Krzysztof Juras: Sześć punktów dla Arki Gdynia i Lechii Gdańsk [komentarz]

Krzysztof Juras
Fot. Przemysław Świderski
Od 21 września czekaliśmy na taki weekend, by dwie nasze drużyny wygrały w piłkarskiej ekstraklasie. Wówczas to Arka Gdynia najpierw pokonała na wyjeździe ŁKS Łódź 4:1, a następnie Lechia nie dała szans kieleckiej Koronie ogrywając ją w Gdańsku 2:0. Tym razem było podobnie, bowiem to arkowcy znów postarali się o wyjazdowe zwycięstwo w Kielcach nad Koroną, a Lechia bez problemów wygrała na własnym stadionie z płocką Wisłą.

Niewątpliwie gdynianie odnieśli bardzo ważną wygraną z drużyną, z którą bezpośrednio rywalizują o utrzymanie. Te zdobyte przez nich trzy oczka pozwoliły na wydostanie się arkowcom ze strefy spadkowej. Głównymi architektami zdobyczy punktowej w Kielcach, byli: strzelec jedynego gola, Maciej Jankowski i bramkarz Pavels Steinbors. Tak się zastanawiam, kiedy to w Gdyni stanie pomnik tego łotewskiego golkipera? Przecież gdyby nie on, to zapewne Arka miałaby kilka punktów mniej, nie tylko w tym sezonie, ale także w poprzednich dwóch. No i jeszcze jedno, co może spędzać sen z powiek kibicom żółto-niebieskich. Co to będzie, jak nie daj Boże, Steinbors odniesie kontuzję? Łotysz od ponad dwóch lat gra od deski do deski, a jego zmiennicy szans na grę w lidze nie dostają i nie dostawali nawet wówczas gdy arkowcy byli pewni utrzymania. Nie wiem, czy to właściwy kierunek.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Zgoła inaczej ma się rzecz w Lechii. Tam trener Piotr Stokowiec odstawił od pierwszego składu bramkarza Dusana Kuciaka. Piąty mecz z kolei (licząc z Pucharem Polski) zagrał Zlatan Alomerović. Do postawy Serba nie można mieć większych zastrzeżeń, choć wydaje się, że przy straconych golach w meczu pucharowym z Zagłębiem mógł zrobić coś więcej. Jednak też nie widać powodu dla którego Kuciak stracił miejsce między słupkami. Był on, mimo wówczas mizernych wyników Lechii, wyróżniającym się zawodnikiem. A już zupełnie dziwne jest i tego nie rozumiem, dlaczego nie zagrał on w meczu pucharowym? Dotychczas, bowiem szkoleniowiec biało-zielonych rotował bramkarzami w ten sposób, że jeden grał w lidze, a drugi w pucharach. Czyżby to oznaczało, że na linii Piotr Stokowiec - Dusan Kuciak mamy do czynienia z jakimś konfliktem? Oby nie.

"Lewy" kosmita! Kolejne rekordy Polaka

Press Focus

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marvyn Cox

Ale Pan Krzysztof musi. Jest "dziennikarzem". Tzn. tak mu wmawiają.

n
nep

Panie Krzysztofie. Nie szukamy dziury w całym. Lechia ma równorzędnych bramkarzy rywalizujących między sobą na zdrowych zasadach.

Dodaj ogłoszenie