Krzysztof Iszkowski: Polityczna ofensywa PiS załamała się ROZMOWA

rozm. Tomasz Rozwadowski
SWPS
Z dr. Krzysztofem Iszkowskim, politologiem ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, rozmawia Tomasz Rozwadowski.

Wyniki najnowszego sondażu opinii publicznej przeprowadzonego przez TNS Polska wykazują znaczący wzrost notowań Platformy Obywatelskiej i spadek Prawa i Sprawiedliwości. Co, według Pana, przyczyniło się do utraty przewagi przez PiS?

Polityczna ofensywa PiS, tak widoczna w ostatnich miesiącach, załamała się na obydwu głównych frontach: warszawskim i smoleńskim. Referendum w Warszawie, które miało rozstrzygnąć o odwołaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta miasta, okazało się nieważne ze względu na niską frekwencję. Było to zwycięstwem Donalda Tuska, który wezwał wyborców PO, żeby nie głosowali. Nieodwołanie prezydent stolicy jest wyraźnie na korzyść PO, a dla PiS stanowi porażkę. Drugim czynnikiem, który osłabił pozycję PiS, były coraz bardziej absurdalne wypowiedzi ekspertów zespołu Antoniego Macierewicza, nie do zaakceptowania dla wyborców spoza żelaznego elektoratu PiS. Nastąpił więc odpływ głosów z obozu najsilniejszej partii prawicowej.

W obozie Platformy też duże zmiany. Czy porażka Grzegorza Schetyny w wyborach na przewodniczącego PO na Dolnym Śląsku jest dobrą wiadomością dla tej partii?

Z pewnością jest to dobra wiadomość dla Donalda Tuska, który wzmocnił swoje przywództwo, dla partii niekoniecznie. Schetyna może żałować, że nie stanął w wyborach na przewodniczącego partii przeciwko Tuskowi, bo porażka w konkurencji z urzędującym premierem jest mniejszą stratą niż przegrana na szczeblu regionalnym. Osłabienie Schetyny oznacza jednak powrót do gnuśnego zadowolenia PO i zmniejsza zdolność koalicyjną partii po kolejnych wyborach. Z Tuskiem na czele Platforma może wejść w koalicję właściwie tylko z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, ewentualnie z Polskim Stronnictwem Ludowym, jeśli PSL w ogóle wejdzie do parlamentu. W tym sondażu ludowcy są poniżej progu. Ze Schetyną na czele możliwa byłaby pewnie koalicja także z przyszłym ugrupowaniem Gowina lub Twoim Ruchem Janusza Palikota. Sądzę, że przez dwa lata, które dzielą nas od wyborów, TR wyraźnie urośnie w siłę i może stać się cennym partnerem koalicyjnym.

Gdyby się utrzymał obecny trend, Platforma miałaby teoretycznie szansę na samodzielne rządy.

Teoretycznie tak. Sondaż TNS przewiduje, że do Sejmu weszłyby tylko cztery partie, co zwiększa znaczenie tych 41 procent. Z drugiej strony - nie znamy rozkładu głosów w okręgach wyborczych, więc nie wiadomo, czy PO miałaby samodzielną większość. Nawet jeśli, byłaby to większość paru głosów.

Co Pan powie o ociepleniu relacji pomiędzy Tuskiem a Leszkiem Millerem, tak powszechnie opisywanym w ostatnich dniach?

Jedno, co Tuska z Millerem z pewnością łączy, to skłonność do bezprogramowego zarządzania. Obaj potrafią się pozbywać deklarowanych ideałów i obywać bez realnego programu. SLD włożył wysiłek, głównie PR-owy, w stworzenie opracowań, które są w istocie kopią standardowych założeń europejskich socjaldemokracji, ale nie sprawia wrażenia, jakby chciał ten program realizować. Platforma nie ma programu w sposób całkowicie otwarty. W tym sensie obu partiom i przywódcom byłoby po drodze. Pytanie, jak na tak rysującą się koalicję zareaguje elektorat PO, pozostaje otwarte. Podobnie jak pytanie o korzyści z takiej koalicji dla Polski.

Jakie doraźne korzyści daje Tuskowi obecny rozwój sytuacji?

Tuskowi łatwiej jest dyscyplinować PSL, bo w postaci SLD pojawiła się realistyczna alternatywa jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Wracając do PiS. Czy Jarosław Kaczyński może mówić obecnie o porażce?

Jeśli zależało mu na powrocie do władzy, to tak. A jeśli jego celem jest pozostanie główną siłą na prawicy i głównym recenzentem poczynań rządu, to utrzymał stan posiadania. Pewnie na długi jeszcze czas.
t.rozwadowski@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AJB

Kochanieńka, a co ty, brania nie masz? Żadnych chętnych na te "dojrzałe" wdzięki na trójmiejskich pigalakach nie znajdujesz? I dlatego molestujesz heteryków na łamach DB, bez żadnej ingerencji moderatora? Ty się do Anulki Grodzkiej zgłoś po poradę, zobacz jakie ona ma powodzenie. Jeden taki jej wielbiciel w rajstopkach i baletkach, wice naczelny giewu już pisze libretto do opery z nią w roli głównej. I są jeszcze luki w obsadzie. Dla sznapsbarytonu który pociągnie arię:"Szumią jodły na gór szczycie... lecz znudziło się kobicie ... i ... chce znów Krzysiem Bęgowskim byyyyyć. I tak będzie wyyyyyyyyyyyyyyyyć!"

s
szekla

"Poseł PO Jakub Szulc z Dolnego Śląska złożył do Biura Krajowego partii wniosek o unieważnienie wyników wyborów regionalnych na Dolnym Śląsku."- a to jest ofensywa "rozwojowa" lemingów ?

S
Sławoj
Kochana,co masz na pisząc: "przez tzw.media" ?
z "tzw." to stanowczo przesadziłaś,lekkomyślna

ukłony
P
Polihistor

na jakiej zasadzie politolog bierze się za ocenianie wypowiedzi ekspertów zupełnie nie ze swojej dziedziny.
No, chyba że odnosi się do - topornie poszatkowanych i wyrwanych z kontekstu - fragmentów enuncjacji, podawanych przez tzw. media.
Tymczasem posiadanie stopnia naukowego ZOBOWIĄZUJE.
Także - a zwłaszcza - do tego, by - próbując opisywać rzeczywistość - stosować właściwą w danym przypadku metodologię.
Inaczej absurdalna staje się wypowiedź oceniającego, nie tych, którym próbuje - Bóg raczy wiedzieć dlaczego - wystawiać cenzurkę. :-)

Dodaj ogłoszenie