Kropla chłodu zamiast Bestii ze Wschodu! Meteorolog: to będzie po prostu prawdziwa zima! Czy czekają nas duże mrozy na Pomorzu?

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Będziemy mieć trochę prawdziwej zimy, ale bestią bym jej nie określił. Raczej kroplą chłodu – mówi Piotr Kowalkowski z portalu meteorologicznego Info Meteo Elbląg.

Czym jest Bestia ze wschodu?
Krótko mówiąc, jest nadużyciem, chyba niepotrzebnym straszeniem. W tym rozumieniu, które pojawia się w mediach, w sensie groźnej, ekstremalnej pogody, nie ma Bestii ze Wschodu i raczej nie będzie. Co kilka lat mamy do czynienia z wyżami rosyjskimi, spływającymi nad środkową Europę z tego kierunku, przemieszczającymi się w stronę basenu Morza Śródziemnego. Taki wyż rzeczywiście pojawi się u nas za kilka dni. To jest ta „bestia”.

Nadchodzi prawdziwa zima? To pytanie od jakiegoś czasu zadajemy sobie wszyscy. A to dlatego, że w sieci pojawiły się informacje jakoby "Bestia ze Wschodu" miała po raz kolejny do nas zawitać. Z zapowiedzi czeskiego meteorologa wynika, że mogą wystąpić nawet 30-stopniowe mrozy. Informacje te dementuje IMGW i wskazuje na niewielkie mrozy w połowie miesiąca. Jak na rzekomo nadchodzącą zimę patrzą internauci? Taka może być pogoda po 17 stycznia! Oto najlepsze MEMY!

"Atak zimy w zimie" - z tego śmieje się internet! Mróz, burz...

Skąd się wzięło to określenie? „Bestia ze wschodu”… brzmi groźnie, poważnie...
To prawda, brzmi bardzo dobrze. „Bestia ze wschodu” pojawiła się w jednym z meteorologicznych programów w mediach brytyjskich. Polskie, i nie tylko, media chętnie to sformułowanie podchwyciły, bo jest nośne, jest w stanie zainteresować odbiorców.

Rozumiem, że wyż znad Rosji nie zamrozi Polski?
Powiedziałbym, że będzie to… kropla chłodu. We wschodnich częściach naszego kraju objawi się ona temperaturami od minus 10 do minus 14 st. C, ale wystąpią one tylko w czasie dwóch nocy, tak podają prognozy. Później powinno być już cieplej. Wydaje się, że ten wyż nadciągający ze wschodu nie będzie typowym układem wysokiego ciśnienia, przynoszącym chłody. Będziemy mieli do czynienia z zachmurzeniem, w czasie których temperatury będą oscylować wokół zera, a w czasie możliwych przejaśnień temperatura będzie spadać poniżej minus 5 st. C.

Co z Pomorzem?
Zgodnie z tym co pokazują modele meteorologiczne, temperatura na Pomorzu, jeśli sięgnie minus 10 st C, to raczej nie w Trójmieście, a w regionie Kociewia. Ja powiem krótko – to jest po prostu prawdziwa zima, jaka powinna gościć w Polsce co roku. Trzymam kciuki, by do końca stycznia na Pomorzu utrzymywały się temperatury w granicach minus 5 st. C.

Mówi pan o prawdziwej zimie i rzeczywiście, od kilkunastu dni mamy opady śniegu. Czy może pan jednak wyjaśnić, dlaczego pokrywa śnieżna utrzymuje się w niektórych miejscach dłużej? W niektórych miejscach Trójmiasta taka granica przebiega między sąsiadującymi ulicami. Różnice widać też między regionami, np. w niektórych częściach Żuław.
To zjawisko możemy rzeczywiście obserwować obecnie i obserwowaliśmy je w przeszłości, gdy temperatura powietrza oscylowała w okolicach zera st. C. Ta wartość bowiem nie jest równa - są wahania od zera plus i minus. Z lekcji geografii w szkole podstawowej wiemy, że w czasie chłodów im teren położony wyżej, tym temperatura jest niższa i na odwrót, w dolinach jest cieplej. Dlatego ludzie wyjeżdżają w góry, by zaznać trochę prawdziwej zimy. Tak samo działa to w przypadku wzniesień na Pomorzu. W naszym obszarze dolinami są Żuławy i Powiśle, a górami okalające je wzgórza morenowe. Różnice w wysokości położenia poszczególnych ulic, dzielnic, występują też w miastach. Gdy jeszcze do tego dodamy konwekcyjne opady przemieszczające się od strony Bałtyku w stronę wzniesień, to mamy właśnie taką sytuację, o którą pan pyta. Podam przykład sprzed kilku dni – w miejscowości Milejewo na Warmii spadło niemal 30 cm śniegu, a w niedalekim Elblągu, położonym niżej, była plucha lub w ogóle śniegu nie było. W Elblągu termometr wskazywał plus 0,4 st. C, a w Milejewie minus 0,5 – niby niewiele, a jednak był zupełnie inny mikroklimat, a ludzie są „poszkodowani” brakiem śniegu. Gdyby temperatura na wzniesieniach była niższa, np. minus 10 st C, to chłodniej byłoby też i w dolinach i śnieg utrzymywałby się wszędzie.

To była biała apokalipsa! Zima stulecia rozpoczęła się w Syl...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie