Koszmarny wypadek na S1 w Pyrzowicach. Kobieta jechała pod prąd. Zginęła po czołowym zderzeniu z TIRem

Wiktoria Żesławska
Wiktoria Żesławska

Wideo

Zobacz galerię (19 zdjęć)
Koszmarny wypadek na trasie S1 w Pyrzowicach okazał się wypadkiem śmiertelnym. W sobotę, 12 grudnia, po godzinie 15 na S1 w Pyrzowicach doszło do potwornego wypadku. Samochód osobowy czołowo zderzył się z tirem. Kobieta, która prowadziła samochód osobowy, zginęła. Jechała pod prąd. W krytycznym stanie została przetransportowana do szpitala, lecz lekarzom nie udało się jej uratować.

Tragiczny wypadek na S1

Na trasie S1 w Pyrzowicach, tuż po godz. 15 doszło do tragicznego wypadku. Doszło tam do czołowego zderzenia tira z samochodem osobowym. Osobówka jest całkowicie zmiażdżona.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Na miejscu bardzo szybko pojawiła się straz pożarna i policja. Wypadek całkowicie sparaliżował ruch na drodze.

- Kobieta, która kierowała samochodem osobowym jest poszkodowana. Na miejscu jest śmigłowiec LPR, obecne są służby, Trwają działania ratownicze - mówi kpt. Krystian Biesiadecki, PSP w Będzinie.

Kobieta w krytycznym została przetransportowana karetką pogotowia do Szpitala im. Świętej Barbary w Sosnowcu. Jej stan zdrowia był bardzo ciężki. Niestety zmarła. Lekarzom nie udało się jej uratować.

Nie przeocz

Jak doszło do wypadku na S1?

Policja na razie nie ustaliła bezpośredniej przyczyny wypadku. Wiadomo, że kierująca samochodem mitsubishi jadąc w kierunku Siewierza z nieznanych powodów zjechała na przeciwny pas ruchu i uderzyła czołowo w tira.

Po zderzeniu samochód osobowy obijał się o bariery energochłonne. Kierowca TIRa próbował go ominąć, ale wpadł w poślizg i stanął a poprzek drogi. Części samochodu rozsypały się na odległości kilkuset metrów, bo uderzenie było potężne.

47-latka jest w ciężkim stanie, natomiast kierowca tira 54-letni obywatel Ukrainy nie odniosl obrażeń - informowała policja tuż po wypadku.

Według osób, które brały udział w akcji ratowniczej, 47-letnia kobieta nie dostosowała prędkości do warunków jazdy i doprowadziła do wypadku. Było śłisko. Szczątki samochodu były porozrzucane w znacznej odległości. Uderzenie było tak duże, że silnik został wyrwany, deska rozdzielcza też znajdowała się poza samochodem. Samochód rozpadł się na części.

Policjanci na miejscu kierowali objazdami. Utrudnienia trwały do wieczora. Służby musiały uprzątnąć skutki wypadku. Trasa S1 jest już przejezdna, ale służby drogowe muszą wyremontowac barierki energochłonne.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Koszmarny wypadek na S1 w Pyrzowicach. Kobieta jechała pod prąd. Zginęła po czołowym zderzeniu z TIRem - Dziennik Zachodni

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Suicide
13 grudnia, 11:57, Gość:

Ale ku rwa gdzie jechała pod prąd jak tam jest po 1 pasie

No pomyśl, kto jedzie pod prąd na ciągnik na pełnej ... ...

G
Gość

W polsce wszystkie auta ciezarowe nazywane sa TIR. To jest calkowicie bledne. TIR znaczy: miedzynarodowy transport drogowy. ( Transport Internationaux Routiers)

k
kamikadze

Nie jestem w stanie zrozumieć , nawet jak się zagapię i wjadę pod prąd to zatrzymują się na poboczu i czekam na możliwość zawrócenia a nie walę w jadące z przeciwka tiry z pełną prędkością ??

Dodaj ogłoszenie