Kościerzyna: tragedia nad wodą. Mężczyzna utonął nad...

    Kościerzyna: tragedia nad wodą. Mężczyzna utonął nad jeziorem we Wdzydzach. W czwartek wieczorem, 12.07 spadł z pomostu i nie wypłynął

    Joanna Surażyńska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Kościerzyna: tragedia nad wodą. Mężczyzna utonął nad jeziorem we Wdzydzach. W czwartek wieczorem, 12.07 spadł z pomostu i nie wypłynął

    ©Fot.Szymczak Krzysztof / Polska Press

    Strażacy uczestniczyli w akcji ratunkowej nad jeziorem we Wdzydzach.
    Kościerzyna: tragedia nad wodą. Mężczyzna utonął nad jeziorem we Wdzydzach. W czwartek wieczorem, 12.07 spadł z pomostu i nie wypłynął

    ©Fot.Szymczak Krzysztof / Polska Press

    Tragedia rozegrała się w czwartek wieczorem.

    Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna spadł z pomostu we Wdzydzach w gm. Kościerzyna i już nie wypłynął na powierzchnię.

    Na miejsce udali się strażacy z Kościerzyny (Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego), a także OSP Wąglikowice i Wdzydze Tucholskie.

    Strażacy odnaleźli mężczyznę i wyciągnęli go na brzeg, a następnie przystąpili do udzielania pomocy.
    Niestety, mimo reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Mężczyzna zmarł. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia kościerska policja.


    Przypomnijmy, że w ub. czwartek na jeziorze wielewskim we Wdzydzach Tucholskich utopił się 82-letni wędkarz, mieszkaniec Gdyni. Ciało mężczyzny znalazły spacerujące w pobliżu osoby. Tę sprawę również wyjaśnia kościerska policja. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna wypadł z łódki.

    ZOOM. Najtragiczniejsze wypadki - pierwsze półrocze 2017



    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:





    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Utoną 30 metrów od posterunku WOPR

    Tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Facet wpadł do wody z pomostu u Grzegorza, znam tą marinę bardzo dobrze. WOPR na miejsce przyszedł bo jak w tytule od ich posterunku do tego pomostu jest 30 metrów. Mogli by przybiec ale po co się...rozwiń całość

    Facet wpadł do wody z pomostu u Grzegorza, znam tą marinę bardzo dobrze. WOPR na miejsce przyszedł bo jak w tytule od ich posterunku do tego pomostu jest 30 metrów. Mogli by przybiec ale po co się spieszyć prawda. Głębokość w tym miejscu to między 3 do 3,5 metra może 4 metry ale nie więcej. "Śmierciownicy" bo ratownikami to ich nazwać nie można, zanurkowali dwa razy i nie znaleźli gościa. Więcej nie nurkowali i czekali aż przyjadą strażaccy nurkowie a to potrwało dobre 10 minut. Potem pajacowali z reanimacją. Ci ratownicy mają już sławę w światku żeglarskim Wdzyc Kiszewskich bo akcji ratowania dwójki dzieci i kobiety w przewróconym jachcie kilka lat temu. Wtedy też nie zanurkowali tylko zacholowali jacht do brzegu. Te dzieci żyły wystarczyło je powyciągać. Podczas holowania przewróconego jachtu do kabiny wpłynęła woda, która utopiła dzieci i kobietę tam przebywającą. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo