Kościerzyna: Policjant podejrzany o molestowanie 14-latki nadal w areszcie

Joanna SurażyńskaZaktualizowano 
Marcin S., obecnie były już funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, podejrzany o molestowanie 14-letniej dziewczynki, prawdopodobnie spędzi kolejne trzy miesiące w areszcie. Wniosek w tej sprawie skierowała do sądu Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie.

- W tej sprawie przesłuchano już wielu świadków - mówi Mariusz Duszyński, zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie. - Otrzymaliśmy opinie biegłych z zakresu informatyki śledczej, którzy analizowali komputer i telefon zatrzymanego. Dysponujemy również opinią psychologiczną pokrzywdzonej, która określa jej stan, między innymi czy po zdarzeniu uległ pogorszeniu. Obecnie prokurator prowadzący analizuje te materiały.

Wyniki badań toksykologicznych 40-letniego nadkomisarza Marcina S. ujawniły, że podczas zatrzymania miał ponad jeden promil alkoholu w organizmie.

Prokuratura czeka jeszcze na opinię zakładu medycyny sądowej dotyczącą analizy śladów DNA i innych materiałów biologicznych. Kluczowa w sprawie będzie także opinia psychiatrów i seksuologa.

Jeśli sąd przychyli się do wniosku prokuratury, były policjant będzie w areszcie przynajmniej do 15 grudnia. Do tego też czasu zostanie przedłużone śledztwo.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w czerwcu w Wygoninie (pow. kościerski). Wysokiej rangi funkcjonariusz policji został zatrzymany i usłyszał zarzut dokonania innej czynności seksualnej na 14-letniej, niepełnosprawnej dziewczynce. Nie doszło do gwałtu, jednak miał on całować i dotykać w intymne miejsca córkę swoich znajomych.

Marcin S. to były już policjant KWP w Gdańsku, z 20-letnim stażem. Feralnego dnia spędzał czas ze znajomymi w domku letniskowym w Wygoninie. Nie był wówczas na służbie. Kiedy 14-latka wyszła się przebrać, miał się udać za nią. Policjanta niemal na gorącym uczynku nakryła siostra pokrzywdzonej. To ona wszczęła alarm.

Na miejscu doszło do szarpaniny, po której Marcin S. wyszedł z domu. Szybko jednak został zatrzymany przez funkcjonariuszy z Liniewa. Po nich przybyła prokuratura, a także policjanci z Wydziału Kontroli KWP w Gdańsku i Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Mężczyzna nie stawiał oporu. Zatrzymany złożył wyjaśnienia, nie przyznał się do winy.

- Funkcjonariusz usłyszał zarzut dokonania innej czynności seksualnej, za co grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności - mówi Duszyński. - Materiał dowodowy w stopniu bardzo wysokim uprawdopodobnia zarzucany czyn.

- To pierwszy taki przypadek w mojej pracy, a w policji pełnię służbę już kilkanaście lat. To przykre, bo jedna taka sprawa może rzucać cień na wszystkich policjantów - mówi Joanna Kowalik-Kosińska, rzecznik prasowy KWP w Gdańsku.

j.surazynska@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie