karolina. Niebawem dołączył do stada syn Dominik - i tak pozostało do dziś - mówi nasz bohater.

    Warsztat rzemieślniczy przeobrażał się w rodzinną firmę, zdecydowanie zwiększając zakres działania, a także obroty finansowe. Nie wytrzymała ona jednak szalejącej inflacji początku lat 90.

    - Znów trzeba było zaczynać od zera. Dzięki nawiązanym kontaktom podpisałem kontrakt z niemieckim deweloperem, dla którego rozpocząłem produkcję kompletnych dachów na remontowane w dawnym NRD domy. W tym czasie jasno zrozumiałem, co oznacza być biednym sąsiadem zasobnej Unii Europejskiej, niejako stać za płotem bogatego gospodarza, który od czasu do czasu weźmie biedotę do prostej roboty płacąc lub nie - wspomina pan Krzysztof.

    W roku 1996 zdecydował się on na całkowitą zmianę profesji i przystąpił do konkursu na dyrektora nowo powstającego Parku „Grodzisko”, czyli zarządcy tzw. Fortów Napoleońskich w Gdańsku. Konkurs wygrał i tak powstał „Projekt Hewelianum”, kontynuowany z powodzeniem przez następne zespoły projektowe, został uznany za jeden z siedmiu cudów funduszy europejskich w Polsce, a obecnie nadal świetnie się rozwija, będąc jedną z ciekawszych atrakcji turystyki edukacyjnej w Gdańsku.

    Dalszym etapem drogi zawodowej Krzysztofa Rudzińskiego było kierowanie Wydziałem Programów Rozwojowych Urzędu Miejskiego, którego największym zadaniem było przygotowanie Gdańska głównie pod względem infrastrukturalnym do piłkarskich mistrzostw Euro 2012.

    Od 2009 roku jako doświadczony menedżer zajmował się już największymi projektami dla całego województwa. Rok później został prezesem spółki Pomorska Kolej Metropolitalna i pełnił tę funkcję do maja tego roku.

    - Wspólnie z zespołem Departamentu Koordynacji Projektów Województwa pracowaliśmy równolegle nad dopięciem drogi wodnej „Pętla Żuław” oraz podwalinami funkcjonalnymi i finansowymi Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Projekty całkowicie odmienne, każdy z nich ogromnie skomplikowany z innych powodów. Wielu twierdziło, że stworzenie PKM jest niemożliwe, a jednak udało się odnieść sukces - podsumowuje Krzysztof Rudziński.

    maciej.pietrzak@polskapress.pl

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo