Kościerzyna: Proces w sprawie gwałtu na zlecenie od nowa

Joanna Surażyńska
Udostępnij:
Do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafiły już akta w głośnej sprawie tzw. gwałtu na zlecenie, do którego doszło w czerwcu 2008 roku w Kościerzynie. Proces rozpocznie się od początku. Na razie jednak nie wyznaczono terminu pierwszej rozprawy. Sędzia musi najpierw zapoznać się z aktami.

Przypomnijmy, że w połowie kwietnia Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok pierwszej instancji w przypadku czterech oskarżonych - Grzegorza S., Piotra G., Michała H. i Wojciecha P. Sąd utrzymał w mocy tylko wyrok, jaki zapadł wobec Janusza W. Tym samym jest on już prawomocny. Mężczyzna za przywiezienie sprawców pod dom ofiary otrzymał karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

Kościerzyna, Gdańsk: Sąd bada sprawę gwałtu na zlecenie

- Uzasadnienie wyroku zostało już sporządzone - poinformował nas Roman Kowalkowski, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. - Sąd uznał, że trzeba ponownie ocenić zebrany materiał dowodowy, ponieważ były pewne sprzeczności w ustaleniach.

Przypomnijmy, że w czerwcu 2008 roku do domu jednorodzinnego Marioli P. w Kościerzynie wtargnęło trzech zamaskowanych mężczyzn. Na głowach mieli kominiarki, na dłoniach lateksowe rękawiczki. Kobieta została związana. Sprawcy obcięli jej włosy, bili i grozili. Miało też dojść do gwałtu (do tego czynu jednak nie przyznał się żaden z oskarżonych). Przed wyjściem zabrali kobiecie torebkę z dokumentami i telefonami komórkowymi.

Kościerzyna: Sprawa gwałtu jeszcze raz w sądzie

Od początku podejrzanym w tej sprawie był mąż ofiary Wojciech P., z którym kobieta była w separacji. To on miał wynająć trzech mężczyzn, gdyż w ten sposób chciał zastraszyć żonę i wymusić korzystne rozstrzygnięcie sprawy majątkowej. Wojciech P. miał zapłacić sprawcom 5 tys. złotych. W czerwcu miał on zabrać dwójkę dzieci i konkubinę pod namiot do Szarloty w pobliżu Kościerzyny. W tym czasie w domu Marioli P. rozegrał się dramat. Jak ustaliła prokuratura, mężczyzna przez cały czas kontaktował się z oprawcami.

Osiem lat więzienia za zlecenie gwałtu na własnej żonie

W ub. roku w tej sprawie zapadł wyrok, w którym Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał winę wszystkich oskarżonych. Najwięcej - 8 lat w więzieniu miał spędzić Wojciech P. Piotr G. został uznany winnym m.in. pobicia i gwałtu. Został skazany na 7 lat więzienia. Michał H. za podobne czyny otrzymał wyrok 6 lat pozbawienia wolności. Grzegorz S. za pobicie miał trafić na 2 lata do więzienia. Wszyscy oskarżeni odwołali się od wyroku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie